Home Świat Polityka handlowa Trumpa zbliża Europę, sojuszników do Pekinu

Polityka handlowa Trumpa zbliża Europę, sojuszników do Pekinu

13
0

• Europejscy przywódcy konkurujący o zabezpieczenie chińskich inwestycji i dostęp do rynku • Eksperci twierdzą, że zależne od eksportu gospodarki zachodnie postrzegają Chiny jako niezbędne, pomimo obaw politycznych • Stany Zjednoczone opisane jako niewiarygodny partner handlowy ze względu na nieprzewidywalne środki celne

TOKIO: Brytyjski premier Keir Starmer to kolejny zachodni przywódca, który zdecydował się na rozmrożenie stosunków handlowych z Chinami, co – jak twierdzą analitycy – wynika z presji celnej Stanów Zjednoczonych i niepokoju związanego z niestabilnym planem politycznym Donalda Trumpa.

Wizyta brytyjskiego premiera w Pekinie w tym tygodniu, mająca na celu promowanie „pragmatycznej” współpracy, następuje po postępach ze strony przywódców Kanady, Irlandii, Francji i Finlandii.

Większość wybierała się w tę podróż po raz pierwszy od lat, aby odświeżyć swoje partnerstwo z drugą co do wielkości gospodarką świata.

„Wśród europejskich szefów rządów trwa prawdziwy wyścig o spotkanie z (chińskim prezydentem) Xi Jinpingiem” – powiedział Hosuk Lee-Makiyama, dyrektor Europejskiego Centrum Międzynarodowej Ekonomii Politycznej.

Jest to „napędzane wewnętrzną rywalizacją o zabezpieczenie inwestycji i dostępu do rynku przed szczytami Chiny-USA w lutym i kwietniu” – stwierdził.

Nie tylko Chiny wyglądają obecnie bardziej atrakcyjnie: we wtorek Indie i Unia Europejska ogłosiły zawarcie ogromnego paktu handlowego, nad którym pracowano od dwudziestu lat, będącego krokiem w kierunku otwarcia nowych rynków w obliczu napiętego status quo.

Wietnam i Unia Europejska również w czwartek zobowiązały się do głębszej współpracy w zakresie handlu, technologii i bezpieczeństwa.

Indie i inne rynki wschodzące, takie jak Ameryka Południowa, „są zbyt małe, aby utrzymać najbardziej zależne od eksportu gospodarki świata, które znajdują się w Europie”, stwierdził Lee-Makiyama.

Nie mają więc innego wyjścia, jak zwrócić się do Pekinu – pomimo obaw związanych z sytuacją w zakresie praw człowieka i oskarżeń o stosowanie przymusu gospodarczego.

„Połowę wzrostu gospodarczego generują Stany Zjednoczone lub Chiny” – powiedział Lee-Makiyama, dodając, że „Stany Zjednoczone prawie się nie otwierają”.

„Nie jest już niezawodny”

Nieprzewidywalny atak celny Trumpa sygnalizuje, że „Stany Zjednoczone nie są już wiarygodnym partnerem handlowym” – powiedział William Alan Reinsch z waszyngtońskiego Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych.

Jeśli chodzi o nową umowę o wolnym handlu między UE a Indiami, „można argumentować, że, jak na ironię, polityka Trumpa doprowadziła ją do mety” 20 lat od rozpoczęcia negocjacji, powiedział Reinsch.

Starmer powiedział Xi w czwartek, że „niezbędne” jest rozwinięcie stosunków między obydwoma krajami, przy czym chiński przywódca podkreślił również potrzebę zacieśnienia więzi w obliczu trudności geopolitycznych.

Londyn i Pekin dziesięć lat temu przeżywały okres, który określały jako „złotą erę”, ale stosunki pogorszyły się od 2020 r., kiedy Pekin nałożył na Hongkong ustawę o bezpieczeństwie narodowym.

Niemniej jednak Chiny pozostają trzecim co do wielkości partnerem handlowym Wielkiej Brytanii, a centrolewicowemu rządowi Starmera zależy na pobudzeniu wzrostu gospodarczego Wielkiej Brytanii.

Chociaż Unia Europejska również pragnie silniejszych więzi z Chinami, jest zaniepokojona obecną nierównowagą handlową, w ramach której deficyt przekracza 350 miliardów dolarów na niekorzyść Brukseli.

Irlandzki premier Micheal Martin podczas rozmów z Xi na początku stycznia nawoływał do „otwartego handlu”, podczas gdy francuski Emmanuel Macron podczas grudniowej wizyty w Pekinie potępił brak równowagi handlowej.

Kolejne groźby Trumpa

Chiny i Indie również szukają sposobów poradzenia sobie z cłami Trumpa, które mają zwiększyć produkcję w USA i „uczynić Amerykę znów wielką”.

„Kilka wybranych krajów nie powinno mieć przywilejów opartych na własnym interesie, a świat nie może powrócić do prawa dżungli, w którym silny żeruje na słabym” – powiedział w tym miesiącu chiński wicepremier He Lifeng na Światowym Forum Ekonomicznym.

W niektórych przypadkach Trump w odwecie zaproponował kolejne groźby celne, w tym nowy 100-procentowy podatek na wszystkie kanadyjskie towary, jeśli sąsiad USA zawrze umowę handlową z Chinami.

Premier Kanady Mark Carney pochwalił w tym miesiącu w Pekinie „nowe partnerstwo strategiczne” z Chinami, zachwalając „wstępną, ale przełomową umowę handlową” mającą na celu obniżenie ceł.

Zgodnie z umową oczekuje się, że Chiny, które były największym kanadyjskim rynkiem nasion rzepaku, obniżą cła na te produkty do około 15%, w porównaniu z obecnymi 84%.

W zamian Kanada zaimportuje 49 000 chińskich pojazdów elektrycznych w ramach preferencyjnej stawki celnej.

Wizyta Carneya „zasygnalizowała zasadniczo nowe podejście do tego, jak Ottawa zamierza poruszać się po bardziej podzielonym, pełnym sporów i niepewnym świecie” – napisała Vina Nadjibulla, wiceprezes ds. badań i strategii w APF Canada.

Ostrzegła jednak, że może to zostać błędnie zinterpretowane jako „złagodzenie oceny Kanady w zakresie wyzwań dla bezpieczeństwa narodowego i gospodarczego, jakie stwarzają Chiny”.

Reinsch z CSIS przewidział, że najnowsze porozumienia na dłuższą metę postawią Stany Zjednoczone w niekorzystnej sytuacji, zauważając jednocześnie, że są one „zaskakująco tradycyjne”.

Negocjacje w sprawie niższych ceł i zmniejszania barier pozataryfowych to „dokładnie to, co świat robił przez ostatnie 75 lat” – stwierdził. „Wyjątkiem są Stany Zjednoczone”.

Opublikowano w Dawn, 30 stycznia 2026 r