Strona główna Świat Trump, urzędnicy administracji prawdopodobnymi celami strzelaniny podczas kolacji korespondentów w Białym Domu:...

Trump, urzędnicy administracji prawdopodobnymi celami strzelaniny podczas kolacji korespondentów w Białym Domu: urzędnik USA

9
0

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump i urzędnicy jego administracji byli prawdopodobnymi celami podejrzanego, który strzelił do agenta ochrony pilnującego kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w Waszyngtonie, powiedział w niedzielę pełniący obowiązki prokuratora generalnego USA Todd Blanche.

Do incydentu doszło w Washington Hilton – tym samym hotelu, w którym Ronald Reagan został postrzelony i ranny w zamachu w 1981 r. – co jeszcze bardziej pogorszyło sytuację w miejscu od dawna kojarzonym ze spotkaniami politycznymi wysokiego szczebla. Przez lata hotel gościł także przywódców pakistańskich, w tym Perveza Musharrafa, Benazir Bhutto i Bilawal Bhutto Zardari.

Jak podaje CNN, gdy w sali balowej, w której odbywała się kolacja, rozległy się strzały, uczestnicy gali, w tym przedstawiciele prasy, członkowie ich rodzin i urzędnicy rządowi, natychmiast ucichli. Dopiero gdy ochrona wkroczyła do pokoju, a ludzie zaczęli krzyczeć: „Na dół, na dół!”, goście zanurkowali pod stoły, aby się ukryć.

Według CNN podejrzany, uzbrojony w strzelbę, pistolet i noże, zaatakował punkt kontrolny w hotelu, otwierając ogień do agenta Secret Service, po czym został zatrzymany i aresztowany. Rzecznik Secret Service Anthony Guglielmi powiedział, że strzelanina miała miejsce w pobliżu głównej sali kinowej przy wejściu na wydarzenie.

Agent, który został postrzelony, został trafiony w obszarze osłoniętym sprzętem ochronnym i nie odniósł żadnych obrażeń – powiedział agencji Reuters urzędnik Federalnego Biura Śledczego.

Funkcjonariusze Secret Service w strojach bojowych wbiegli do jadalni, zapewniając osłonę Trumpowi i pierwszej damie, które pochyliły się za podwyższeniem, zanim zostali wypędzeni przez funkcjonariuszy Secret Service. Materiał CNN pokazuje, jak funkcjonariusze bezpieczeństwa ściągają wiceprezydenta USA JD Vance’a z krzesła i eskortują go z podium w przeciwnym kierunku.

Część pracowników ochrony zajęła pozycje na scenie, celując z karabinów w stronę sali balowej. Agenci bezpieczeństwa powalili także na ziemię urzędników gabinetu, w tym sekretarza stanu Marco Rubio, sekretarza zdrowia Roberta F. Kennedy’ego Jr. i sekretarza spraw wewnętrznych Douga Burguma. Następnie członkowie gabinetu zostali ewakuowani z miejsca zdarzenia, jeden po drugim.

Wielu z 2600 uczestników ukryło się, podczas gdy kelnerzy uciekli przed jadalnię.

Według źródła Reuters Trump przebywał za kulisami przez około godzinę. „Zostajemy” – podsłuchano jego wypowiedź, podało źródło. Jak podaje CNN, prezydent i pierwsza dama zostali ostatecznie zgodnie z protokołem odeskortowani z powrotem do Białego Domu, gdzie przemówiono do niego na konferencji prasowej.

@świt.dzisiaj

Urzędnicy podali, że w sobotę wieczorem prezydent USA Donald Trump i pierwsza dama Melania Trump zostali wypędzeni z kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu przez agentów Secret Service po tym, jak mężczyzna uzbrojony w strzelbę próbował złamać zabezpieczenia. Jak poinformował Reuters urzędnik FBI, mężczyzna uzbrojony w strzelbę strzelił do agenta Secret Service. Urzędnik powiedział, że agent został uderzony w obszarze osłoniętym sprzętem ochronnym i nie odniósł żadnych obrażeń. Wszyscy urzędnicy federalni, w tym Trump, byli bezpieczni. Około godzinę po wypędzeniu Trumpa z wydarzenia zamieścił w Truth Social informację, że „zatrzymano strzelca”. „Cóż za wieczór w Waszyngtonie, tajne służby i organy ścigania wykonały fantastyczną robotę” – dodał Trump wraz z materiałem z kamer CCTV przedstawiającym strzelca szarżującego obok funkcjonariuszy bezpieczeństwa Białego Domu. #ŚwitDzisiaj

♬ oryginalny dźwięk – Dawn.com – Dawn.com

Około godzinę po wypędzeniu Trumpa z wydarzenia zamieścił w Truth Social informację, że „zatrzymano strzelca”.

„Cóż za wieczór w Waszyngtonie, tajne służby i organy ścigania wykonały fantastyczną robotę” – dodał Trump.

Niedługo potem napisał: „Pierwsza dama, wiceprezydent i wszyscy członkowie gabinetu są w doskonałej kondycji”.

„Urzędnicy administracji USA celem”

Pełniąca obowiązki prokuratora generalnego Stanów Zjednoczonych Blanche powiedziała o strzelcu: „Wygląda na to, że rzeczywiście miał zamiar wziąć na cel osoby pracujące w administracji, prawdopodobnie łącznie z prezydentem”.

W wywiadzie dla „Meet the Press” stacji NBC News Blanche dodała, że ​​podejrzany prawdopodobnie podróżował pociągiem z Los Angeles do Chicago, a następnie do Waszyngtonu.

W poniedziałek podejrzany zostanie oskarżony przed sądem federalnym o napaść na funkcjonariusza federalnego, wystrzelenie z broni palnej i próbę zabicia funkcjonariusza federalnego – powiedziała Blanche, dodając, że nie wie, czy istnieje związek Iranu z atakiem.

Podejrzany zidentyfikowany

Wiele amerykańskich serwisów informacyjnych zidentyfikowało podejrzanego jako 31-letniego Cole Tomasa Allena z Torrance w południowo-zachodniej części hrabstwa Los Angeles.

Zapytane o Allena w sobotę późnym wieczorem FBI nie potwierdziło jego tożsamości i powiedziało AFP, że nie ma nic do dodania poza tym, co ujawniono na konferencjach prasowych.

Na profilu LinkedIn o nazwisku „Cole Allen” pojawiło się zdjęcie mężczyzny, które najwyraźniej pasowało do zdjęcia podejrzanego udostępnionego przez Trumpa.

Z profilu w mediach społecznościowych wynika, że ​​Allen był inżynierem mechanikiem, informatykiem, twórcą gier i nauczycielem.

Ostatecznie wydarzenie zostało odwołane na wieczór. Trump napisał w mediach społecznościowych, że ma nadzieję, że spotkanie zostanie przełożone za 30 dni.

„Samotny wilk”

Przemawiając na konferencji prasowej w Białym Domu po incydencie, prezydent USA powiedział, że podejrzany jest „niedoszłym zabójcą”, dodając, że mężczyzna był „uzbrojony w wiele rodzajów broni”.

Trump powiedział na konferencji prasowej, że mężczyzna zaatakował punkt kontroli bezpieczeństwa, dodając: „Jeden funkcjonariusz został postrzelony, ale uratował go fakt, że miał na sobie oczywiście bardzo dobrą kamizelkę kuloodporną”.

„Przyjrzeliśmy się wszystkim warunkom, które miały miejsce dzisiejszego wieczoru i powiem, że nie jest to szczególnie bezpieczny budynek” – dodał amerykański przywódca.

Powiedział, że według niego podejrzany strzelec był „samotnym wilkiem”.

„Moim zdaniem był samotnym wilkiem” – powiedział Trump, opisując tego mężczyznę jako „walącą robotę” i stwierdzając, że jego zdaniem nie ma powodu sądzić, że atak był powiązany z wojną w Iranie.

@świt.dzisiaj

Urzędnicy podali, że w sobotę wieczorem prezydent USA Donald Trump i pierwsza dama Melania Trump zostali wypędzeni z kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu przez agentów Secret Service po tym, jak mężczyzna uzbrojony w strzelbę próbował złamać zabezpieczenia. Jak poinformował Reuters urzędnik FBI, mężczyzna uzbrojony w strzelbę strzelił do agenta Secret Service. Urzędnik powiedział, że agent został uderzony w obszarze osłoniętym sprzętem ochronnym i nie odniósł żadnych obrażeń. Wszyscy urzędnicy federalni, w tym Trump, byli bezpieczni. Około godzinę po wypędzeniu Trumpa z wydarzenia zamieścił w Truth Social informację, że „zatrzymano strzelca”. „Cóż za wieczór w Waszyngtonie, tajne służby i organy ścigania wykonały fantastyczną robotę” – dodał Trump. #ŚwitDzisiaj

♬ oryginalny dźwięk – Dawn.com – Dawn.com

Dodał, że hotel w Waszyngtonie, w którym odbyła się sobotnia kolacja korespondentów Białego Domu, nie był „szczególnie bezpiecznym” obiektem.

„Przyjrzeliśmy się wszystkim warunkom, jakie miały miejsce dzisiejszego wieczoru i powiem, że nie jest to szczególnie bezpieczny budynek” – powiedział Trump o hotelu Washington Hilton, w którym od chwili jego otwarcia w 1965 r. odbywały się ważne wydarzenia polityczne.

Trump odpowiedział „chyba” na pytanie, czy był zamierzonym celem ataku. „Był facetem, który wyglądał naprawdę źle, kiedy był przygnębiony”.

Trump powiedział dalej, że agenci federalni dokonali nalotu na kalifornijski dom podejrzanego o strzelaninę.

„ohydny akt terroryzmu”

Prezydent Asif Ali Zardari w oświadczeniu wydanym przez prezydencję potępił strzelaninę.

„Wyraził ulgę, że prezydent Trump i Pierwsza Dama są bezpieczni i nazwał ten incydent haniebnym aktem terroryzmu”.

Premier Shehbaz Sharif w poście na portalu X potępił incydent, stwierdzając, że jest nim „głęboko zszokowany”.

„Jestem głęboko zszokowany niepokojącą strzelaniną, która niedawno miała miejsce na kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w Waszyngtonie” – powiedział premier.

Wyraził ulgę, że prezydent USA, pierwsza dama i inni uczestnicy byli bezpieczni.

„Moje myśli i modlitwy są z nim i życzę mu dalszego bezpieczeństwa i dobrego samopoczucia” – dodał.

Wicepremier Ishaq Dar powiedział także, że jest „głęboko zszokowany incydentem z tchórzliwą strzelaniną”.

„Odczuwamy ulgę, że prezydent Trump, wiceprezydent Vance i Pierwsza Dama są bezpieczni. Zdecydowanie potępiamy wszelkie formy przemocy, która jest wrogiem dyplomacji i nie do zaakceptowania w żadnym cywilizowanym społeczeństwie” – napisał w X.

„Nasze najlepsze życzenia kierujemy do POTUS i narodu amerykańskiego”.

Wcześniejsze próby życia

W sobotę Trump po raz pierwszy jako prezydent wziął udział w kolacji korespondentów.

Był celem dwóch zamachów w 2024 r., po opuszczeniu Białego Domu w 2021 r. i podczas kampanii na rzecz reelekcji.

Najpoważniejszy miał miejsce podczas kampanii Trumpa na wiecu plenerowym w Butler w Pensylwanii w lipcu 2024 r. Trump został postrzelony i raniony w górne ucho przez 20-letniego bandytę. Napastnik został zastrzelony przez pracowników ochrony.

Nieco ponad dwa miesiące po strzelaninie Butlera agenci Secret Service zauważyli mężczyznę trzymającego broń i ukrywającego się w krzakach w Trump International Golf Club w West Palm Beach na Florydzie, gdy Trump był na polu golfowym. Uznano, że był to zamach i w lutym podejrzany został skazany na dożywocie.

W hotelu Washington Hilton, w którym odbyła się sobotnia kolacja, doszło do zamachu na prezydenta Ronalda Reagana, który w 1981 r. został postrzelony i ranny przed hotelem przez niedoszłego zabójcę.