Strona główna Kultura Charlize Theron przyłącza się do chóru dezaprobaty w związku z komentarzami baletowymi...

Charlize Theron przyłącza się do chóru dezaprobaty w związku z komentarzami baletowymi Timothée Chalameta | Film

7
0


Aktorka i była tancerka baletowa Charlize Theron dołączyła do chóru dezaprobaty skierowanej pod adresem Timothée Chalameta w związku z jego uwagami, które wydawały się lekceważyć wykonawców baletu i opery.

W wywiadzie dla „The New York Times” Theron powiedział: „O rany, mam nadzieję, że kiedyś na niego wpadnę” i dodał: „To był bardzo lekkomyślny komentarz na temat dwóch form sztuki, które musimy stale podnosić, ponieważ rzeczywiście mają z nimi trudności. Ale za 10 lat sztuczna inteligencja będzie w stanie wykonać pracę Timothée, ale nie będzie w stanie zastąpić osoby tańczącej na żywo na scenie”.

Theron, która jako nastolatka uczyła się w Joffrey Ballet w Nowym Jorku, zanim kontuzja kolana uniemożliwiła jej kontynuowanie tej formy sztuki, również skomentowała cenę, jaką płacą tancerze. „Nauczyło mnie to być twardym. To na granicy obelgi. Kilka razy miałem infekcje krwi spowodowane pęcherzami, które nigdy się nie zagoiły. I nie dostaniesz dnia wolnego. Dosłownie mówię o krwawieniu przez twoje buty. „

Chalamet skomentował to w lutym podczas rozmowy wideo z innym aktorem Matthew McConaugheyem, w którym powiedział: „Nie chcę pracować w balecie ani w operze… Rzeczy w stylu: «Hej, utrzymuj to przy życiu, mimo że nikogo już to nie obchodzi»”. Znane osobistości, w tym Jamie Lee Curtis, Sam Taylor-Johnson, gwiazda baletu Misty Copeland, Eva Mendes i Helen Hunt już wcześniej wyraziły swoją dezaprobatę dla tej decyzji. Wypowiedzi Chalameta, natomiast włoski reżyser i reżyser operowy Luca Guadagnino, który obsadził Chalameta w filmie z 2017 roku Call Me By Your Name, bronił aktora, mówiąc, że „nie rozumie, jak jeden (pojedynczy) komentarz może przerodzić się w planetarną polemikę”.

W wywiadzie Theron opowiedziała także o swoim dzieciństwie i młodości spędzonej w Republice Południowej Afryki, w tym o śmierci ojca po tym, jak matka go postrzeliła w samoobronie. Theron opisała swojego ojca jako „w pełni funkcjonującego pijaka” i stwierdziła, że ​​jej matka „wysłała mnie do szkoły z internatem specjalnie dlatego, że chciała, żebym wyszedł z domu”.

Opisała szczegółowo dzień strzelaniny, kiedy jej ojciec przyszedł do ich domu w czerwcu 1991 r. w Benoni pod Johannesburgiem i próbował się włamać. Theron powiedziała: „Strzelił przez stalowe drzwi, aby dostać się do środka, dając jasno do zrozumienia, że nas zabije… (Moja matka) weszła do mojej sypialni. Oboje trzymaliśmy drzwi ciałami, ponieważ nie było w nich zamka. A on po prostu się cofnął i zaczął strzelać przez drzwi. I to jest szalone: nie jedno kula trafiła w nas.”

Theron dodała: „Podszedł do sejfu (z bronią), a moja mama otworzyła drzwi… (i) poszła za moim ojcem, który w tym czasie otwierał sejf, aby wyjąć więcej broni, i zastrzeliła go”.

Matka Therona, Gerda, nie została pociągnięta do odpowiedzialności za strzelaninę po tym, jak prokurator generalny Republiki Południowej Afryki orzekł, że był to akt samoobrony. Theron powiedziała: „Następnego ranka wysłała mnie do szkoły. Powiedziała tylko: „Idziemy dalej. Niekoniecznie jest to najzdrowsza rzecz, ale dla nas zadziałała”.