Strona główna Pieniądze Opinia Guardiana na temat pomocy w zakupach: utrwalanie nierówności mieszkaniowych zamiast pomagania...

Opinia Guardiana na temat pomocy w zakupach: utrwalanie nierówności mieszkaniowych zamiast pomagania | Redakcyjny

10
0


Są już rezultaty. Największymi zwycięzcami programu pomocy w zakupie konserwatystów byli osoby o wysokich dochodach, które już prawdopodobnie kupiły dom. Instytut Studiów Fiskalnych (IFS) zbadał, kto skorzystał na tej polityce, i stwierdził, że 10% najlepiej zarabiających otrzymało największe świadczenie pieniężne. Zamiast pomagać ludziom w kupowaniu, raczej pomagał tym, którzy już mieli szczęście, szybciej gromadzić bogactwo (pomagając im kupować wcześniej lub droższe nieruchomości). Oczywiście zniekształciło to rynek: w niektórych obszarach spowodowało wzrost cen i w dużym stopniu zwiększyło konkurencję, a nie podaż.

Fakt, że jej sztandarowa polityka mieszkaniowa przyspieszyła nierówności mieszkaniowe i majątkowe w czasie, gdy rząd nalegał, aby konieczne były głębokie cięcia finansów publicznych, jest nie tylko szokujący – ale podkreśla, jak głęboki był torysowski projekt redystrybucji. W ciągu 12 lat do lat 2022–2023 wydatki netto samorządów na mieszkalnictwo w przeliczeniu na osobę zostały obniżone o 35%, a wydatki na planowanie i rozwój o jedną trzecią – ale najwyraźniej było trochę gotówki do wykorzystania.

Niniejsze badanie stanowi uzupełnienie wcześniejszych, które wykazały, dlaczego program nie był lekarstwem na problemy strukturalne, które zwiększają koszty mieszkań. W 2022 r. komisja ds. środowiska budowlanego Izby Lordów stwierdziła, że ​​program nie zwiększa podaży i nie zapewnia dobrego stosunku jakości do ceny. Zamiast nadać programowi charakter stały w 2021 r., w raporcie stwierdzono, że skuteczniejsze byłoby zapewnienie władzom lokalnym i spółdzielniom mieszkaniowym pieniędzy na budowę.

Rząd pragnie odzyskać siły i ostatecznie osiągnąć zyski na udzielanych pożyczkach, ale był to koszt utraconych możliwości. Pomóż w zakupie zablokowanych środków, które mogłyby zostać przeznaczone na planowanie budżetów władz lokalnych, budowę budynków rządowych lub zakup zasobów mieszkaniowych – a wszystko to przyczynia się do niższych czynszów i ostatecznie bardziej zrównoważonych cen domów.

Inwestycje w mieszkania socjalne, zamiast bezwzględnego projektu torysów wpychania ludzi do prywatnego sektora wynajmu, pomogłyby nie tylko najbiedniejszym. Branża budowlana również czerpie korzyści z budynków rządowych: jedno badanie austriackiego rynku mieszkaniowego wykazało, jak inwestycje w mieszkalnictwo socjalne łagodzą cykle wzrostów i spadków, utrzymując branżę budowlaną w sytuacji wahań nabywców. Tymczasem podatnik dotuje obecnie w formie zasiłku mieszkaniowego rosnącą liczbę osób wypychanych z mieszkań socjalnych do drogich wynajmów prywatnych.

Istniejąca obecnie wersja pomocy zakupowej różni się od swojej poprzedniczki. Nie istnieje już program pożyczek kapitałowych (chociaż wzywano do jego przywrócenia), a program ogranicza się obecnie do pierwszego domu kupującego (co perwersyjne, około 20% skorzystało z pierwotnego programu George’a Osborne’a, aby kupić dodatkową nieruchomość). Fakt, że nadal nie ma w nim górnego limitu dochodów i obecnie wiadomo, że jest on czynnikiem powodującym nierówności, to dwa powody, dla których warto ponownie rozważyć, czy program powinien być kontynuowany.

Wymagałoby to oczywiście szerszej refleksji nad tym, czy nasz obecny system jest właściwy. W latach 2013–2023 Anglia odnotowała stratę netto w wysokości 260 000 domów socjalnych. Tymczasem na początku 2010 roku prywatny sektor wynajmu zaczął szybko się rozwijać. Choć apetyty rynku narzucają wyższe czynsze, płace nie nadążają za tym tempem. Rozwiązaniem nie jest pomoc najbogatszym w szybszym wejściu na szczeble mieszkaniowe; sprawia, że ​​mieszkania stają się bardziej dostępne dla każdego.

Czy masz opinię na temat kwestii poruszonych w tym artykule? Jeśli chcesz przesłać odpowiedź zawierającą maksymalnie 300 słów pocztą elektroniczną, aby uwzględnić ją w publikacji w naszej sekcji listów, kliknij tutaj.