Strona główna Wiadomości Polska stara się przyciągnąć więcej studentów zagranicznych, aby zrównoważyć spadek demograficzny

Polska stara się przyciągnąć więcej studentów zagranicznych, aby zrównoważyć spadek demograficzny

5
0


Chroń nasze wiadomości przed reklamami i zaporami, przekazując darowiznę na wsparcie naszej pracy!

Notatki z Polski są prowadzone przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną fundację non-profit, która utrzymuje się z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie możemy zrobić tego, co robimy.

Polska podejmuje kroki, aby przyciągnąć więcej studentów zagranicznych, aby pomóc swoim uniwersytetom zrównoważyć niższy poziom rekrutacji wynikający z niżu demograficznego, ogłosił minister szkolnictwa wyższego.

Marcin Kulasek powiedział Polskiej Agencji Prasowej (PAP), że Turcja, Korea Południowa, Wietnam i Uzbekistan należą do krajów, w których rząd zabiega o zacieśnienie więzi akademickich.

Minister nauki: chcemy zwiększyć liczbę studentów zagranicznych w Polsce#PAPinformacjahttps://t.co/CM9N2xTcz4

— Polska Agencja Prasowa (PAP) (@PAPinformacje) 23 kwietnia 2026

W ciągu ostatnich dwóch dekad liczba studentów zagranicznych na polskich uczelniach gwałtownie wzrosła. W 2004 roku, kiedy Polska przystąpiła do Unii Europejskiej, było ich zaledwie około 8,8 tys. Do 2022 roku liczba ta po raz pierwszy przekroczyła 100 000, a obcokrajowcy stanowili 9% wszystkich studentów w Polsce.

Z najnowszego raportu Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach wynika, że ​​studenci zagraniczni wnoszą do polskiej gospodarki około 6,8 miliarda złotych (1,6 miliarda euro) rocznie.

Jednak w ciągu ostatnich dwóch lat wzrost gospodarczy uległ spowolnieniu w związku z ograniczeniem wiz studenckich przez obecny rząd, który doszedł do władzy pod koniec 2023 r. Stwierdzono, że nadużycia w systemie umożliwiły niektórym imigrantom wykorzystywanie wiz studenckich jako furtki do pracy w Polsce lub migracji do innych krajów UE.

W efekcie do roku akademickiego 2024/25 liczba studentów zagranicznych wzrosła jedynie nieznacznie, do około 108 tys. – podaje PAP. Najwięcej było z Ukrainy (47 tys.), Białorusi (12 tys.) i Turcji (5 tys.).

Polska wydała w tym roku znacznie mniej wiz dla studentów zagranicznych po represjach ze strony nowego rządu w związku z doniesieniami o nadużyciach za czasów poprzedniej administracji.

Najwięcej odrzuconych kandydatów pochodzi z Iraku, Nigerii i Turcji https://t.co/OLTZHSHm8t

— Notatki z Polski (@notesfrompoland) 27 września 2024

Rząd i Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej (NAWA) zwiększają obecnie wysiłki na rzecz zacieśnienia współpracy akademickiej z kilkoma partnerami strategicznymi.

Wśród nich jest Uzbekistan, którego obywatele stanowią już dziewiątą co do wielkości grupę studentów zagranicznych w Polsce. Obydwa kraje podpisały w zeszłym tygodniu list intencyjny w sprawie zacieśnienia więzi akademickich, w tym poprzez wymiany studenckie i projekty badawcze.

Podobny protokół ustaleń planują podpisać Polska i Turcja w przyszłym miesiącu, zaś Kulasek powiedział PAP, że rząd planuje także przedłużenie umowy o wymianie akademickiej z Wietnamem i stara się współpracować w tym obszarze także z Koreą Południową.

Minister stwierdził, że przyciągnięcie większej liczby studentów zagranicznych może pomóc polskim uniwersytetom sprostać wyzwaniom związanym ze zmniejszającą się populacją, w tym zmniejszającym się odsetkiem młodych ludzi.

Polska ma jeden z najniższych współczynników dzietności na świecie. W każdym z ostatnich 13 lat liczba zgonów przewyższała liczbę urodzeń. GUS, państwowy urząd statystyczny, prognozował w zeszłym roku, że liczba ludności w wieku przedprodukcyjnym spadnie z obecnych 18,2% do zaledwie 11,9% w 2060 roku.

„Reakcją jest internacjonalizacja, czyli przyciąganie studentów zagranicznych, którzy chcą studiować na dobrych polskich uczelniach” – powiedział PAP Kulasek. – Uczelnie ich potrzebują, m.in. do normalnego funkcjonowania i utrzymania płynności finansowej na rynku.

Zauważył, że studiowanie w Polsce jest znacznie tańsze niż w takich krajach jak Wielka Brytania czy Francja, a czynnikiem przyciągającym wielu studentów zagranicznych jest także jakość nauczania na polskich uczelniach.

W ciągu nieco ponad dziesięciu lat populacja studentów w Krakowie zmniejszyła się o prawie 40%.

Aby powstrzymać upadek, miasto – słynące z uniwersytetów, w szczególności 660-letniego Jagiellończyka – liczy na przyciągnięcie większej liczby studentów z zagranicy https://t.co/1Vlq2vgNTl

— Notatki z Polski (@notesfrompoland) 4 czerwca 2024

W 2024 roku miasto Kraków – słynące z uniwersytetów, zwłaszcza 660-letniego Jagiellończyka – ujawniło, że w ciągu dekady populacja studentów zmniejszyła się o prawie 40%. Aby to zrekompensować, starano się przyciągnąć więcej studentów z zagranicy.

Jednak w ubiegłym roku rząd wprowadził nowe, bardziej rygorystyczne środki, w tym bardziej rygorystyczne wymagania dotyczące potwierdzania znajomości języka polskiego, dokładniejszą weryfikację kwalifikacji kandydatów oraz 50-procentowy limit odsetka studentów na jednej uczelni, którzy mogą być studentami zagranicznymi.

Premier Donald Tusk podkreślił wówczas, że Polska pozostaje „otwarta dla wszystkich z całego świata, którzy chcą studiować na polskich uczelniach”, ale władze muszą „nie dopuścić do wykorzystania tego przez organizatorów nielegalnej imigracji”.

W rozmowie z PAP Kulasek powiedział, że ubiegłoroczne działania rządu były konieczne, aby wykorzenić nadużycia. Jednak teraz, gdy usunięto poprzednie nieprawidłowości, stwierdził, że spodziewa się, że kolejny cykl rekrutacji będzie satysfakcjonujący dla uczelni.

Polska wprowadziła nowe, bardziej rygorystyczne zasady regulujące wjazd zagranicznych studentów i pracowników-imigrantów.

„To kolejny krok w kierunku odzyskania kontroli nad migracjami i zwiększenia bezpieczeństwa Polaków” – mówi rząd https://t.co/gYdikpc6pL

— Notatki z Polski (@notesfrompoland) 2 czerwca 2025

Notatki z Polski są prowadzone przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną fundację non-profit, która utrzymuje się z datków naszych czytelników. Bez Waszego wsparcia nie możemy zrobić tego, co robimy.

Źródło głównego zdjęcia: SHOX Art/Pexels

Olivier Sorgho jest starszym redaktorem w Notes from Poland zajmującym się polityką, biznesem i społeczeństwem. Wcześniej pracował dla Reutersa.