Po raz pierwszy od jakiegoś czasu nie było zgody co do tego, kto w tym roku zajmie pierwsze miejsce w drafcie WNBA. Kiedy Dallas Wings dokonali wyboru, wybrali Azziego Fudda, który pod okiem Geno Auriemmy wyróżnił się na stadionie UConn, zdobywając między innymi mistrzostwo kraju w 2025 roku.
Moment, w którym została wybrana, był czysty: zachwycony i pozornie zdenerwowany Fudd dołączył na scenie do komisarz WNBA Cathy Engelbert. Zrobiła zdjęcia w swojej koszulce, przeszła przez wywiad dla ESPN, który nastąpił bezpośrednio po tym meczu, i uśmiechała się promiennie do swojej rodziny i kolegów z drużyny na widowni. Paige Bueckers, która grała u boku 23-latka na stadionie UConn i była numerem 1 drużyny Wings w 2025 roku, była tam również, aby uczcić zasłużony zaszczyt dla Fudda.
Fudd była uważana za jedną z najlepszych strzeleczek w lidze uniwersyteckiej, Associated Press przyznała jej tytuł All-American i była członkinią pierwszej drużyny All-Big East – a to dopiero jej ostatni sezon.
Zamiast jednak patrzeć na wpływ, jaki Fudd będzie miała na profesjonalną grę, to jej związek z Bueckersem zdominował wieczorny dyskurs dotyczący draftu. Para potwierdziła, że spotykają się w zeszłym roku, ale od tego czasu nie podali publicznie żadnych szczegółów na temat swojego związku i możliwe, że w ogóle nie są już razem. Jeśli chcą, mają prawo pozostawić fanów w niewiedzy. W ten sam sposób zawsze poruszali się gracze w lidze.
WNBA rozpoczyna swój 30. sezon. Jak każde miejsce pracy, liga była domem dla romantycznych związków, odkąd istnieje. Kobiety umawiające się z kobietami nie są niczym nowym w W, ale fiksacja na punkcie życia miłosnego dorosłych kobiet, które są najlepsze w tej grze na świecie, już tak.
Frankie de la Cretaz, autor biuletynu Out of Your League, zauważa, że chociaż pierwotni odbiorcy ligi byli w dużej mierze osobami queer, „kultura dominująca” narzuca obecnie własne narracje lidze, w której jedna czwarta graczy nie gra.
W rezultacie, mówi De la Cretaz, „kontekst kulturowy i historia zostają wymazane. WNBA i jej szatnie to przestrzenie kulturowo lesbijskie, a przestrzenie te charakteryzują się innymi normami społecznymi niż te heteroseksualne”.
Podczas gdy duża część nowicjuszy WNBA może mieć obsesję na punkcie relacji między graczami, dla samych sportowców jest to normalny tryb życia. Niektóre z tych norm obejmują „fakt, że członkowie społeczności safickiej regularnie spotykają się ze swoimi dziewczynami, byłymi i/lub nowymi dziewczynami swoich byłych” – dodaje De la Cretaz. „Zawodniczki WNBA spotykają się ze sobą od długiego czasu i na każdą parę, o której wiemy, są dziesiątki, których nigdy nie poznamy. W drużynach WNBA nieustannie dochodzi do związków, sytuacji kryzysowych i rozstań. Ta izolowana, nakładająca się dynamika społeczna nie jest powszechna tylko w szatniach sportowych kobiet – jest to również kluczowy aspekt funkcjonowania społeczności lesbijek.”
Wzrost zainteresowania życiem miłosnym zawodników WNBA w dużej mierze napędzany jest przez media społecznościowe. Sięgnięcie po telefon, wpisanie nazwiska sportowca i znalezienie postów spekulujących na temat jego życia towarzyskiego nigdy nie było tak proste. Tworzenie relacji paraspołecznych jest prostsze niż kiedykolwiek; Instagram i TikTok, które są popularne wśród graczy WNBA, jeszcze bardziej ułatwiają takie dołączanie.
Azzi Fudd i Paige Bueckers podczas pobytu w UConn. Zdjęcie: Daniel Passapera/NCAA Photos/Getty Images
Ale kryje się za tym coś jeszcze, mówi dr Alicia Smith-Tran, profesor nadzwyczajny socjologii i amerykanistyki porównawczej w Oberlin College. „Oczywiście, status sportu kobiecego podnosi się” – mówi Smith-Tran, która jako studentka grała w drużynie koszykówki Oberlin. Jednak pomimo wzrostu popularności lig takich jak WNBA, jej zdaniem „kobiety, które są zawodowymi sportsmenkami, nadal są postrzegane jako gorsze od swoich męskich odpowiedników”.
Skupianie się na romantycznym życiu zawodników „jest swego rodzaju przejawem ciągłej marginalizacji kobiet-sportowców, a skupianie się na ich umiejętnościach i wkładzie w miejscu pracy” – dodaje Smith-Tran. Krótko mówiąc, jest to „kolejny sposób, w jaki przedstawia się sportsmenki jako mniej wartościowe lub mniej utalentowane w porównaniu z mężczyznami”. Stają się obiektem felietonów plotkarskich, a nie sportowych.
Opór opinii publicznej wobec postrzegania kobiet jako sportowców w taki sam sposób, w jaki postrzegamy ich męskich odpowiedników, wynika z faktu, że z punktu widzenia kulturowego „mamy tendencję do postrzegania atletyzmu jako cechy męskiej” – mówi Smith-Tran.
Jest to szczególnie prawdziwe w przypadku koszykówki, która wymaga atrybutów – takich jak wzrost i siła – które nie pasują do tego, jak większość z nas postrzega kobiecość. Gwiazdy NBA, takie jak LeBron James i Steph Curry, również mają romantyczne związki – zwłaszcza nie tej samej płci – „ale to tylko miły fakt, który o nich wiemy w porównaniu z obserwowaniem (co się dzieje) z kobietami w WNBA, gdzie najpierw skupiamy się (być może) na ich związku – a potem obserwujemy i sprawdzamy, czy udowodnią, że są wartościowymi sportowcami w ten sam sposób”.
Jest jeszcze jeden problem z rozmowami na temat romansów w WNBA: przyczyniają się one do fetyszyzacji queerowych par i związków. Kwestią poboczną jest to, czy Fudd i Bueckers nadal są w związku; bardziej istotna jest egzotyka idei, że mogą nimi być.
„Myślę, że pomysł, aby dwie supergwiazdy ligi sportowej mogły być ze sobą w związku, nawiązuje do wielu tropów z ulubionych romansów i łatwo dać się ponieść fantazji” – mówi De la Cretaz.
Zostało to podkreślone podczas szaleństwa wokół gejowskiego dramatu o hokeju na lodzie „Heated Rivalry”.
„Zbyt często związki queer są fetyszyzowane i odczłowieczane, stając się pożywką dla ludzi, na których mogą projektować swoje własne pragnienia” – mówi De la Cretaz. „Problem polega jednak na tym, że Paige i Azzi nie są postaciami z powieści; to prawdziwi ludzie i to jest ich rzeczywiste życie”.