SAURIMO: Papież Leon ubolewał podczas poniedziałkowego wydarzenia w Angoli, że wielu ludzi na świecie jest „wykorzystywanych przez autorytarystów i oszukiwanych przez bogatych”, co jest najnowszym przykładem nowego, zdecydowanego stylu mówienia, jaki przyjął podczas swojej podróży po Afryce po czterech krajach.
Pierwszy amerykański papież, który wywołał gniew prezydenta Donalda Trumpa swoimi bardziej szczerymi komentarzami, powiedział wiernym podczas mszy w Saurimo, w pobliżu granicy z Demokratyczną Republiką Konga, że przemoc i ucisk są sprzeczne z przesłaniem chrześcijańskim.
W tropikalnym upale i przy dużym bezpieczeństwie Leo przejechał przez miasto liczące około 200 000 mieszkańców trasą, wzdłuż której biegły setki śpiewających i wiwatujących mieszkańców ubranych w kolorowe stroje i machających białymi szalikami.
Saurimo to stolica historycznie marginalizowanej prowincji Lunda Sul, położona w pobliżu największej kopalni diamentów w Angoli, Catoca, która wydobywa około 75 procent diamentów w kraju.
Ten portugalskojęzyczny kraj jest jednym z największych w Afryce producentów ropy naftowej i diamentów, a mimo to około jedna trzecia jego mieszkańców żyje poniżej progu ubóstwa Banku Światowego.
„Każda forma ucisku, przemocy, wyzysku i nieuczciwości zaprzecza zmartwychwstaniu Chrystusa” – stwierdził papież, odnosząc się do podstawowego przekonania chrześcijaństwa, że Jezus powstał z martwych po ukrzyżowaniu.
Jego wizyta w Angoli stanowi trzeci etap ambitnej 10-dniowej podróży po Afryce, jednej z najbardziej skomplikowanych w historii papieża, obejmującej między innymi 11 miast w czterech krajach i obejmującej prawie 18 000 km (11 185 mil) w ramach 18 lotów.
Leon, który w maju ubiegłego roku został głową 1,4-miliardowego Kościoła katolickiego, przez pierwsze 10 miesięcy swojego pontyfikatu zachowywał stosunkowo dyskrecję, ale podczas swojej podróży po Afryce stanowczo potępiał wojnę i nierówności. Wielokrotnie krytykował także światowych przywódców, nie wymieniając konkretnych osób.
W sobotę 70-letni papież potępił eksploatację zasobów naturalnych Afryki przez „despotów i tyranów”. W ubiegły czwartek powiedział, że świat „jest pustoszony przez garstkę tyranów”.
W niedzielę papież powiedział dziennikarzom, że jego przemówienia podczas podróży zostały napisane kilka tygodni temu i nie były skierowane bezpośrednio do Trumpa. Ostro skrytykował ataki USA i Izraela na Iran, które rozpoczęły się 28 lutego.
Entuzjastyczne tłumy
Tłumy w Angoli, gdzie 80 procent populacji identyfikuje się jako chrześcijanie – a około połowa z nich to katolicy – są entuzjastycznie nastawieni do Leo, a ludzie ustawiają się wzdłuż ulic wzdłuż jego tras, tańcząc i krzycząc, aby go powitać.
Dwa niedzielne wydarzenia – msza, w której uczestniczyły tłumy na gruntowym polu oraz modlitwa w miejscu, które niegdyś było ośrodkiem niewolnictwa transatlantyckiego, przyciągnęły około 130 000 ludzi. Poniedziałek to ostatni pełny dzień Leo w Angoli. We wtorek udaje się do Gwinei Równikowej, co będzie ostatnim etapem jego afrykańskiej podróży.
Wygłosi tam przemówienie do przywódców politycznych kraju po spotkaniu z prezydentem Teodoro Obiangiem Nguemą Mbasogo, sprawującym władzę od 1979 r., co czyni go najdłużej urzędującym prezydentem na świecie.
Gwinea Równikowa jest powszechnie krytykowana jako jeden z najbardziej represyjnych krajów w regionie. Rząd odrzuca zarzuty dotyczące łamania praw człowieka i korupcji.
Opublikowano w Dawn, 21 kwietnia 2026 r