Kiedy w XIV wieku zamożny padewski bankier Enrico Scrovegni zlecił budowę swojej tytułowej kaplicy, zadbał o to, aby został uwieczniony w bogatych freskach zdobiących jej wnętrze. Florencki artysta Giotto przedstawił Scrovegniego ubranego w szaty pokutnego fioletu, trzymającego model swojej kaplicy jako ofiarę oddania. Tuż za linią wzroku Scrovegniego, na obrazie Sądu Ostatecznego, rozbrykane demony wtrącają grzeszników do piekła, losu, którego prawdopodobnie starał się uniknąć dzięki swojej ziemskiej szczodrości.
Stephen Portret Schwarzmana. Zdjęcie: Katarzyna Slessor
Darczyńcy i mecenasi zawsze wkradali się w sztukę i architekturę – czy to w nazwie, czy w przedstawieniu – przypominając widzom o nich oraz o ich pobożności i hojności. Wizerunek Scrovegniego i jego kaplicy odbija się echem na przestrzeni wieków w portrecie amerykańskiego potentata na rynku private equity Stephena A Schwarzmana – kolejnego człowieka bogatego i ze smakiem – który dyskretnie przewodniczy nowemu Centrum Nauk Humanistycznych Uniwersytetu Oksfordzkiego. Nazwany na cześć Schwarzmana i sfinansowany przez niego kwotą 185 milionów funtów, jest to największy pojedynczy prezent od czasów renesansu.
Tutaj utrwalony w czasie obraz dawcy to delikatnie skupione pudełko czekoladek przedstawiające Schwarzmana w przyćmionym świetle słońca, uśmiechającego się dobrotliwie, jak by to możliwe: jego majątek netto w 2026 r. według Bloomberga wynosi 32 miliardy funtów. Umożliwiło mu to pozłacanie swojej reputacji zwykłą filantropią bogacza, ale szef Blackstone, Schwarzman, jest także sojusznikiem Trumpa, doradzającym w zakresie polityki, zapewniającym fundusze na kampanie wyborcze, a ostatnio przekazującym datki na budowę kontrowersyjnej nowej sali balowej-bunkra Trumpa w Białym Domu, wznoszącej się obecnie nad ruinami wschodniego skrzydła.
Bogata kakofonia… Sala koncertowa Sohmen w Centrum Humanistycznym Stephena A Schwarzmana w Oksfordzie. Zdjęcie: Richard Dawson/PA
Zatem poza portretem i gustownie wyrzeźbionym na drzwiach nazwiskiem, ile pieniędzy zarobił pan Schwarzman? Zapowiadane jako największy i najbardziej ambitny programowo projekt akademicki w Oksfordzie, Schwarzman Center dość go pakuje, łącząc siedem wydziałów humanistycznych, salę koncertową na 500 miejsc, teatr na 250 miejsc, wciągającą przestrzeń występów z czarną skrzynką, galerię wystaw z białą skrzynką, studio tańca, kino i muzeum, w którym mieści się kolekcja historycznych instrumentów muzycznych Bate, obejmująca wszystko, od crumhornów po jawajskie gamelany. W budynku mieszczą się także Instytut Etyki w zakresie sztucznej inteligencji, Oxford Internet Institute i nowa Bodleian Humanities Library.
Jednak z zewnątrz nie widać tej bogatej kakofonii, ponieważ większość z nich musiała być schowana pod ziemią. Planiści Oksfordu dokładają zrozumiałych starań, aby zachować ukochaną panoramę miasta i ograniczyć wysokość nowych budynków. Tym, co wita uczonego lub gościa, jest zaskakująco monotonny i rozległy czteropiętrowy blok, którego główne północne i południowe fasady ozdobione są kremowym Clipshamem, historycznym kamieniem „Oxford” stosowanym w budynkach uczelni od niepamiętnych czasów.
Wypolerowany, wyrafinowany… Schwarzman Center for the Humanities, Oxford. Foto: Stanislav Halcin/Alamy
Biuro Hopkins Architects, które wygrało konkurs na projekt w 2020 roku, cieszy się reputacją szkoły architektonicznej, którą można określić mianem „deski rozdzielczej Jaguara”: dopracowanej, wyrafinowanej, zręcznie łączącej tradycję i nowoczesność, zawsze nienagannie skonstruowanej. Jednak tutaj, pomimo wszystkich starannie skomponowanych szczegółów i użycia wysokiej jakości materiałów, pozbawiony klasycyzmu Schwarzman jawi się jako nieco mdły i bezkrwawy.
Pomysł wzniesienia superbudynku humanistycznego powstawał co najmniej 50 lat i okresowo upadał z powodu braku gruntów i funduszy, dopóki Schwarzman nie przybył na ratunek. Miejsce to znajduje się w miejscu, które zostało przemianowane na Dzielnicę Obserwatorium Radcliffe, dawniej ogrody pomiędzy starym szpitalem Radcliffe Infirmary a ekscentrycznym fragmentem Obserwatorium Radcliffe, XVIII-wieczną rekonstrukcją Wieży Wiatrów w rzymskiej agorze autorstwa Jamesa Wyatta.
Ponieważ ogrody z czasem uległy utracie w wyniku rozbudowy szpitala o niskiej jakości, uniwersytet nabył cały teren szpitala w 2007 r. i dopuścił go pod zabudowę. Z czasem zaludniło się tu mnóstwo budynków mieszkalnych, z których wszystkie zdecydowanie się ignorują. Dobrym przykładem jest Szkoła Rządowa Blavatnik, zaprojektowana przez szwajcarską spółkę Herzog & de Meuron, która przypomina chwiejący się stos płyt CD, a obecnie starzeje się jak mleko. Wejdź do Schwarzmana jako największego i najnowszego intruza, chłodno powściągliwego dzięki racjonalnej geometrii, głęboko wciętym oknom i skromnej loggii łukowej. Choć prawdopodobnie można powiedzieć coś na temat strategii formalnej powściągliwości – Schwarzman jako spokojne oko gorączkowej burzy architektonicznej – istnieje cienka granica pomiędzy formalną powściągliwością a bezmyślnością Milchwassera.
Ma przed sobą wielkie zadanie, skupiając ludzi i obiekty, które wcześniej były rozproszone po różnych obiektach noclegowych, nie zawsze w najatrakcyjniejszych lokalizacjach. „Historia sztuki mieściła się w wynajętych biurach nad Pure Gym na tyłach Sainsbury’s” – wspomina profesor William Whyte, który zarządzał projektem dla uniwersytetu. Niezupełnie śniące iglice. „A ponieważ wszystkie te budynki były okropne, zawsze były puste”.
Łącząc funkcje akademickie i obywatelskie, przestrzenie performatywne pełnią podwójną funkcję sal wykładowych wydziałów. Budynek przyjął studentów i pracowników we wrześniu ubiegłego roku i miał okazję przenocować przed formalnym otwarciem dla publiczności. „Najbardziej obawialiśmy się, że to zbudujemy i będzie puste” – mówi Whyte. „A chwalebne było to, że kiedy je otworzyliśmy, było pełne”.
„Chwalebne było to, że kiedy je otworzyliśmy, było pełne”… Archiwum Dreaming „Rzeźba danych AI” Refika Anadola. Zdjęcie: Richard Dawson/PA
W pewnym sensie nie jest to zaskakujące, ponieważ w jego sercu znajduje się stała przestrzeń Wielkiej Sali, czterokondygnacyjne atrium zwieńczone potrójnie przeszkloną wielościenną kopułą. Światło przenika przez wtórną ośmiokątną konstrukcję z gigantycznych „płatków” dębowych listew, które rozbłyskują niczym eksplodujący karczoch drzewny. W kategoriach eksperymentalnych z pewnością pokonuje biura nad Pure Gym.
Dzięki swoim dramatom przestrzennym Wielka Sala jest siłą odśrodkową, wokół której wirują gaje akademickie, z bibliotekami i salami seminaryjnymi, biurami personelu i przestrzeniami do nauki. Studenci tłoczą się w galeriach, przyklejeni do laptopów lub cicho rozmawiając. Ale na poziomie parteru tworzy także nową salę publiczną, przypominającą plac Oksfordu, przeprojektowaną na potrzeby ery nowożytnej, bez tajemniczych zakazów. Każdy może spacerować, usiąść i napić się kawy pod uszczęśliwiającym spojrzeniem pana Schwarzmana.
Kulturalny napastnik… Muzyk Nitin Sawhney (po lewej) i tancerz Lil Buck występują w sali koncertowej Sohmen. Zdjęcie: Richard Dawson/PA
Pod ziemią znajduje się podziemny labirynt różnorodnych przestrzeni do występów, każda o odrębnym charakterze, od intymnej czarnej skrzynki po bardziej królewskie wnętrza sali koncertowej na 500 miejsc, przestrzeni o bohaterskich proporcjach wyłożonej dębowymi panelami. Efekt przypomina raczej przebywanie we wnętrzu instrumentu muzycznego, z odcieniami charakterystycznej sali audytoryjnej, którą Hopkins zaprojektował dla Glyndebourne ponad 30 lat temu.
Jest to także pierwsza na świecie sala koncertowa, która uzyskała certyfikat Passivhaus, co dotyczy całej reszty budynku. Zasadniczo Schwarzman został zaprojektowany tak, aby osiągnąć wysoki poziom konstrukcji niskoenergetycznej, co zmniejszy jego przyszłe zużycie energii. Monitorowanie wydajności w okresie zimowym wykazało, że system ogrzewania budynku zużywa około połowę energii mniej niż podobny budynek inny niż dom pasywny.
Oprócz imperatywu ograniczenia zużycia energii istnieje szersza ambicja obywatelska, aby zlikwidować granice między miastem a suknią poprzez szeroko zakrojony publiczny program kulturalny, od koncertów muzyki klasycznej po teatr, taniec, pogadanki i sztukę. W wydarzeniach inauguracyjnych wystąpią między innymi Cynthia Erivo, Nitin Sawhney, Brian Eno i Kae Tempest, a dwa główne sezony tematyczne poświęcone będą dziedzictwu Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych z 1776 r. i aspektom utopijnego myślenia. Oczekuje się, że Schwarzman wyewoluuje w kulturalnego zawodnika ciężkiego uderzenia i doda blasku i tak już olśniewającemu środowisku Oksfordu.
Tam, gdzie Enrico Scrovegni poświęcił kaplicę 700 lat temu, Stephen Schwarzman starał się przebłagać bardziej światowe i kapryśne bóstwa, doprowadzając historię budynku nauk humanistycznych Uniwersytetu Oksfordzkiego do długo oczekiwanego zakończenia. Można jednak powiedzieć, że w swych aktach patronatu, rozdzielonych stuleciami, obaj mężczyźni mieli oko na nieśmiertelność.