Strona główna Wiadomości Villa i Forest na krawędzi chwały oraz nowy Top Gun? Lata 80....

Villa i Forest na krawędzi chwały oraz nowy Top Gun? Lata 80. już wróciły, kochanie | Piłkarski

8
0



BOHATEROWIE I ZŁOCZYŃCY

Nottingham Forest stara się naśladować Tottenham. Mimo wszystkich ciągłych niedoli Spurs pozostają czymś w rodzaju wzorcowego klubu: ćwierćfinałowe zwycięstwo Forest nad Porto w czwartkowy wieczór podtrzymuje to pokręcone marzenie o zajęciu 17. miejsca w lidze i podniesieniu Bigger Vase. Oczywiście Ange Postecoglou rozpoczęła passę, zdobywając we wrześniu punkt w Realu Betis, a następnie przekazała pałeczkę Seanowi Dyche, który wykonał większość zmagań w fazie grupowej. Następnie przekazał Vítorowi Pereirze do nokautu. Jeśli Forest przejdzie na całość, medal menedżera będzie musiał przeciąć na ćwiartki; Nuno Espírito Santo był człowiekiem, który sprowadził ich do Europy. Tak, jaki to zdrowy sposób prowadzenia klubu piłkarskiego.

Dla porównania, Aston Villa była nudna i odpowiedzialna, docierając do ostatniej czwórki z jednym zawodnikiem na czele. Unai Emery – którego miłość do Bigger Vase jest jednym z największych romansów tamtych czasów, a jej hymnem prawdopodobnie jest jego dzwonek na telefon – po pozbawionym napięcia wieczorze na Villa Park wciąż walczy o swój piąty tytuł mistrzowski, zmieniając swoją dwubramkową przewagę z pierwszego meczu przeciwko Bolonii w dwubramkowy remis 7:1. Villa i Forest na skraju europejskiej chwały i kolejny Top Gun w przygotowaniu? Lata 80. już wróciły, kochanie.

Morgan Gibbs-White uderza ponownie. Zdjęcie: Martin Rickett/PA

Obie drużyny spotkają się w pierwszym całkowicie angielskim półfinale Europy od 2009 roku, kiedy to Cristiano Ronaldo posłał 40 jardów obok Manuela Almuni, gdy Manchester United mijał Arsenal w meczu Big Cup. Ale pomyśl o Our League na kontynencie, a myśl od razu przejdzie do relacji Chelsea-Liverpool z lat dziewięćdziesiątych. Zespoły spotkały się ze sobą przez pięć kolejnych sezonów, w tym trzy dochodząc do półfinału. Mamy widmowego gola Luisa Garcíi, rzuty karne na Anfield i 4-4 na Stamford Bridge – warto jeszcze raz obejrzeć choćby dla policzka Fábio Aurélio z rzutu wolnego. Prawdopodobnie najlepiej będzie zignorować te bezbramkowe remisy w fazie grupowej sezonu 2005/2006.

W Tin Pot zbliża się zwycięskie pożegnanie Olivera Glasnera. Porażka 2:1 z Fiorentiną nie miała znaczenia, ponieważ w zeszłym tygodniu większość pracy Crystal Palace została wykonana u siebie. W półfinale zmierzą się z Szachtarem Donieck, a wieczorne świętowanie odbędzie się na ulicach Florencji. Glasner, który latem opuści Selhurst, wygrał Big Vase z Eintrachtem Frankfurt w 2022 roku i stara się zachować konsekwentny styl. Porównując obie drużyny, Glasner ryknął: „Dokładnie takie same są aspiracje zawodników, aby wyjść dziś wieczorem na boisko. To było to samo, o co zapytali gracze z Frankfurtu, kiedy wygrali ćwierćfinał. Kilka lat temu zgodziłem się, że gracze mogą wyjść i dziś wieczorem zgodziłem się, że gracze mogą wyjść. Mam nadzieję, że zakończenie historii będzie takie samo. „

NA ŻYWO NA DUŻEJ STRONIE INTERNETOWEJ

Dołącz do Johna Brewina o 20:00 czasu BST, aby otrzymywać najświeższe informacje o imprezach promocyjnych mistrzostw z Blackburn Rovers 0-0 Coventry City.

CYTAT DNIA

„Na tym etapie skupiamy się przede wszystkim na naszym bezpieczeństwie, zdrowiu i rozpoczęciu procesu odbudowy naszego życia… Współczucie i wsparcie okazane nam w tym trudnym czasie dało nam nadzieję na przyszłość, w której będziemy mogli żyć i rywalizować w bezpieczny sposób” – Fatemeh Pasandideh i Atefeh Ramezanisadeh, dwie członkinie irańskiej drużyny, które pozostały w Australii po Pucharze Azji Kobiet, wyrażają swoją wdzięczność za możliwość zbudowania nowego życia.

Atefeh Ramezanisadeh (po lewej) i Fatemeh Pasandideh w Brisbane. Zdjęcie: Jack Tran

podwójny cudzysłów Dla fanów zarówno Burnleya, jak i Blackburn nie jest zaskoczeniem, że Vincent Kompany ocenia swoje zwycięstwa jako menadżera Clarets nad Rovers jako miejsce, w którym jego drużyna Bayernu pokonała płaczące dzieci Realu Madryt (wczorajszy Football Daily). W rzeczywistości jego zespół (niestety dla tego fana Blackburn) zdobył tytuł mistrza sezonu 2022–2023 w Ewood Park. To był ten wieczór, gdy Kompany zdobył szacunek mój i wielu fanów Rovers, utrudniając hałaśliwe świętowanie zawodników Burnley na oczach cierpiących kibiców Rovers. Akt z klasą” – John Myles.

podwójny cudzysłów Obawiam się, że 35-letnia kariera naukowa uczyniła mnie pewnym pedantem, jeśli chodzi o pomiary. Jestem całkowicie zdezorientowany skalą śmieszności decyzji sędziowskich Michaela Carricka. Czy „najbardziej absurdalną decyzją” jest wyrzucenie Harry’ego Maguire’a za ściągnięcie gracza w pole karne? A może to czerwona kartka, która wyrywa włosy za włosy? A może to dodatkowy mecz, który Maguire dostał za przeklinanie sędziów, gdy schodził z boiska? Skala wymaga górnej i dolnej granicy, aby umożliwić przypisanie liczby; ciągle przesuwająca się skala nie ma sensu. I nie zaczynaj od skali Realu Madryt” – Pat Condreay.

podwójny cudzysłów Obraz „buty w twarz” w Football Daily na początku tego tygodnia przypomniał mi sytuację, kiedy wiele księżyców temu, grając w poniedziałkowy wieczór w składzie siedmioosobowym na boiskach astroturfowych za Dulwich Hamlet, dostałem kopniakiem w tyłek od młodego chłopaka z drużyny przeciwnej. Jego tata, który również był w ich drużynie, starał się dać mi znać, jak niewielka jest kontuzja… dopóki niechcący nie wsunęłam języka przez ziejącą dziurę pod dolną wargą. Po czym niechętnie przyznał, że być może będę musiał udać się na miejscowy oddział ratunkowy” – David Madden.

Jeśli je posiadasz, wyślij listy na adres the.boss@theguardian.com. Dzisiejszym bezcennym zwycięzcą listu dnia został… David Madden, aby złagodzić swój ból po tylu latach. Regulamin naszych konkursów, kiedy je organizujemy, znajdziesz tutaj.