Podczas spotkania z szefową junty, która została prezydentem Min Aung Hlaing, najwyższy chiński dyplomata Wang Yi powiedział, że Pekin „zdecydowanie wesprze” Birmę w ochronie jej suwerenności narodowej i bezpieczeństwa.
Wang odbył w tym tygodniu wizytę w trzech krajach w Azji Południowo-Wschodniej, podróżując do Kambodży, Tajlandii i Birmy, starając się zacieśnić więzi w obliczu „ryzyka” i przedstawić Pekin jako bardziej stabilną alternatywę dla Stanów Zjednoczonych.
Pekin wspiera Birmę „w wytyczaniu pomyślnej ścieżki rozwoju, która jest zgodna z jej warunkami narodowymi i cieszy się poparciem jej obywateli” – Wang powiedział Min Aung Hlaing podczas wizyty w stolicy Naypyidaw, jak wynika z odczytu chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych opublikowanego późnym wieczorem w sobotę.
„Ponieważ ten rok jest pierwszym rokiem kadencji nowego rządu Birmy, obie strony powinny skorzystać z okazji, aby kontynuować i promować swoją tradycyjną przyjaźń oraz (oraz) otworzyć nowe perspektywy dla stosunków dwustronnych” – powiedział Wang.
Min Aung Hlaing została w tym miesiącu zaprzysiężona na prezydenta, kontynuując swoje rządy ze stanowiska cywilnego pięć lat po przejęciu władzy w wyniku wojskowego zamachu stanu.
W ceremonii parlamentarnej, podczas której złożył zaprzysiężenie, uczestniczyli przedstawiciele m.in. Chin, które według analityków były największym zwolennikiem wyborów wspieranych przez juntę.
Obserwatorzy demokracji opisali ściśle kontrolowane wybory, które zakończyły się w styczniu, jako próbę zmiany marki rządów wojskowych, w ramach której głosowanie nie odbywało się w częściach kraju kontrolowanych przez rebeliantów walczących z wojskiem i odrzucili sondaż.
Chiny, dodał Wang, są również skłonne współpracować z Birmą, aby „zdecydowanie i dokładnie wykorzenić plagę” oszustw związanych z hazardem internetowym i telekomunikacją.
W ostatnich latach Birma stała się gorącym miejscem operacji cyberprzestępczych.
Transnarodowe grupy przestępcze początkowo atakowały głównie osoby mówiące po chińsku, a następnie rozszerzyły swój zasięg i kradły dziesiątki miliardów dolarów rocznie ofiarom na całym świecie.