Dziś rano podczas śniadania, podczas omawiania wiadomości z tygodnia, zdarzyło mi się wypowiedzieć słowo „Coachella” w obecności moich dwóch pogardliwych 11-latków, którzy zgodnie podnieśli głowy znad ekranów. „Skąd słyszałeś o Coachelli?” – powiedział jeden ze zdumieniem. „Skąd słyszałeś o Coachelli?” Odpowiedziałem. Wymienili spojrzenia, które coraz bardziej zaznajamiałem – a mianowicie spojrzenie „zaczynamy” zarezerwowane przez bardzo młodych ludzi dla osób w średnim wieku. „Czym zatem jest Coachella?” Powiedziałem, na co odpowiedzieli: „Tutaj idą influencerzy”.
Jest to oczywiście dokładne podsumowanie tego, czym stał się kalifornijski festiwal muzyki i sztuki w ciągu 27 lat od jego powstania, ale nie po to o tym wspominam. W festiwalu, który odbędzie się w tym tygodniu, wystąpili Jack White, FKA Twigs i Sabrina Carpenter, ale większość rozgłosu skupiła się na publiczności; w szczególności w związku z obecnością Justina Trudeau, byłego premiera Kanady, który wraz ze swoją dziewczyną Katy Perry został sfotografowany, jak tańczył do Justina Biebera i siedział bez krzesła na krawężniku, z czerwonymi plastikowymi kubkami na kolanach.
DJ i producent Bunt podczas tegorocznego festiwalu Coachella 12 kwietnia. Zdjęcie: Matt Winkelmeyer/Getty Images dla Coachelli
To właśnie zdjęcie Trudeau w uniwersyteckim mundurku – niechlujnych dżinsach, białym T-shircie i czapce z daszkiem założonej tyłem, co moim zdaniem zdecydowanie nawiązuje do współczesnego stylu JFK Jr (powodzenia, Trudeau!) – zachęca nas do rozważenia związku osób w średnim wieku z festiwalami muzycznymi i do wniosku, że w pewnym momencie być może godną rzeczą będzie nazwać to dniem.
Czy martwisz się o utrzymanie nawodnienia? Czy jesteś współgospodarzem podcastu inwestycyjnego i poważnie zastanawiasz się, która karta Amex generuje najwięcej punktów? (Avios zamiast Platinum na zawsze!) Czy zapłaciłeś za bilet ponad 2000 dolarów, a następnie wsiadłeś do klimatyzowanego kampera, a następnie założyłeś „festiwalową garderobę” i wyruszyłeś w poszukiwaniu dwudziestolatków, których ominąłeś nieco zbyt blisko? Wtedy może, tylko może, pomyślisz o opuszczeniu sceny i oddaniu się przyjemnościom młodych ludzi.
Mówię tu bardziej o mężczyznach w średnim wieku niż o kobietach, ponieważ to specyficzny typ mężczyzny, który pojawia się na Coachelli, aby wyrazić swoje obawy związane z wiekiem średnim. W przypadku Trudeau, który ma 54 lata, udział w festiwalu muzycznym ustępuje miejsca „randkowaniu z Katy Perry” jako wyrazowi kryzysu wieku średniego. Niemniej jednak należy do powszechnego napływu braci z branży technologii, finansów i biznesu, którzy włączyli do swoich kalendarzy coroczny festiwal muzyczny, podnosząc ceny biletów i wstrzykując w scenę pewną jaszczurczą energię zmrużonych oczu. Ci ludzie mają oczywiście pełne prawo cieszyć się muzyką popularną. Jednak patrząc na zdjęcie Trudeau i Perry’ego lub, w przeszłości, na Coachelli, Danny’ego DeVito, często pokazywanego za kulisami, trudno nie poczuć, że nastrój spada.
Aby być uczciwym wobec Trudeau, być może część tego wzdrygnięcia ma związek z reputacją jego 41-letniej dziewczyny, powszechnie uważanej za oderwaną od rzeczywistości i borykającą się z własnymi problemami, w tym tygodniu zmuszoną do odrzucenia oskarżenia o napaść na tle seksualnym ze strony aktorki Ruby Rose. Nie chciałbym spotkać Katy Perry w mojej lokalnej spółdzielni, nie mówiąc już o wydarzeniu, za które zapłaciłem setki dolarów.
Znam także argumenty podnoszone przez bywalców festiwali-weteranów, którzy co roku wracają do Glastonbury i zabierają swoje dzieci od czwartego roku życia. Chylę czoła przed tymi ludźmi i byłbym jednym z nich, gdybym nie nienawidził namiotów i włóczenia się. Jest oczywiste, że tacy ludzie powinni dalej robić to, co kochają, dopóki nie umrą. Poza tym prawdopodobnie nie powinienem wypowiadać się na ten temat, biorąc pod uwagę, że przygotowując dziś rano suchy prowiant z radością słuchałem ścieżki dźwiękowej do Upiora w operze.
W każdym razie nie o tych ludziach mówię; to ci, którzy zaczęli jeździć na Coachellę dopiero po pięćdziesiątce i nie rozumieją tego, jeśli trzeba zajrzeć do wątku na Reddicie: „Czy jestem za stary na Coachella?”, to odpowiedź prawdopodobnie brzmi „tak”. Rozważ następującą kwestię: utkniesz w kolejce Ubera, próbując się wydostać, i będziesz potrzebować toalety przez cztery godziny. Będzie ci za gorąco. Będziesz musiał usiąść na krawężniku. I wiele z tego przejdzie ci przez głowę.
Kiedy zapytałem moich 11-latków, co w tym tygodniu przykuło ich uwagę w treściach Coachelli, odpowiedzieli – i musiałem to zapisać dosłownie, po tym, jak kazałem im to powtórzyć kilka razy – „Carter Kench przebrał się za prawdziwy mały palec, a potem Katseye krzyknął na scenie!” Potem oboje się zaśmiali, jakby to była najzabawniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek powiedziano. NIE? Ja też nie. W takim przypadku prawdopodobnie powinniśmy trzymać się od tego z daleka.