Strona główna Życie i styl Recenzja Diabeł ubiera się u Prady 2 – kontynuacja? Na wiosnę? Przełomowy...

Recenzja Diabeł ubiera się u Prady 2 – kontynuacja? Na wiosnę? Przełomowy | Film

4
0


Minęło dwadzieścia lat; świat mody i wydawnictw się zmienił, ale ubrania i dodatki Szatana są mniej więcej takie, jakie były. Czas na żywą i sympatyczną kontynuację uwielbianej komedii romantycznej z połowy XXI wieku na Manhattanie, która opowiadała o przygodach przyszłej poważnej pisarki i twórczyni Andrei „Andy” Sachs, granej przez Anne Hathaway. Prosto po studiach w jednym ze stanów wiaduktu, niespodziewanie dostała pracę w kultowym nowojorskim magazynie o modzie Runway, redagowanym przez przerażającą Mirandę Priestly o zabawnym nazwisku, graną oczywiście przez Meryl Streep. Miranda w sequelu nie wygląda ani o dzień starzej, podobnie jak Nigel, grany przez Stanleya Tucciego, wciąż na stanowisku jej lojalnego, światowego, prywatnie melancholijnego zastępcy.

Ta kontynuacja jest zabawna, choć zawiedziona zaskakująco ponurym i pozbawionym chemii romansem Andy’ego z nudnym australijskim magnatem nieruchomości (obojętna rola Patricka Brammalla z telewizyjnego Colina z Księgi). Ostatniego uległego chłopaka Mirandy, księcia-małżonka, gra Kenneth Branagh, co dziwaczne, główny skrzypek kwartetu smyczkowego. W filmie pojawia się także wiele scen z udziałem gwiazd – zwykle jest to zły znak, ale tutaj udało się to wystarczająco dobrze. Jednak nie ta wielka rola, nie ta, za którą z pewnością gonili, biały wieloryb scen: Anna Wintour, redaktorka Vogue’a, na której wzorowany jest Priestly.

I tak Andy wrócił po zwolnieniu przez jakiegoś wariata w stylu Jeffa Bezosa z ekskluzywnej gazety, w której zdobywała nagrody za superpoważne, ale nudne artykuły. Nie może sobie pozwolić na odrzucenie mefistofelesowej oferty zostania redaktorem reportażu w „Runway”, gdzie, jej zdaniem, sprawy wyglądają zupełnie inaczej. Magazyn nie ma obecnie nic podobnego do dawnych kolosalnych budżetów; co zawstydzające, musi zdystansować się od gospodarki sweatshopów i zostaje zniszczona przez pogoń za kliknięciami i gałkami ocznymi w zmiennym cyfrowym świecie rządzonym przez bazę nastolatków pozbawionych klasy i smaku. Miranda musi bez ogródek opowiadać się za pozytywnym nastawieniem do ciała i odrzucaniem heteronormatywności w miejscu pracy, a swoją nową asystentkę Amari (Simone Ashley) uczy się prawidłowego języka. Musi nawet latać autokarem.

Stanley Tucci jako Nigel i Anne Hathaway jako Andy w „Diabeł ubiera się u Prady 2”. Zdjęcie: 2026 20th Century Studios/PA

W rzeczywistości przywilej hauteur przeszedł na dawnego nemezis Andy’ego, lodową królową aspirującego couture i byłą główną asystentkę Mirandy, Emily, która jest obecnie szefową Diora, która decyduje o losach i sprytnie stwierdza, że ​​ultraluksusowe marki z udziałem 0,1% są odporne na recesję. Po raz kolejny została zagrana ze stylem i mnóstwem ładnych kwestii przez Emily Blunt.

Miło jest widzieć (większość) starego gangu z powrotem, w tym scenarzystkę Aline Brosh McKennę i reżysera Davida Frankela. (Jęczę, słysząc moją zrzędliwą i tępy reakcję na pierwszy film, zanim obejrzę go ponownie w telewizji i nagle zdaję sobie sprawę, jaki jest wspaniały.) To bardzo zabawne, gdy Miranda nie ma najmniejszego pojęcia o tym, kim jest Andy. Albo ona? Justin Theroux jest zabawny w roli uśmiechniętego, głupiego, a zarazem złowrogiego plutokraty chłopaka Emily, Benjiego.

Emily Blunt w „Diabeł ubiera się u Prady 2”. Zdjęcie: 20th Century Studios/AP

Film prowadzi nas przez nowe wersje beatów z pierwszego filmu: Andy jedzący jedzenie z Nigelem w stołówce; Nigel wybiera coś dla niewdzięcznego Andy’ego, tym razem na wycieczkę do domu Mirandy w Hamptons; Andy wybiera się do mekki mody (Mediolan); Andy gorączkowo angażuje się w zakulisowe szaleństwa, aby chronić Mirandę przed jakimś niegodziwym korporacyjnym zamachem stanu. A dla koneserów DWP jest nawet wycieczka po okropny niebieski sweter Andy’ego, który kiedyś Nigel uznał za nie lada gratkę. To dobroduszna, żywiołowa rozrywka. Dobrze się nosi.

Premiera Diabeł ubiera się u Prady 2 odbędzie się 30 kwietnia w Australii i 1 maja w Wielkiej Brytanii i USA