Strona główna Wiadomości Jak szef armii pakistańskiej stał się nieprawdopodobnym rozjemcą w wojnie w Iranie...

Jak szef armii pakistańskiej stał się nieprawdopodobnym rozjemcą w wojnie w Iranie | Pakistan

8
0


Wychodząc z samolotu w środę wieczorem, feldmarszałek Asim Munir od razu wpadł w ciepłe uściski ministra spraw zagranicznych Iranu i głównego negocjatora, Abbasa Aragchi. Ubrany w pełny mundur wojskowy potężny szef pakistańskiej armii miał niezwykłą postać jako latarnię pokojową. Jednak taką właśnie rolę zamierzał odegrać.

Munir pospieszył do Teheranu, co wielu uważało za ostatnią deskę ratunku w celu ożywienia wysiłków Pakistanu na rzecz pośrednictwa w zakończeniu wojny między USA a Iranem. Cztery dni wcześniej wiceprezydent USA JD Vance opuścił Islamabad po ponad 21 godzinach rozmów między USA a Iranem, którym nie udało się wynegocjować porozumienia.

Ale nawet gdy amerykański prezydent Donald Trump szybko zareagował, nakładając blokadę morską na cieśninę Ormuz, co groziło eskalacją wojny, pochwalił także „fantastyczne” wysiłki Munira w kontynuowaniu negocjacji między obiema stronami. W środę wieczorem szef armii przybył do Teheranu z nową propozycją Waszyngtonu dotyczącą ram nowej rundy rozmów w Islamabadzie w przyszłym tygodniu.

Pakistan okazał się mało prawdopodobnym pośrednikiem dyplomatycznym między Iranem a USA, a Munir jest powszechnie postrzegany jako kluczowa siła napędowa. Szef armii pakistańskiej był jednym z nielicznych, którzy mogli skontaktować się telefonicznie z przywódcami USA i Iranu, przekazując wiadomości obu stronom jako zaufany pośrednik. Powszechnie uznaje się, że negocjacje były koordynowane z Rawalpindi, siedziby armii, a nie z Islamabadu, siedziby parlamentu.

„feldmarszałek Munir jest siłą napędową – bez niego to by się nie udało” – powiedziała Maleeha Lodhi, była ambasador Pakistanu przy ONZ, USA i Wielkiej Brytanii.

„Ministerstwo Spraw Zagranicznych to tylko młodszy partner. Kraje takie jak Iran i USA mają takie zaufanie do Asima Munira. Ministrowie naszego rządu są w rzeczywistości pomocnikami. „

JD Vance rozmawia z Munirem po negocjacjach w Islamabadzie na początku tego miesiąca. Zdjęcie: Jacquelyn Martin/AFP/Getty Images

To właśnie rozmowy telefoniczne Munira doprowadziły w zeszłym tygodniu gorączkowe wysiłki międzynarodowe, które doprowadziły do ​​porozumienia w ostatniej chwili o zawieszeniu broni po groźbie Trumpa, że ​​cywilizacja irańska „umrze”, jeśli nie zgodzi się na porozumienie. Mówi się, że Trump bezpośrednio oparł się na Munirze, aby wykorzystać swoje wpływy i wiedzę o Irańczykach, aby pomóc im dotrzeć do zjazdu. A kiedy w sobotę delegacje USA i Iranu spotkały się w Islamabadzie, Munir był trzecią osobą na sali.

W tym tygodniu Munir udał się do Iranu jako krytyczny posłaniec i negocjator, podczas gdy premier Pakistanu Shehbaz Sharif odbył podróż dyplomatyczną do Arabii Saudyjskiej, aby wzmocnić regionalne wsparcie dla wysiłków kraju na rzecz zaprowadzenia pokoju.

Analitycy podkreślali, że nie jest niczym niezwykłym, że szef armii pakistańskiej – niewybieralne, ale przytłaczająco potężne stanowisko – kształtuje politykę zagraniczną kraju i jest twarzą konfliktów zagranicznych, nawet gdy rzekomo władzę sprawują rządy cywilne. Prezydenci USA od dawna woleli kontaktować się z przywódcami wojskowymi Pakistanu niż z ich demokratycznie wybranymi.

Jednak zdaniem ekspertów Munir nie zawsze był oczywistym międzynarodowym mężem stanu. Po nominacji w 2022 r. skupiał się głównie na kwestiach wewnętrznych, w tym na rozgromieniu opozycji politycznej w kraju i zorganizowaniu bezprecedensowej koncentracji własnej władzy w Pakistanie.

Jednak przez ostatnie półtora roku dał się poznać jako globalny ambasador, kultywując silne relacje w Waszyngtonie, Riyadzie i Teheranie. Do końca 2025 r. dwukrotnie odwiedził Biały Dom, nadzorował umowy amerykańsko-pakistańskie dotyczące wydobycia kryptowalut i minerałów oraz podpisał pakt obronny z Arabią Saudyjską.

„Bardzo dobrze radził sobie z budowaniem relacji z przywódcami i krajami poprzez częste wizyty i komunikację” – powiedział Lodhi. „Nie jest wyluzowany. Nie jest kimś, kto będzie czekał na telefon. Jak widzieliśmy w jego działalności dyplomatycznej, sam odbierze telefon.”

Kluczowy dla obecnej siły Munira jako zaufanego pośrednika był jego udział w odbudowie stosunków amerykańsko-pakistańskich podczas drugiej administracji Trumpa poprzez połączenie strategicznych zwycięstw, lobbingu, pochlebstw i układów. Dał Trumpowi szybkie zwycięstwo, przekazując mu kilku znanych terrorystów, którzy zostali poddani ekstradycji do USA.

Następnie, gdy Stany Zjednoczone interweniowały w związku z narastającymi działaniami wojennymi między Indiami a Pakistanem w maju 2025 r., Pakistan wylewnie podziękował Trumpowi, a nawet nominował go do pokojowej nagrody Nobla. Munirowi udało się odnieść zwycięstwo w tym konflikcie, jeszcze bardziej podnosząc swoją pozycję w kraju i za granicą.

Dwa miesiące później, po wydaniu przez Pakistan ponad 5 milionów dolarów (3,7 miliona funtów) na lobbystów w Waszyngtonie, Munir został zaproszony do Białego Domu na prywatny lunch. Wydawało się, że oczarował prezydenta USA połączeniem pochlebstw i lukratywnych możliwości inwestycyjnych w Pakistanie, od ropy po minerały i kryptowaluty.

Trump tak bardzo polubił Munira, że ​​w ciągu kilku miesięcy został formalnie zaproszony z powrotem do Gabinetu Owalnego. Prezydent obsypał go entuzjastycznymi pochwałami, nazywając go „wyjątkowym człowiekiem”, „większym wojownikiem” i „moim ulubionym feldmarszałkiem”.

Munir jest również dobrze zorientowany w komunikowaniu się z irańską Gwardią Rewolucyjną. Chociaż stosunki między Islamabadem a Teheranem były niepewne po strajkach transgranicznych w styczniu 2024 r., w zeszłym roku odbudowano wiele dobrej woli, po jednoznacznym potępieniu Izraela przez Pakistan, najpierw z powodu jego działań w Gazie, a następnie z powodu bombardowań Iranu podczas wojny 10-dniowej. Nastroje społeczne w Pakistanie, nawet wśród muzułmanów sunnickich, pozostają w przeważającej mierze proirańskie.

Jak opisuje to Avinash Paliwal, czytelnik zajmujący się stosunkami międzynarodowymi na Uniwersytecie Soas w Londynie, Munir „dostał złą rękę, ale rozegrał ją bardzo dobrze”, szczególnie jeśli chodzi o sprawne zarządzanie administracją Trumpa i zrozumienie znaczenia dyplomacji opartej na osobowości.

„Spersonalizowany, scentralizowany system pod dowództwem feldmarszałka Munira pozwala Pakistanowi na taki stopień elastyczności, aby mógł odgrywać tutaj rolę mediatora z pewnym stopniem wiarygodności” – powiedział Paliwal.

Niemniej jednak Paliwal należy do tych, którzy przestrzegają, aby nie przypisywać zbytniego uznania jednemu człowiekowi zakrojonej na szeroką skalę kampanii dyplomatycznej Pakistanu, w ramach której główni ministrowie rządu udali się do Chin, Arabii Saudyjskiej i Turcji, aby nalegać ze wszystkich stron na osiągnięcie porozumienia.

Analityk polityczny Muhammad Mehdi powiedział: „Munir stał na czele, ale był to wspólny wysiłek i wiele stron, w rządzie i wojsku, miało do odegrania rolę”.

Jak podkreślają analitycy, wiele zależy od powodzenia tych rozmów, zarówno osobistego Munira, jak i wysiłków Pakistanu, aby być postrzeganym na arenie międzynarodowej jako wiarygodny rozmówca dyplomatyczny, mający wystarczającą siłę przebicia, aby skłonić Iran i USA do porozumienia, które jeszcze kilka tygodni temu wydawało się niemożliwe. Jednak najbardziej naglącą ze wszystkiego dla wojska i rządu jest pilna potrzeba zakończenia wojny, która, jeśli będzie się przeciągać, grozi dalszą dewastacją gospodarczą i bezpieczeństwem w Pakistanie.

Paliwal twierdzi, że nawet gdyby osiągnięto porozumienie mające zakończyć konflikt, jest mało prawdopodobne, aby rola Munira na tym się zakończyła. W rezultacie Pakistan mógłby wyłonić się jako główny gracz operacyjny w utrzymaniu pokoju w Zatoce Perskiej i na Bliskim Wschodzie.

„To człowiek, który czuje, że w przyszłości będzie miał znacznie większą rolę do odegrania w jakiejkolwiek architekturze bezpieczeństwa rozwijającej się na Bliskim Wschodzie” – powiedział Paliwal. „Pakistan ma teraz absolutnie kluczowe znaczenie w budowaniu pokoju. Dla Munira chodzi o budowanie globalnej historii. „