Gram na loterii od 18. roku życia. Zawsze czułem, że pewnego dnia wygram dużą sumę. Kiedy urodziły się moje dzieci, zacząłem używać regularnych liczb na podstawie ich urodzin i masy urodzeniowej. W czerwcu 2018 robiłam koloryzację klientki w moim salonie fryzjerskim w Talgarth w środkowej Walii, gdzie mieszkam. Kiedy czekaliśmy, aż kolor się nabierze, odebrałem los na loterię i wszedłem do pobliskiego sklepu, żeby sprawdzić, czy coś wygrałem.
W sklepie było tłoczno. To małe miasteczko i jako fryzjer znałem wszystkich w kolejce, więc zaczęliśmy rozmawiać. Kobieta za kasą zeskanowała mój bilet. Powiedziała: „Będę musiała oddać ci bilet. Nie stać mnie na zapłacenie”. Osoba pracująca na poczcie powiedziała: „Mogę zapłacić do 50 000 funtów, jeśli chce tu przyjechać”. Odpowiedziała: „Nie, to coś więcej”. Wszyscy w kolejce pytali: „Co on wygrał?”
Nadal nie wiedziałem. Kobieta powiedziała, że wygrałem nagrodę na loterii, ale nie wiedziałem, co to było. Wróciłem do salonu i zajrzałem do Internetu. I wtedy to zobaczyłem: wygrałem milion funtów.
Zadzwoniłem do mojej partnerki Faye, która wtedy pracowała na noc i nie była zadowolona, że ją obudziłem. Zapytała: „Czy jesteś pewien, że wygraliśmy milion?” Kazała mi zadzwonić na infolinię.
Zadzwoniłem, a oni powiedzieli, że wygrałem 1 milion funtów, i zacząłem przechodzić przez kolejne etapy, ale licznik czasu zadzwonił dla koloru włosów mojej klientki i musiałem iść. Dziwnie było mieć tak ważną wiadomość i wracać do włosów, ale dzięki temu nie straciłam przytomności.
Pomiędzy klientami moje myśli pracowały jak szalone. Zadzwoniłem na infolinię po pracy i potwierdzili, że wygrałem. Byłem przytłoczony. Wszyscy myślą: „Jeśli wygram milion funtów, zrobię to”. Inaczej jest, gdy faktycznie wygrywasz. Długo nie sądziłem, że to realne.
Nie dotykałem pieniędzy przez wieki. Nie chciałem tego widzieć. Pierwszą rzeczą, którą zrobiliśmy, było przekazanie trochę czwórce naszych dzieci. Potem kupiliśmy dom, który wynajmowaliśmy, nowe samochody i teren, po którym nasze psy mogły biegać. Potem się pobraliśmy. Byliśmy razem 10 lat i nigdy razem nie byliśmy, więc pojechaliśmy do Dubaju na nasze pierwsze wakacje i na Malediwy na miesiąc miodowy. Kupiliśmy minibus dla lokalnego klubu rugby i podarowaliśmy kilka samochodów znajomym i rodzinie.
Mimo że wygrałem, nadal grałem na loterii. Przerzuciłem się na grę w aplikacji, zamiast kupować bilety w sklepie, na wypadek gdyby ludzie pytali, dlaczego nadal to robię. Poczułem, że moje liczby są szczęśliwe, więc zostałem przy nich. To dziwne, ale zawsze czułem, że wygram po raz drugi.
podwójny cudzysłów. Ludzie mówią, że gdyby wygrali, odeszliby z pracy, a ja dalej zajmowałem się fryzjerstwem. Poczułem się lojalny wobec moich klientów i chciałem pozostać na ziemi
W listopadzie ubiegłego roku sprawdziłam wiadomości w aplikacji. Było tam napisane, że wygrałem milion funtów. Była 6:30, a ja już na wpół spałem. Obudziłem Faye i zapytałem: „Czy możesz mnie uszczypnąć, żeby upewnić się, że nie śpię?” Nie mogliśmy w to uwierzyć.
Zacząłem już pracować jako kierowca-dostawca i przyszedł czas na pracę. Ludzie często mówią, że pierwszą rzeczą, jaką zrobią po wygranej w loterii, jest rzucenie pracy, ale ja początkowo po pierwszej wygranej zajęłam się fryzjerstwem. Byłam dumna ze swojej firmy, czułam się lojalna wobec moich klientów i chciałam pozostać na ziemi. Następnie zamknąłem salon w 2023 roku i spędziłem rok na naprawie kampera.
Brak pracy nie był dobry dla mojego zdrowia psychicznego i po roku przerwy znajomy zaproponował mi pracę jako kurier. Tego ranka ładowałem ciężarówkę i uśmiechałem się do siebie. W porze lunchu zadzwoniłem na infolinię. Rozmawiałem z tym samym facetem, który rozmawiał przez telefon, kiedy wygrałem po raz pierwszy. Nie mógł w to uwierzyć. My też nie mogliśmy.
Pierwszą rzeczą, którą zrobiliśmy, było ponowne przekazanie pieniędzy naszym dzieciom. Potem kupiliśmy nasz wymarzony dom. Nie mamy jeszcze planów na resztę pieniędzy. Pochodzimy z małej społeczności, w której wszyscy nas znają – ludzie byli z nas naprawdę zadowoleni.
Szanse na dwukrotną wygraną na loterii szacuje się na ponad 24 biliony do jednego. Choć zawsze czułam, że wygram po raz drugi, ciężko uwierzyć, że to się faktycznie wydarzyło. Czy nadal gram na loterii? O tak – nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć.
Jak powiedziano Isabelle Aron
Czy masz doświadczenie, którym możesz się podzielić? Wyślij e-mail na adres doświadczenie@theguardian.com