Strona główna Wiadomości Declan Rice żąda od Arsenalu poprawy przed meczem o tytuł z Manchesterem...

Declan Rice żąda od Arsenalu poprawy przed meczem o tytuł z Manchesterem City | Arsenał

8
0


Declan Rice upierał się, że Arsenal musi być lepszy w niedzielnym meczu z Manchesterem City, jeśli ma walczyć o tytuł Premier League.

Pomocnik jest świadomy dziwnej sytuacji swojego klubu: sześć punktów przewagi nad City na szczycie tabeli, mimo że rozegrał dodatkowy mecz, i jedyną angielską drużyną w półfinale Ligi Mistrzów. Nastroje są jednak nerwowe i Rice jest świadomy obaw fanów co do stylu gry.

Pomocnik mówi, że ostatnie kilka tygodni było „kolejką górską”, począwszy od finałowej porażki Carabao Cup z City. Arsenal odpadł z Pucharu Anglii w Southampton i poniósł otrzeźwiającą porażkę u siebie z Bournemouth w lidze. Wcześniej wygrali 1:0 ze Sportingiem w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów, a w środę zremisowali 0:0 z Emirates, co zapewniło im półfinałowe spotkanie z Atlético Madryt.

Rice opowiedział o pozytywach z rewanżu ze Sportingiem, który przedstawił wyłącznie z defensywnego punktu widzenia. Zazwyczaj jednak szczerze mówił o niedociągnięciach zespołu w grze piłką, które były widoczne przez pięć meczów.

„Tak, z pewnością” – odpowiedział Rice, zapytany, czy Arsenal musi spisać się lepiej. „Wiemy to jako grupa. Nie ma co owijać w bawełnę. Musimy zaprezentować się lepiej niż w meczu z Bournemouth. Można to powiedzieć także w środowym meczu przeciwko Sportingowi. W defensywie byliśmy znacznie lepsi. Ostatnio prawdopodobnie popełniliśmy zbyt wiele błędów, których nie zrobiliśmy w poprzednich tygodniach. Ale to odpuściliśmy (w meczu przeciwko Sportingowi), co było dobre.

„Chodzi o to, żeby zrobić podstawy trochę lepiej, na lepszym poziomie… tylko podania z pięciu, dziesięciu jardów, które oddajemy nieco niechlujnie. I tylko pewność siebie z piłką, po prostu przyjmowanie większej liczby dotknięć, relaks przy piłce, brak poczucia presji. Etihad to ostateczny sprawdzian, ale po to gramy w tę grę. Więc dajcie z siebie wszystko. „

Zwykle można polegać na Rice’u, jeśli chodzi o rozmowy o walce, i przyznał, że zemsta za niedzielny finał Pucharu Carabao również będzie w planach. Gracze Arsenalu pozostali na boisku na Wembley, aby patrzeć, jak City podnosi trofeum, a ból nie ustąpił.

„W tym dniu byli lepszą drużyną” – przyznał Rice. „Byłoby źle, gdybyśmy weszli do środka i nie okazali tego szacunku. Ale widzieć, jak to podnoszą, to naprawdę bolało. W weekend jest ten ogień w żołądku, który chce to wykorzenić. Mamy do rozegrania sześć meczów w Premier League i wiemy, jak wielka to liga.

W środowym ćwierćfinale Declan Rice zmierzy się z Luisem Suárezem ze Sportingu. Mecz zakończył się bezbramkowo, ale Arsenal awansował. Zdjęcie: David Price/Arsenal FC/Getty Images

„To piękne. Kiedy jesteś dzieckiem i oglądasz Premier League, widzisz te ważne mecze, te momenty decydujące o tytule. Wszystko sprowadza się do tego, czy będziesz gotowy i jak bardzo tego chcesz? Pojechać tam i wygrać byłoby ogromnym oświadczeniem. I spójrz, ci chłopcy są gotowi. Rozmawialiśmy jako grupa. Wiemy, czego potrzeba.”

Arsenal strzelił tylko trzy gole w ostatnich pięciu meczach, a Rice podkreślił, że gra przeciwko niskim blokom, z którymi regularnie się spotyka, jest trudna. Na przykład Sporting bronił się w środę w kompaktowym ustawieniu 5-3-2. To jednak nie w stylu City i Arsenal ledwo dał im radę w finale Pucharu Carabao.

„Czuję, że prawdopodobnie zwracamy na siebie większą uwagę i uważniej, ponieważ nie strzelamy bramek” – powiedział Rice. „To trudne, gdy gra się przeciwko piątkom obrońców, a my zrobiliśmy to w tym sezonie częściej niż kiedykolwiek – 5-4-1, 5-3-2. Zespoły naprawdę ustawiają się przeciwko nam inaczej.

„Od nas zależy, czy to przełamiemy, ale kiedy obozują na skraju własnej pola karnego, czasami jest to trudne, ponieważ grasz przeciwko międzynarodowym graczom na najwyższym poziomie. Więc jest na to inna perspektywa. Wiem, że fani chcą zobaczyć więcej, ale prawdopodobnie w środę… samo przetrwanie będzie naprawdę pozytywne.”

Rice był gotowy do gry po tym, jak w poniedziałek i wtorek podupadła na zdrowiu z powodu choroby. Przyznał, że gdyby mecz odbył się 24 godziny wcześniej, nie pojawiłby się na boisku. To był wyczerpujący okres dla Rice’a, który był zmuszony opuścić marcowe mecze międzynarodowe, a menadżer reprezentacji Anglii Thomas Tuchel wyjaśnił, że „od dłuższego czasu odczuwa dyskomfort” i jest w „70%” sprawności.

Rice nie zagrał w meczu z Southampton po oknie międzynarodowym, ale wie, że to czas na dostępność zawodników i jest zdeterminowany, aby sięgnąć głęboko do składu, zwłaszcza że Arsenal grał bez kilku innych kluczowych graczy z powodu kontuzji, w tym Jurriëna Timbera, Martina Ødegaarda i Bukayo Saki.

„Chcemy, aby ci gracze wrócili” – powiedział Rice. „Potrzebujemy ich z powrotem. To trzej nasi najwięksi i najlepsi gracze. Bardzo za nimi tęskniliśmy w tym roku w ważnych meczach. Byłem chory przez dwa dni, leżałem w łóżku i nie czułem się dobrze. Ale w środę rano odzyskałem siły. Nie byłem przygotowany na 100%, ale chciałem pomóc drużynie. O to właśnie chodzi – grać dla tego klubu w każdych warunkach.”