Strona główna Życie i styl Jeśli chodzi o wina, warto wyjść poza modne | Wino

Jeśli chodzi o wina, warto wyjść poza modne | Wino

4
0


Sommelier Honey Spencer z Sune we wschodnim Londynie na początku tego roku poruszyła swój temat na Instagramie: „Mam cholernie dość drogiego wina” – ubolewała. Następnie pojawiła się gniewna skarga dotycząca „nieustannego wzrostu” cen butelek od „rzemieślników wytwarzających wino właściwie… i ZAPOMNIJ O BURGUNDIE”. W trudnym klimacie to dla restauratora „jedna z najtrudniejszych pigułek do przełknięcia”.

Dziennikarstwo „Guardiana” jest niezależne. Zarobimy prowizję, jeśli kupisz coś za pośrednictwem linku partnerskiego. Dowiedz się więcej.

Nie jest to łatwe także dla klienta, biorąc pod uwagę obecne marże na twardych tabletkach: według UKHospitality cena wina wzrosła od 2020 r. o 40%, co nie zaskoczy nikogo, kto po cichu rozpłakał się nad rioją za 59 funtów.

Można podać wiele powodów – nasz stary przyjaciel Brexit, zmiana klimatyczna, rosnące koszty personelu, rosnące koszty, cóż, wszystkiego – ale wyróżniają się dwa czynniki. Jednym z nich jest gwałtowny wzrost podatku od alkoholu: brytyjscy pijący alkohol płacą już najwyższy podatek od alkoholu w Europie i od tego roku będzie on rósł zgodnie z inflacją. Według szeroko rozpowszechnionej grafiki Bibendum, jeśli butelka wina kosztuje 7,50 funta, w rzeczywistości wydajesz 2,87 funta na podatek akcyzowy, 1,25 funta na VAT i tylko 94 pensy na wino.

Niemniej jednak bardziej znaczący jest fakt, że coraz mniej z nas w ogóle zamawia wino. Ponownie, powodów jest wiele (zdrowie, bogactwo, moda itp.), ale kiedy nie jest już oczywiste, że stolik ósmy zamówi butelkę domowego wina – przy czym wino domowe to picpoul de pinet za 42 funty – marże muszą wzrosnąć dla tych, którzy w nim uczestniczą. Firmy w naturalny sposób będą poświęcać więcej uwagi tym nielicznym klientom, którzy są gotowi zapłacić, więc mamy uroboros oeno-flacji, w którym wszyscy zostają zjedzeni.

Mimo to, mając na głowie koktajlowy kapelusz, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że zagłada jest przesadzona. Jeśli branży hotelarsko-gastronomicznej uda się przekonać ludzi, że ponad 12 funtów to uczciwa cena za spritz z Aperolem, to naprawdę powinna być w stanie zrobić to samo w przypadku, nie wiem, dobrego gruzińskiego saperavi lub intrygującego austriackiego blaufränkischa. To prawda, może to wymagać odrobiny teatralności w stylu koktajlu – poczucie, że wino jest ucztą, a nie wartością domyślną. Ale miejsca, które to zrobiły, oferując wyselekcjonowane, ciekawe listy na kieliszek i karafkę, zdają się kwitnąć. Osobiście rzadko mam ochotę na całą butelkę do kolacji, zwłaszcza gdy ten sam styl kosztuje jedną szóstą ceny w supermarkecie.

Co więcej, świat wina jest ogromny. Jeśli garagiste bordeaux i szampany z plantacji są poza zasięgiem zwykłego pijącego, cóż, zamiast tego udaj się do Langwedocji lub rzuć światło na włoską franciacortę. Moda na wino, jak wszystko inne, ma ukryte zalety: na każdą zawyżoną nazwę przypada kilkanaście pomijanych. Tak naprawdę, picie wyłącznie niemodnych winogron z pomijanych regionów wydaje się doskonałą strategią.

Cztery niemodne okazje

Waitrose Loved & Found Viorica 2024 9,50 £, 12%.Kantalupa, kwiat czarnego bzu, kwiat. Wspaniała wiosenna biel z Twojej nowej obsesji: Mołdawia.

Ziemia, winorośl i słońce Viognier Chenin Blanc 2025 13,99 £ Laithwaites, 11%. Jasna, subtelna mieszanka dwóch niedocenianych winogron, które błyszczą w Swartland w Republice Południowej Afryki.

Juanico Urugwajczyk Tannat 2024 10 £ Ocado, 13%. Głęboka, ciemna, urugwajska specjalność. Potrzebuje tlenu i mięsa, więc: mwah!

Domaine Serge Laloue Sancerre 2023 24 £ Towarzystwo Winiarskie, 14,5%. Zapomnij o burgundzie: udaj się do centrum Loary, aby kupić niedrogie pinot.