Urządzenia do śledzenia zdrowia i aktywności zwierząt domowych zaczynają pojawiać się na rynku, ale eksperci są podzieleni co do tego, czy są to piżamy dla kotów, czy szczekają na niewłaściwe drzewo.
Ponieważ właściciele monitorują liczbę kroków, tętno, temperaturę skóry i spalanie kalorii za pomocą technologii noszenia, wiele firm opracowało urządzenia, które robią to samo dla zwierząt domowych. Według raportu Future Market Insights oczekuje się, że do 2035 roku rynek urządzeń do monitorowania kondycji zwierząt wzrośnie do 450 mln dolarów (333 mln funtów).
Bryan Becker (52 lata) mieszkający w Wisconsin powiedział, że urządzenia monitorujące stan zdrowia zwierząt pomogły jego dwuletniemu psu ratowniczemu Kodakowi, który był niespokojny, głuchy i niedowidzący.
„Zawsze miał się na baczności, chodził po boisku i nie spał dobrze” – powiedział Becker. „Dlatego użyliśmy (narzędzia do śledzenia zdrowia), aby uzyskać podstawowe informacje na temat jego aktywności i snu”.
Urządzenie okazało się przydatne w ustaleniu właściwej dawki leku przeciwlękowego firmy Kodak, dostarczając danych na temat jego reakcji. „Kiedy współpracowaliśmy z wyspecjalizowanym weterynarzem w związku z jego stanami lękowymi, bardzo ważne było dla nas to, aby nadal był szczęśliwym psem, który nie był nieprzytomny i nie spał przez cały czas” – powiedział Becker.
Kodak. „Chcieliśmy, żeby był szczęśliwym psem”. Zdjęcie: Bryan Becker
„Chcieliśmy się upewnić, że podczas podawania mu leków był aktywny w podobny sposób jak inne nasze psy, które nie mają tych problemów”.
Jednak dr Elizabeth Mullineaux, starsza wiceprezes Brytyjskiego Stowarzyszenia Weterynaryjnego, zasugerowała, że urządzenia te mogą mieć wady. „Urządzenia monitorujące kondycję zwierzęcia mogą być ciekawym narzędziem pozwalającym uzyskać wgląd w ogólny stan zdrowia zwierzęcia, ale ostatecznie są kosztownymi i niepotrzebnymi akcesoriami, które mogą powodować niepotrzebne zmartwienia, jeśli dane zostaną nadinterpretowane” – stwierdziła.
„Ważne jest, aby pamiętać, że istnieje wiele kluczowych informacji związanych ze zdrowiem, które możemy uzyskać na podstawie codziennych interakcji i obserwacji naszych zwierząt, takich jak ich nawyki związane z jedzeniem, piciem, spaniem czy drapaniem. Urządzenia fitness nigdy nie powinny być używane do stawiania diagnozy lub zastępowania wiedzy weterynaryjnej, więc jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości wynikające z danych, zawsze skontaktuj się ze swoim weterynarzem w celu uzyskania porady. „
Dla niektórych ekspertów urządzenia do monitorowania kondycji zwierząt są „kosztowne i niepotrzebne”. Zdjęcie: dageldog/Getty Images
Być może nie jest zaskoczeniem, że firmy produkujące takie moduły śledzące twierdzą, że mogą one być korzystne. „Ponieważ zwierzęta instynktownie ukrywają ból lub chorobę, objawy często stają się zauważalne dla ludzi dopiero wtedy, gdy choroba jest już zaawansowana” – powiedział Martin Theißen, dyrektor ds. marketingu w firmie Tractive, która produkuje urządzenia dla zwierząt domowych łączące śledzenie GPS z monitorowaniem stanu zdrowia.
„Nasza technologia ustala unikalny poziom wyjściowy dla każdego zwierzaka i wysyła powiadomienia o stanie zdrowia, jeśli parametry życiowe odbiegają od normy, umożliwiając wczesną interwencję weterynaryjną, zanim sytuacja stanie się krytyczna”.
Jonathan Bensamoun, założyciel i dyrektor naczelny Fi, który produkuje również technologię inteligentnych zwierząt domowych, powiedział: „Chociaż zbyt wiele danych może budzić uzasadnione obawy, właściwe dane wraz z właściwym poziomem ich interpretacji nieuchronnie doprowadzą do dłuższego i zdrowszego życia Twoich zwierząt”. Powiedział, że Fi wykorzystał sztuczną inteligencję do interpretacji trendów i znaczenia danych dla właścicieli.
Dodał, że chociaż obserwacje właścicieli zwierząt powinny stanowić pierwszą warstwę informacji, większość ludzi nie jest w stanie spędzić z nimi całego dnia ani obserwować ich w nocy, a ludzie są generalnie „dość słabi” w wykrywaniu stopniowych zmian.
Monitor kondycji wyświetlony na zabawkowym psie podczas targów w Las Vegas. Zdjęcie: Steve Marcus/Reuters
Zwolennicy uważają, że monitory kondycji mogą również pomóc w walce ze zwierzętami z nadwagą – problemem, który według szacunków dotyka 50% psów – pomagając właścicielom ustalić odpowiedni cel aktywności i konsekwentnie go osiągać.
„Znaczna część pieniędzy wydawanych u weterynarza wynika po prostu z tego, że Twój pies jest za ciężki” – powiedział Bensamoun, dodając, że weterynarze mogliby czuć się niekomfortowo, poruszając ten problem z właścicielami.
Andrew Nowell, szef firmy Pitpatpet zajmującej się śledzeniem zwierząt domowych, powiedział, że monitory kondycji mają jeszcze jedną zaletę w zakresie gromadzenia danych poza kliniką weterynaryjną. „Wiele zwierząt domowych zgłasza się do weterynarza w inny sposób, ponieważ są zdenerwowane lub przestraszone” – powiedział.
Amanda Boag, wicedyrektor ds. usług klinicznych w Royal Veterinary College w Londynie, stwierdziła, że dziedzina urządzeń do monitorowania stanu zdrowia zwierząt domowych jest w powijakach i jest zbyt wcześnie, aby określić, jak dobre są konkretne produkty.
Była jednak optymistycznie nastawiona do ich rozwoju, dodając, że RVC pracowało nad prototypowym narzędziem do monitorowania stanu zdrowia we współpracy z firmą typu spin-out.
„Myślę, że mają one ogromny potencjał w zakresie długoterminowej poprawy dobrostanu zwierząt, mogą pomóc w przypadku niektórych konkretnych chorób, w przypadku których właściciele mogą nie zauważyć objawów, aż będzie już dość późno, a także pomóc w poprawie komunikacji między weterynarzem a właścicielem, ponieważ ta relacja ma kluczowe znaczenie dla zdrowia zwierząt” – stwierdziła.