Strona główna Wiadomości Kolumbia zwołuje klimatyczną „koalicję chętnych”, aby przełamać światowy impas w zakresie paliw...

Kolumbia zwołuje klimatyczną „koalicję chętnych”, aby przełamać światowy impas w zakresie paliw kopalnych | Paliwa kopalne

12
0


Wszyscy wiedzą, że paliwa kopalne powodują załamanie klimatu, ale do niedawna wzmianki o nich były prawie wymazywane z corocznych szczytów klimatycznych ONZ. W ubiegłym roku dwa tygodnie dyskusji zakończyły się bez wzmianki o paliwach kopalnych w ostatecznym wyniku.

Frustracja wywołana tymi rozmowami skłoniła mały kraj rozwijający się z dużym sektorem paliw kopalnych – Kolumbię, największy eksporter węgla i czwarty co do wielkości eksporter ropy w obu Amerykach – do przepisania zasad. Dzięki współorganizatorowi Holandii i wsparciu ponad 50 krajów Kolumbia będzie w tym miesiącu gospodarzem nowej, przełomowej konferencji globalnej, która rozpocznie długo oczekiwane „odejście od paliw kopalnych”.

Teraz, gdy narody uwikłane są w kolejną wojnę związaną z ropą naftową, a w jej konsekwencji ceny paliw gwałtownie rosną na całym świecie, konferencja, która odbyła się w Santa Marta w dniach 28 i 29 kwietnia, wydaje się bardziej prorocza niż kiedykolwiek.

Irene Vélez Torres, minister środowiska i zrównoważonego rozwoju Kolumbii, przemawia na szczycie klimatycznym ONZ COP30, który odbędzie się 21 listopada 2025 r. w Belem w Brazylii. Zdjęcie: Fernando Llano/AP

Kraje płacą cenę za uzależnienie od ropy naftowej nie tylko w postaci rachunków za energię, ale także cen żywności, inflacji konsumenckiej, niedoborów i przedsiębiorstw zagrożonych upadkiem. „Oczywiście nie wiedzieliśmy, że wybuchnie wojna, ale znaliśmy wyzwania, jakie niesie ze sobą zależność od paliw kopalnych” – powiedziała Irene Vélez Torres, minister środowiska Kolumbii, która będzie przewodniczyć rozmowom. „Ta konferencja odbywa się w najlepszym możliwym momencie”.

Kryzys naftowy wywołany amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran rzuca światło na trudny wybór, przed którym stoją światowi przywódcy między ropą, gazem i węglem a czystszą i bezpieczniejszą odnawialną energią przyszłości. To „moment, w którym historia się rozdzieli” – stwierdził Vélez.

Zachęcone rosnącymi cenami niektóre kraje – i miliony osób – już dokonują zmiany. Rekordowa liczba gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii zwraca się w stronę paneli słonecznych, pojazdów elektrycznych i pomp ciepła. Nie licząc Chin, światowa produkcja energii z węgla i gazu spadła, podczas gdy odnawialne źródła energii gwałtownie wzrosły, przy czym produkcja energii słonecznej wzrosła o 14%, a wiatrowej o 8%. Według Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem po zamknięciu cieśniny Ormuz produkcja energii węglowej spadła w USA, Indiach, UE, Turcji i Republice Południowej Afryki, pomimo obaw, że kraje powrócą do węgla.

Jak duża ropa zarabia na wojnie w Iranie – najnowsze

Po raz pierwszy kraje, które chcą kontynuować transformację energetyczną, nie mogą zostać powstrzymane przez naiwnych, Vélez powiedział w wywiadzie dla „The Guardian”. Dzięki „koalicji chętnych” Kolumbia i Holandia, współgospodarz, mają nadzieję przełamać impas długotrwałych rozmów klimatycznych ONZ, który często przejmują niechętni.

Chociaż 54 kraje potwierdziły swój udział w konferencji, zabraknie niektórych z największych gospodarek świata i największych trucicieli, w tym USA, Chin, Indii, Rosji i krajów petrochemicznych Zatoki Perskiej. „Bez względu na to, jakie narody nie podjęły jeszcze tej decyzji, to nie jest to dla nich miejsce. Nie będziemy mieć przy stole bojkotów ani zaprzeczających zmianom klimatycznym” – powiedział Vélez.

Potwierdzone 54 kraje reprezentują około jednej piątej światowej produkcji paliw kopalnych i około jednej trzeciej popytu. Należą do nich Wielka Brytania, UE, Kanada, Australia i Turcja, które będą wspólnie przewodniczyć kolejnemu szczytowi klimatycznemu ONZ, Cop 31, który odbędzie się w listopadzie tego roku. Potwierdzono, że wśród kilkudziesięciu krajów rozwijających się znajdują się te najbardziej narażone na skutki kryzysu klimatycznego, takie jak wyspy Pacyfiku, ale także główni producenci paliw kopalnych, tacy jak Nigeria, Angola, Meksyk i Brazylia.

Tzeporah Berman, założycielka Inicjatywy Traktatu o Nierozprzestrzenianiu Paliw Kopalnych, powiedziała, że ​​konferencja w Santa Marta, która ma być pierwszą z serii, raczej uzupełni niż zastąpi doroczne szczyty ONZ. „Ramowa konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC) odgrywa i nadal będzie odgrywać kluczową rolę w zarządzaniu klimatem” – stwierdziła. „Jest to jednak proces oparty na konsensusie i utknął w martwym punkcie w zasadniczej kwestii paliw kopalnych. Rok po roku widzimy, jak ten impas jest wykorzystywany do opóźniania znaczących działań w zakresie dostaw paliw kopalnych.”

Rządy po raz pierwszy zgodziły się na „odejście od paliw kopalnych” podczas szczytu klimatycznego ONZ Cop28 w Dubaju w 2023 r., ale nie podjęły dalszych kroków, aby zdecydować, jak takie przejście mogłoby wyglądać ani jak go rozpocząć.

Dla Véleza ta porażka wynika z niechęci do podjęcia ryzyka zmian. Jednak trzymanie się status quo niesie ze sobą zagrożenia – dodała. „Istnieje duży stres energetyczny (z powodu wojny w Iranie), występuje niedobór energii i rynkowi energii, a zwłaszcza rynkowi ropy naftowej, w najbliższym czasie będzie bardzo trudno odzyskać siły” – powiedziała.

Tzeporah Berman, przewodnicząca Inicjatywy Traktatu o Paliwach Kopalnych, twierdzi, że konferencja w Santa Marta miała na celu przełamanie impasu, który wstrzymywał działania w sprawie paliw kopalnych. Zdjęcie: Igor Kovalenko/EPA

Uzależnienie od paliw kopalnych prowadzi również do wojen i globalnych konfliktów, a kraje muszą postawić się „po właściwej stronie historii” i przejść na alternatywy, powiedział Vélez, były minister ds. kopalń.

„(Wojna w Iranie) wyraźnie pokazała, jakie są trudności związane z modelem paliw kopalnych” – stwierdziła. „Istnieje prosta linia powiązania między gospodarką paliwami kopalnymi a konfliktami zbrojnymi w skali globalnej”.

Według Véleza rządy są na „un parte caminos” – na rozwidleniu dróg.

Kolumbia zdecydowała się zaprzestać wydawania licencji na nowe poszukiwania węgla, ropy i gazu i zamierza rozwijać inne gałęzie przemysłu (w tym energię odnawialną), skupić się bardziej na turystyce i pobudzić rolnictwo. „Chcemy zaprosić ludzi, aby stanęli po właściwej stronie historii” – powiedział Vélez. „Właściwą stroną historii jest dążenie do bardziej ekologicznego, bardziej zrównoważonego rozwoju i bardziej wzajemnych powiązań. (Te decyzje mogą być) trudne pod względem dostaw energii, ale są najlepszym i być może jedynym sposobem na przetrwanie ludzkości. „

Dodała, że ​​inne kraje mogłyby współpracować z Kolumbią i uczyć się od niej. „Ten kraj podjął bardzo odważną decyzję (o zaprzestaniu wydawania nowych licencji). Powodem jest to, że powinniśmy podejmować decyzje gospodarcze odchodzące od ekstraktywizmu (poleganie na wydobyciu zasobów) na rzecz tego, co nazywamy ekonomią na całe życie. „

Protest na rzecz ruchu Just Transition Away podczas ubiegłorocznej COP. Zdjęcie: André Penner/AP

Jednak część uczestników, w tym Norwegia, Meksyk i Nigeria, planują zwiększyć produkcję paliw kopalnych w odpowiedzi na wojnę w Iranie. „Zagrożenie uzależnieniem od paliw kopalnych dosłownie eksplodowało na naszych oczach” – powiedział Claudio Angelo, szef polityki międzynarodowej w ośrodku doradczym Observatório do Clima w Brazylii. Ostrzegł jednak, że kryzys klimatyczny schodzi z list priorytetów rządu – tendencji, której konferencja „musi przeciwdziałać”.

Dla wielu kluczowe znaczenie będą miały środki finansowe mające pomóc krajom rozwijającym się w przejściu na czystą energię. „(Ważne jest, aby ta konferencja skupiała się na rzeczach namacalnych, projektowaniu mechanizmu finansowego, który faktycznie będzie mógł dotrzeć do naszych brzegów, zabezpieczeniu transferu technologii, który nie wiąże się z długiem, oraz budowaniu ścieżek gospodarczych, które pozwolą narodom wybierać swoich ludzi zamiast rezerw ropy” – powiedziała Maina Talia z rządu Tuvalu na konferencji prasowej zorganizowanej przez Climate Home News.

Carola Mejia z sieci na rzecz sprawiedliwości klimatycznej Latindadd stwierdziła, że ​​wojny na Bliskim Wschodzie i na Ukrainie doprowadziły do ​​alarmującej zmiany priorytetów wydatków rządowych. „Finansowanie współpracy międzynarodowej spadło o 21% w ciągu jednego roku z powodu zwiększenia budżetu wojskowego spowodowanego wojną” – stwierdziła. „Święta Marta musi być kamieniem milowym dla przyszłości opartej na pokoju i solidarności”.

Konferencja w tym miesiącu będzie dopiero początkiem. Głównym wymiernym rezultatem będzie raport sporządzony przez naukowców – „niektórych bardzo gwiazdorów rocka” według Véleza – na temat tego, w jaki sposób kraje mogą dokonać transformacji, oraz raport ekspertów finansowych z Globalnego Południa na temat sposobu udostępnienia funduszy krajom, które ich potrzebują. Druga konferencja jest już zaplanowana na przyszły rok, w Tuvalu.

Kolumbia i Holandia również zwołują w ramach konferencji „szczyt ludowy”, aby zapewnić wysłuchanie ludności tubylczej i grup marginalizowanych. Organizatorzy spodziewają się obecności 2800 przedstawicieli ruchów rdzennych, pochodzenia afrykańskiego, młodzieżowego, kobiet i innych ruchów społecznych.

Oswaldo Muca Castizo, główny koordynator Krajowej Organizacji Ludności Rdzennej Kolumbijskiej Amazonii, powiedział: „Społeczności tubylcze domagają się silnego głosu w Santa Marta. Wiele osób podkreśla, że ​​transformacja energetyczna musi być sprawiedliwa, aby zapobiec wykorzystywaniu ich ziem do pozyskiwania kluczowych minerałów lub kredytów węglowych. Niektórzy chcą, aby terytoria zostały uznane za strefy wolne od paliw kopalnych z dodatkową ochroną dla odizolowanych ludów.

„Mechanizmy stosowane w okresie przejściowym są często niesprawiedliwe. Czasem wręcz przeciwnie. Rdzenni mieszkańcy znajdują się w punkcie zerowym. Musimy być podstawową częścią konferencji.”