Wojsko ogłosiło, że w amerykańskim ataku na inną łódź rzekomo przewożącą narkotyki zginęły trzy osoby. Jest to piąty taki śmiertelny atak w ciągu tylu dni.
Dowództwo USA na południu oświadczyło w poście X „śmiertelnego uderzenia kinetycznego na statek obsługiwany przez Wyznaczone Organizacje Terrorystyczne” na wschodnim Pacyfiku, nie wymieniając nazwy rzekomej grupy.
„Podczas tej akcji zginęło trzech mężczyzn-terrorystów narkotykowych.”
Według danych sporządzonych przez agencję informacyjną AFP w wyniku ostatniego strajku łączna liczba ofiar śmiertelnych wynosi co najmniej 177 osób.
W poniedziałek wojsko amerykańskie poinformowało, że wysadziło w powietrze dwie łodzie, które oskarżyło o przemyt narkotyków na wschodnim Pacyfiku, zabijając w sumie pięć osób, a jedna przeżyła. Następnie we wtorek wojsko poinformowało, że we wschodniej części Pacyfiku zginęło cztery kolejne osoby.
Administracja prezydenta Donalda Trumpa upiera się, że faktycznie prowadzi wojnę z tak zwanymi „narkoterrorystami” działającymi w Ameryce Łacińskiej. Nie przedstawiła jednak żadnych ostatecznych dowodów na to, że statki, na które jest nastawiona, biorą udział w handlu narkotykami, co wywołało gorącą debatę na temat legalności tych operacji.
Międzynarodowi eksperci prawni i organizacje praw człowieka twierdzą, że strajki prawdopodobnie mają charakter pozasądowych zabójstw, ponieważ najwyraźniej ich celem byli cywile, którzy nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych.
W styczniu prawnicy złożyli pozew federalny przeciwko Stanom Zjednoczonym w imieniu rodzin dwóch mężczyzn z wioski rybackiej na Trynidadzie, którzy zginęli w październikowym strajku na małej łodzi na Karaibach, twierdząc, że „zabójstwa z premedytacją i umyślne nie mają żadnego wiarygodnego uzasadnienia prawnego”.
„Administracja w dalszym ciągu wysuwa bezpodstawne, budzące strach twierdzenia na temat tego, kim byli ci ludzie, pomimo dochodzeń wykazujących, że niektórzy z zabitych to rybacy, którzy po prostu próbowali zarobić na życie dla swoich rodzin” – stwierdziła w grudniu Amerykańska Unia Wolności Obywatelskich.
W zeszłym miesiącu przedstawiciele Demokratów Joaquin Castro i Sara Jacobs napisali do Międzyamerykańskiej Komisji Praw Człowieka, podnosząc alarm w związku z zabójstwami i zauważając, że nazwiska i narodowości większości ofiar pozostają nieznane.
Strajki łodziami trwają w Ameryce Łacińskiej, mimo że wojsko amerykańskie skupiło się na operacjach na Bliskim Wschodzie, gdzie Stany Zjednoczone od kilku tygodni toczą wojnę z Iranem.
Z Agence France-Presse