Strona główna Sport Black Ferns pokonują niepokonanych Wallaroos i odnieśli 30. zwycięstwo z rzędu nad...

Black Ferns pokonują niepokonanych Wallaroos i odnieśli 30. zwycięstwo z rzędu nad rywalami | Reprezentacja Australii w rugby kobiet

7
0


Nowa Zelandia wysłała Wallaroos na trzecią drewnianą łyżkę Pacific Four dzięki ich 30. z rzędu zwycięstwu nad Australijkami. W sobotni wieczór Black Ferns utrzymali swój rekord niepokonanej drużyny od 32 lat, wygrywając 40-5 w Queensland.

Siokapesi Palu strzelił gola w samotnej próbie Australii po typowo inspirującym pokazie kapitana, ale mocne uderzenie Nowej Zelandii sześć razy do jednego było następstwem porażki Wallaroos 24:0 z Kanadą i 33:12 z USA w turnieju „każdy z każdym”, w którym uczestniczyły cztery z ośmiu najlepszych drużyn kobiecego rugby.

The Wallaroos mieli nadzieję, że uda im się uczcić 46. test Michaeli Leonard zwycięstwem, ale ta wyprzedziła Ashley Masters i została najczęściej występującą w reprezentacji Wallaroos po aż nazbyt znajomej porażce, tym razem na stadionie Sunshine Coast.

W ostatnim teście Sama Needsa w roli tymczasowego trenera, zanim Rugby Australia wyznaczy stałego zastępcę, drużyna Wallaroos do przerwy prowadziła 29-5. Próby Amy du Plessis i Liany Mahutariki-Fakalelu w pierwszej połowie, po obu stronach dubletu Ayeshy Leti-I’igi, wyrządziły krzywdę Nowej Zelandii.

Laura Bayfield i Justine McGregor zakończyły prace rozbiórkowe w bardziej zaciętej drugiej połowie drużyny Wallaroos.

„Spójrzcie, pomimo wyniku, pomimo 30 zwycięstw z rzędu, to był naprawdę naprawdę trudny mecz” – powiedział łaskawy kapitan Nowej Zelandii Kennedy Tukuafu. „Wiemy, że Australia nie ma nic do stracenia przystępując do tej gry. To ich pierwszy mecz u siebie w tym sezonie i wiedzieliśmy, że wyjdą dokładnie w takim stanie, nie mając nic do stracenia. „

Woląc patrzeć tylko w przyszłość, Leonard pogrążył się w filozoficznej porażce. „Przyjechaliśmy z planem i go zrobiliśmy” – powiedziała. „Musimy pochwalić Nową Zelandię. Nie bez powodu są zespołem światowej klasy i zdecydowanie przewyższyli nas. Są jednak przebłyski pozytywów. Naprawdę dobrze sobie poradziliśmy, przygotowując występ w tak krótkim czasie, jaki mieliśmy. Tylko od nas zależy, czy przystąpimy do supersezonu, dobrze zagramy, a potem nie możemy się doczekać World Series.”