Strona główna Wiadomości Papież Leon dzieli się przesłaniem jedności w obliczu sporu z Trumpem: „Możemy...

Papież Leon dzieli się przesłaniem jedności w obliczu sporu z Trumpem: „Możemy żyć w pokoju” | Papież Leon XIV

8
0


Trwająca sprzeczka między administracją Trumpa a Watykanem w związku z wojną w Iranie przyjęła w środę kolejny zwrot, kiedy papież Leon podzielił się przesłaniem o pokoju i uzdrowieniu po ostatniej gniewnej wypowiedzi Białego Domu.

We wtorek JD Vance zakończył kilkudniowe obelgi insynuacją, że papież nie jest prawdomówny w kwestiach teologicznych i nie rozumie pojęcia wojny.

„Jak możesz mówić, że Bóg nigdy nie jest po stronie tych, którzy dzierżą miecz?” – powiedział wiceprezydent podczas wydarzenia Turning Point USA na Uniwersytecie Georgia, podczas którego został zaatakowany przez antywojennych demonstrantów.

„Czy Bóg był po stronie Amerykanów, którzy wyzwolili obozy Holokaustu? Bardzo, bardzo ważne jest, aby papież był ostrożny, gdy mówi o sprawach teologicznych… trzeba się upewnić, że jest to zakotwiczone w prawdzie.”

Dzień wcześniej Vance, konwertyta na katolika, poradził urodzonemu w USA papieżowi Leonowi XIV, aby „trzymał się kwestii moralności” po wcześniejszym poście na X, w którym Leon potępił wojnę amerykańsko-izraelską w Iranie.

„Bóg nie błogosławi żadnego konfliktu. Kto jest uczniem Chrystusa, Księcia Pokoju, nigdy nie staje po stronie tych, którzy kiedyś dzierżyli miecz, a dziś zrzucają bomby” – napisał Leo.

W środę papież rozmawiał z reporterami na pokładzie papieskiego samolotu lecącego do Kamerunu z 11-dniową wizytą w Afryce. Nie odniósł się bezpośrednio do komentarzy Vance’a ani do niedawnych obelg w mediach społecznościowych ze strony Donalda Trumpa, który określił go jako „słabego” i „okropnego”.

Jednak z jego komentarzy jasno wynikało, że miał na myśli pięciodniowy spór, który rozpoczął się w sobotę, kiedy Leon podczas wieczornych modlitw w Bazylice św. Piotra w Watykanie powiedział, że „urojenie wszechmocy” otacza wojnę w Iranie.

Jako kanał wykorzystał swoją wtorkową wizytę w Annabie, starożytnym mieście Hippona, gdzie św. Augustyn, teologiczny i filozoficzny gigant wczesnego Kościoła, żył jako biskup przez ponad 30 lat.

„Jego pisma, jego nauczanie, jego duchowość, jego zaproszenie do poszukiwania Boga i prawdy to coś, co jest dziś bardzo potrzebne, przesłanie, które jest bardzo realne dla nas wszystkich dzisiaj jako wierzących w Jezusa Chrystusa, ale dla wszystkich ludzi” – powiedział Leo.

Udając się do Hippony, Leon powiedział, że chce zaoferować Kościołowi i światu wizję, którą oferuje św. Augustyn, dotyczącą poszukiwania „jedności między wszystkimi narodami i szacunku dla wszystkich ludzi pomimo różnic”.

Nie odpowiadał na żadne pytania reporterów, ale nadal forsował przesłanie, że dialog i uzdrowienie, a nie siła, złość i nienawiść, są niezbędnymi składnikami rozwiązywania konfliktów.

Leon przypomniał, że zdecydowana większość Algierczyków to muzułmanie, ale szanują i czczą św. Augustyna jako „jednego z największych synów swojej ziemi”. Powiedział, że taka postawa pomaga budować mosty między chrześcijanami i muzułmanami oraz promuje dialog.

„Wizyta w meczecie była znacząca, ponieważ pozwoliła mi powiedzieć, że chociaż mamy różne wierzenia, mamy różne sposoby oddawania czci, mamy różne sposoby życia, możemy żyć razem w pokoju” – powiedział Leo.

„Dlatego uważam, że promowanie tego rodzaju wizerunku jest czymś, co świat powinien dziś usłyszeć”.

Podejście Leo do kłótni ostro kontrastuje ze podejściem Trumpa. Oprócz wielokrotnego obrażania głowy Kościoła katolickiego na platformie Truth Social, prezydent został w poniedziałek zmuszony do obalenia „bluźnierczego” wizerunku siebie jako uzdrowiciela na wzór Jezusa Chrystusa wygenerowanego przez sztuczną inteligencję po ostrej reakcji ze strony swoich zwolenników z religijnej prawicy.

Ataki Trumpa generalnie nie spotkały się z dobrym przyjęciem nawet wśród jego własnej lojalnej bazy, a już na pewno w Rzymie, gdzie większość turystów i właścicieli firm, którzy rozmawiali z „Guardianem”, broniła papieża.

Dyskusja tocząca się w tym tygodniu nie jest pierwszym przypadkiem, kiedy Trump, zagorzały propagator białego chrześcijańskiego nacjonalizmu, kpi z Watykanu lub zdenerwuje liczący 1,4 miliarda Kościół katolicki.

W maju ubiegłego roku, podczas oficjalnego okresu żałoby po papieżu Franciszku, Trump ogłosił, że „chciałby zostać papieżem” i zamieścił swoje zdjęcie w białej sutannie i mitrze oraz ze złotym naszyjnikiem z krucyfiksem.

W środę Trump udostępnił obraz sztucznej inteligencji, na którym trzyma go Jezus Chrystus, z podpisem nawiązującym do demaskowania „szatańskich, demonicznych potworów składających ofiary z dzieci” i stwierdził, że „Bóg może zagrać jego kartą atutową”. Trump napisał obok zdjęcia i towarzyszącego mu tekstu: „Radykalnej lewicy szaleńcom może się to nie podobać, ale myślę, że jest całkiem miłe!!!”

Associated Press przyczyniła się do doniesienia