Wakacje z samotnym rodzicem to trudna równowaga. Chcesz wyodrębnić rodzaj dłuższych zajęć indywidualnych, który może być trudny do znalezienia w trakcie semestru; ale za dużo tego i wiecie, że doprowadzicie się nawzajem do szaleństwa. Dzieci potrzebują innych dzieci i przydałoby się też towarzystwo dorosłych. Ty też potrzebujesz przerwy. Dobrym pomysłem jest spakowanie samochodu ze sprzętem kempingowym i wyruszenie w dzicz, ale może to być dużo pracy – i kończysz na polu, próbując samotnie rozbić namiot.
Moi znajomi polecili parki wakacyjne, niektóre z barami i restauracjami oraz codzienny harmonogram zajęć dla dzieci. To wszystko brzmi nieco nadmiernie stymulująco. Marzyłem o zatopieniu się w cichym krajobrazie. Ale czy byłoby wystarczająco dużo do zrobienia?
Potencjalną odpowiedzią była farma One Cat Farm, mały rezerwat przyrody ukryty w odległej dolinie w Ceredigion w zachodniej Walii, który może mieć odpowiednią równowagę. Właściciele Jessie i Lyndon kupili starą farmę świń po przeprowadzce z Londynu w 2013 roku. Założenie obiektu glampingowego, prowadzenie i wychowywanie go z trójką małych dzieci, ledwo funkcjonująca łazienka i brak internetu „nie było tak zabawne”, jak sobie zaplanowali, mówią mi, ale nie poddawali się i po latach ciężkiej pracy jest to – jak wkrótce odkrywam – niezwykle wyjątkowe miejsce.
podwójny cudzysłów. Coraz większy las – od czasu przeprowadzki Jessie i Lyndon posadzili ponad 300 drzew
Cztery kabiny, w których mogą spać dwie osoby dorosłe i maksymalnie troje dzieci, zostały zaprojektowane i zbudowane przez małżeństwo i rozmieszczone w dyskretnych odstępach na terenie obiektu. Znajduje się tu rosnący las (od czasu przeprowadzki Jessie i Lyndon posadzili ponad 300 drzew), staw, w którym można pływać, i jeszcze jeden, w którym natura może robić swoje. Na wschodzie znajdują się Góry Kambryjskie; na zachodzie ukryte plaże Cardigan Bay – nie widzimy ich zbyt wiele, kiedy przybywamy po raz pierwszy, w ciemności, jadąc prosto ze szkoły. Wita nas Jessie, która pokazuje nam nasz domek, w którym (z podwójnymi szybami i ogrzewaniem) jest cudownie ciepło. Moja sześcioletnia córka nie może powstrzymać podniecenia; uwielbia poduszki, światła, luksusową pościel i ogromne okno, przez które widać ostatni zachód słońca. Odkrywszy tabliczkę czekolady pozostawioną w prezencie powitalnym, nazywa to miejsce „rajem”.
Jeden ze stawów na Farmie One Cat. Zdjęcie: Jessie Roberts-Duffey
Jestem pod wrażeniem, ile uwagi włożono w One Cat Farm. Jest prosty w najlepszy sposób, każdy szczegół został starannie przemyślany, bez poczucia narzucania się. Pierwszego ranka znajdujemy przy wspólnej szopie sprzęt do kąpieli w stawie i schodzimy nad wodę. Zarzucaliśmy już sieci bez większego powodzenia, ale tutaj odkrycia następują gęsto i szybko. Występują przypadki larw traszek i chruścików, nimf stawowych i żeglarzy wodnych. Nad głowami krążą czerwone latawce. Rozbieram się do kostiumu kąpielowego i wchodzę do wody; jest przenikliwie zimno i wspaniale. Moja córka, och. Stoi przy trzcinach z przygotowanym ręcznikiem; Z pewnym zdziwieniem uświadamiam sobie, że ja też czuję się otoczona troską.
Plaża Llangrannog nie jest daleko. Zdjęcie: Andrew Chittock/Alamy
W ciągu następnych kilku dni zwiedzamy pobliskie plaże, na których żyją delfiny i foki, a także kilometry piasku. Jemy uliczne jedzenie z furgonetki Manuka na murze portowym w Aberaeron oraz świeżą pizzę i lody w Tafell a Tân w Llangrannog; przeczesujemy linie przypływów i zaglądamy do jaskiń, odkrywamy małże na skalistych wychodniach i wpatrujemy się w strome ściany klifów. Chodząc po żywopłotach, zbieramy masowo wąkrotę, musztardę czosnkową i dziki czosnek (Lyndon każe nam wracać jesienią na grzyby, to jego ulubiona pora roku).
podwójny cudzysłówPara najwyraźniej bardzo troszczy się o to, co robi, i o to, aby to miejsce przynosiło korzyści społeczności i jej dzikiej przyrodzie
Łatwo jest tu być gościem, ale Ceredigion stoi przed wyzwaniami, ponieważ około 30% dzieci żyje w ubóstwie. Jessie jest tego świadoma i z pasją mówi o różnicy, jaką miejsca takie jak One Cat Farm mogą wnieść do lokalnej gospodarki. „Nasza egzystencja utrzymuje nie tylko naszą rodzinę, ale także dwóch pracowników. Ze względu na naszą wielkość nie mamy na miejscu obiektów takich jak kawiarnia czy pub, więc goście wychodzą i wspierają lokalne firmy. ” Porównuje ten model z modelami większych ośrodków wypoczynkowych, które często są prowadzone z daleka przez duże firmy: „Różnica między nimi a nami jest jak porównanie dużego, zamożnego gospodarstwa rolnego z małym gospodarstwem produkującym na własne potrzeby”. Jessie i Lyndon najwyraźniej bardzo troszczą się o to, co robią, i o to, aby to miejsce przynosiło korzyści społeczności i jej dzikiej przyrodzie.
Domki położone w lesie oferują przestrzeń, w której można zjednoczyć się z naturą. Zdjęcie: Jessie Roberts-Duffey
Niewiarygodne jest pomyśleć, jak wiele musiało się tutaj zmienić w ciągu ostatniej dekady, odkąd rozpoczął się projekt. Nad stawem spotykamy wydrę i czaplę; krążą pogłoski o tchórzach i sokole wędrownym. Kucając w trawie, widać sieć małych tuneli – dowód obecności norników i ryjówek, obecnie stałych mieszkańców.
Nie zawsze umiem zwalniać, ale tutaj jest to możliwe – nawet z małą osobą za sobą. Któregoś wieczoru ona i ja próbujemy skorzystać z łaźni na świeżym powietrzu opalanych drewnem; moczymy się (i pluskamy) godzinami i obserwujemy, jak wychodzą gwiazdy. Minęły wieki, odkąd czułem się tak zrelaksowany i tak swobodny, aby móc cieszyć się czasem spędzonym z nią.
Chociaż zachęca się do wspólnoty – jest wspólna kuchnia i miejsce na ognisko – nie jest to narzucane, a jeśli przyszedłeś dla spokoju, łatwo możesz zostać odizolowany. Ale wkrótce moja córka zaprzyjaźniła się z chłopcami w domku na zboczu, którzy są tutaj ze swoim tatą. Wkrótce poruszają się w stadzie, bawią się na huśtawce linowej, lepią gliniane modele przy naszym stole piknikowym i rysują mapy lasu. Kiedy znowu wyruszają, otwieram książkę, potem patrzę na wzgórza i tak, myślę, że to rodzaj raju. To, jak teraz widzę, było to, czego potrzebowaliśmy; nie tłumy, nie niekończące się wybory i ciągła stymulacja, ale trochę czasu na regenerację, ponowne połączenie i zanurzenie się w świecie.
Zakwaterowanie zapewniła Farma One Cat Farm. Ceny kabin zaczynają się od 134 GBP za noc (dla dwóch osób dorosłych i maksymalnie trójki dzieci), minimum dwie noce.