Strona główna Wiadomości JD Vance broni Trumpa podczas sporu z papieżem Leonem: „Trzymaj się kwestii...

JD Vance broni Trumpa podczas sporu z papieżem Leonem: „Trzymaj się kwestii moralności” | JD Vance’a

10
0


JD Vance wypowiedział się na temat sporu Donalda Trumpa z papieżem Leonem, skutecznie mówiąc mu, aby pozostał na swoim pasie po tym, jak głowa Kościoła katolickiego skrytykowała Biały Dom w związku z wojną w Iranie.

„Byłoby najlepiej, gdyby Watykan trzymał się kwestii moralności, trzymał się spraw tego, co dzieje się w kościele katolickim i pozwolił prezydentowi Stanów Zjednoczonych dyktować amerykańską politykę publiczną” – powiedział wiceprezydent w poniedziałkowym wywiadzie dla Fox News.

Jego komentarze stanowią najnowszy zwrot w sporze między Trumpem a pierwszym papieżem urodzonym w USA, który rozpoczął się w sobotę, kiedy papież Leon XIV zasugerował podczas wieczornych modlitw w Bazylice św. Piotra w Watykanie, że wojnę w Iranie otaczało „złudzenie wszechmocy”.

„Dość bałwochwalstwa siebie i pieniędzy! Dość pokazywania władzy! Dość wojny! Prawdziwa siła objawia się w służbie życiu” – powiedział Leo w słabo zawoalowanym komentarzu na temat kierunku wojny w Iranie oraz kontrolujących ją przywódców USA i Izraela.

Trump zareagował gniewem, publikując na swojej platformie Truth Social obszerną przemowę, w której oskarżał papieża o „słabość w zakresie przestępczości” i „zaspokajanie potrzeb radykalnej lewicy”, po czym zamieścił usunięty już mem AI przedstawiający siebie jako uzdrowiciela na wzór Jezusa Chrystusa, co wywołało oburzenie zarówno zwolenników, jak i przeciwników.

Wejście Vance’a w spór i lojalna obrona swojego szefa nastąpiły po tym, jak w poniedziałek Leo oświadczył, że nie boi się administracji Trumpa i będzie nadal „zdecydowanie wypowiadał się” przeciwko wojnie i na rzecz pokoju.

Zapytany, co sądzi o tym epizodzie, który rozgniewał wielu ewangelickich zwolenników Trumpa, Vance próbował odsunąć na bok kontrowersje.

„Czasami będziemy mieli rozbieżności w kwestiach polityki publicznej” – powiedział.

„Możemy szanować papieża. Z pewnością mamy dobre stosunki z Watykanem, ale od czasu do czasu będziemy też nie zgadzać się w merytorycznych kwestiach. Myślę, że to całkowicie rozsądna rzecz. Nie jest to szczególnie godne uwagi.”

Gospodarz Bret Baier naciskał na Vance’a, który jako dorosły przeszedł na katolicyzm, w związku z komentarzem Trumpa, że ​​stanowisko papieża „szkodzi” Kościołowi katolickiemu.

„Prezydent ma prerogatywę do ustalania amerykańskiej polityki zagranicznej, ma prerogatywę do ustalania amerykańskiej polityki imigracyjnej. Musi dbać o interesy Stanów Zjednoczonych Ameryki, a to nieuchronnie oznacza, że ​​kiedy Watykan wypowiada się na temat kwestii polityki publicznej, czasami oczywiście będzie panowała zgoda, a czasami będzie różnica zdań” – powiedział.

„W niektórych przypadkach byłoby najlepiej, gdyby Watykan trzymał się kwestii moralności, trzymał się spraw tego, co dzieje się w Kościele katolickim. Ale kiedy są w konflikcie, to są w konflikcie. Nie przejmuję się tym zbytnio. „

Jednak reakcja na publikację przez Trumpa obrazu generowanego przez sztuczną inteligencję wyraźnie odbiła się szerokim echem w Białym Domu, który usunął post po wściekłej reakcji niektórych z najbardziej zagorzałych chrześcijańskich zwolenników prezydenta. Jeden nazwał zdjęcie „obrzydliwym i niedopuszczalnym”, a inny oskarżył Trumpa o „skandaliczne bluźnierstwo”.

Podczas poniedziałkowej uroczystości w Białym Domu Trump przypisał sobie publikację zdjęcia i twierdził, że przedstawia siebie jako lekarza, a nie uzdrowiciela religijnego, pomimo swojej karykatury ubranej w szaty w stylu religijnym i osoby leżącej na szpitalnym łóżku fikcyjnego pacjenta z rękami złożonymi do modlitwy.

Vance upierał się, że Trump sam podjął decyzję o usunięciu wpisu, a nie ze względu na krytykę, jaką otrzymał.

„Prezydent zamieścił żart i oczywiście go usunął, ponieważ zdał sobie sprawę, że wiele osób nie rozumie jego poczucia humoru” – powiedział.

„(On) lubi mieszać w mediach społecznościowych. Jedną z dobrych rzeczy u tego prezydenta jest to, że nie jest filtrowany, nie wysyła wszystkiego przez specjalistę ds. komunikacji. Właściwie dociera bezpośrednio do ludzi. „