Szef brytyjskiego Royal Ballet and Opera podziękował hollywoodzkiemu aktorowi Timothée Chalametowi za nieumyślne zwiększenie sprzedaży biletów i zaangażowania w wyniku jego głośnej krytyki form sztuki w zeszłym miesiącu.
Promując w marcu swój nagrodzony Oscarem film Marty Supreme, gwiazda wyraziła ulgę, że pracuje w kinie, a nie w operze czy balecie, „gdzie mówi się: «Hej, utrzymuj to przy życiu, chociaż nikogo już to nie obchodzi»”.
Chalamet, której matka i babcia pracowały w balecie, szybko dodała: „Wyrazy szacunku dla wszystkich ludzi baletu i opery”. Reakcja na jego ocenę form sztuki była szybka i wyraźna, krytykowały go takie gwiazdy jak Jamie Lee Curtis i Whoopi Goldberg, a wiele instytucji operowych i baletowych karciło jego komentarze.
W rozmowie z „Los Angeles Times” Alex Beard z RBO nazwał reakcję opinii publicznej „po prostu fantastyczną” i wyraził zadowolenie, że jego organizacja nie poszła za podobnymi instytucjami, udzielając nagany Chalametowi.
„Uznałem za ważne, abyśmy nie zwracali się do Chalameta z czymś w rodzaju hoity-toity” – powiedział. „Powiedzieliśmy po prostu: «Spójrz, kolego, co robimy» – na przykład na fakt, że największą część naszej publiczności pod względem wieku stanowią osoby w wieku od 20 do 30 lat.
„I wiesz co? Nasz post zyskał dwa i pół miliona odsłon i pół miliona udostępnień tylko na Instagramie. Sprzedaż naszych biletów natychmiast wzrosła. Pozdrawiam, Timmy!”
Wiele instytucji wykorzystało krytykę Chalameta w akcji promocyjnej dla ich produkcji, w tym Seattle Opera, która zaoferowała zniżki na bilety na ich produkcję Carmen, jeśli kupujący użyją kodu „TIMOTHEE”.
W poniedziałek dwukrotny dyrektor Chalamet, Luca Guadagnino, który obecnie wystawia operę we Włoszech, stanął w obronie aktora, twierdząc, że reakcja na jego uwagi była nieproporcjonalna.
W rozmowie z włoską gazetą La Stampa przed premierą Śmierci Klinghoffera we Florencji reżyser wyraził zdziwienie, że „jeden (pojedynczy) komentarz może stać się planetarną polemiką”.
Guadagnino mówił dalej: „Jest młody, inteligentny, wrażliwy i boi się, że kino może stać się marginalne. Dlatego należy pielęgnować każdą formę wyobraźni. Musimy łączyć sztuki, a nie je rozdzielać.”