Strona główna Kultura Recenzja wyniku – Keanu Reeves wysyła siebie w hollywoodzkiej satyrze Jonaha Hilla...

Recenzja wyniku – Keanu Reeves wysyła siebie w hollywoodzkiej satyrze Jonaha Hilla | Film

7
0


Słynne zdjęcie zrobione przez paparazzi, przedstawiające Keanu Reevesa siedzącego samotnie na ławce, dało początek „smutnemu Keanu”; ta komedia przedstawia nam „smutnego dupka Keanu”. To hollywoodzki żart w filmie napisanym i wyreżyserowanym przez Jonaha Hilla, który namówił do występu swoich kolegów-aktorów, w tym Reevesa, który gra Reefa Hawka, jednego z najbardziej znanych aktorów na świecie. Podobnie jak Reeves ma reputację najsympatyczniejszej gwiazdy Hollywood: miłej, skromnej, prawdopodobnie wegańskiej. Ale pod świątobliwą fasadą Reef jest narcyzem wychodzącym z uzależnienia od heroiny, które przez lata ukrywał jego prawnik kryzysowy Ira (w tej roli Hill z ogoloną głową i przerażającymi okleinami).

Fabuła to kryminał bez ciała. Reef jest wyłudzany przez nieznane osoby, które twierdzą, że mają nagranie wideo przedstawiające go w kompromitującej sytuacji. Ira próbuje domyślić się, co jest w teledysku („Czy kiedykolwiek kogoś zabiłeś? Nie jestem osobą oceniającą”). Dialogi Hilla pochodzą prosto z zacisza Hollywood, a jego scenariusz, napisany wspólnie z Ezrą Woodsem, często, choć nie zawsze, jest zabawny. Na polecenie swojego prawnika Reef wyrusza, aby przeprosić wszystkich, których kiedykolwiek skrzywdził i wywęszyć szantażystę. Razem z nim towarzyszą mu dwaj najlepsi przyjaciele z liceum, grani przez Cameron Diaz i Matt Bomer.

Morał z tej historii jest taki, że bycie bogatym i sławnym nie uszczęśliwiło Reef. Wolny czas spędza sam, przeglądając Google („Reef Hawk zły człowiek”), a czasami scenariusz wydaje się zachęcać nas do współczucia z powodu samotności i bólu rozpieszczanych i nadmiernie uprzywilejowanych. Być może mogło to być bardziej bezwzględne. Film również kończy się dość płasko, rozwojem osobistym, w którym można było spodziewać się morderstwa lub przynajmniej publicznego upokorzenia.

Mimo to kreacje są niezmiennie zabawne: Laverne Cox w roli prawniczki zajmującej się prawami kobiet, Drew Barrymore w roli siebie i Martin Scorsese, wzruszająco, w roli zmarnowanej menedżerki talentów. Nawiasem mówiąc, Ira ma na ścianie zdjęcie Kanye Westa jako dziecko z plakatu promującego powrót po odwołaniu występu.

Outcome będzie można oglądać na Apple TV od 10 kwietnia.