Na twarzy Lucasa Digne’a pojawił się zakłopotanie, a dla portugalskiego sędziego João Pinheiro była to kwestia sprawdzenia, czy piłka była poza grą, a nie tego, czy obrońca Aston Villi miał piłkę w polu karnym. Nawet Digne nie zaprzeczyłby temu. Digne naiwnie podniósł obie ręce, zakładając, że piłka wypadnie poza boisko, ale Omari Hutchinson utrzymał fazę gry, a Nottingham Forest otrzymało szansę na zadanie pierwszego ciosu w półfinale Ligi Europy.
Chris Wood nie popełnił żadnego błędu z 12 jardów, a jego rzut karny był bezbłędny. Unai Emery próbował gestem uspokoić, gdy zwolennicy Foresta wpadli w szał, a ich zawodnicy powoli wracali na swoją połowę. Przez długi czas wydawało się, że Emiliano Martínez będzie bohaterem Villi, a jego nieprawdopodobna interwencja uniemożliwiła Igorowi Jesusowi strzelenie gola na otwarcie pierwszej połowy, co równało się z jego interwencją, która w zeszłym sezonie uniemożliwiła Nicolásowi Domínguezowi, co zapewniło mu wyróżnienie za obronę sezonu w Premier League.
Martínezowi nie udało się umieścić prawej ręki przy rzucie karnym Wooda, a pod koniec miejscowi zobaczyli olé, a Elliot Anderson i Morgan Gibbs-White wymienili się podaniami na skrzydle. Dla Villi, która w niedzielę podejmie Tottenham, może upłynąć długi tydzień, zanim te drużyny wznowią walkę na Villa Park.
Przed rozpoczęciem stadion City Ground był skąpany w ciepłym blasku, a gdy już wszystko się rozpoczęło, gorąca atmosfera była gwarantowana, biorąc pod uwagę, że był to pojedynek pomiędzy rywalami z Midlands a faworytami o zdobycie trofeum w Stambule za trzy tygodnie. Istnieje pokolenie kibiców obu drużyn, które pragną trofeum w postaci ważnego trofeum, a od tej rzeczywistości dzielą go już tylko dwa mecze. Dla Unaia Emery’ego od dawna celem był piąty rekordowy tytuł w Lidze Europy, a Evangelos Marinakis, ambitny właściciel Foresta, rozpoczął ten sezon nieugięcie, twierdząc, że zespół może głęboko wkroczyć w rywalizację.
Dośrodkowanie Omariego Hutchinsona trafia w uniesione ramię Lucasa Digne z Aston Villi i po konsultacji z VAR przez sędziego João Pinheiro drużyna Nottingham Forest zostaje podyktowana rzutem karnym. Zdjęcie: Andrew Boyers/Action Images/Reuters
Villa może czuć się pewnie, że zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów poprzez Premier League, ale Forest wiecznie odczuwał potrzebę pozostania w lidze. Jednak europejskie rozgrywki okazały się dla Foresta dość wyzwalające w ciągu ostatnich kilku miesięcy, a Vítor Pereira uznał prawdopodobnie swoją najsilniejszą dostępną jedenastkę, pod nieobecność Ibrahima Sangaré z powodu kontuzji i Stefana Ortegi, który zastąpił Matza Selsa w bramce. Ortega wykonał pierwszą obronę w meczu, rozkładając się w prawo, aby oburęcznie zatrzymać się i uniemożliwić Youriemu Tielemansowi znalezienie górnego rogu, a później obronił nisko, uniemożliwiając Morganowi Rogersowi po tym, jak Ollie Watkins sprytnie rozłożył grę.
Dla Villi dużym wzmocnieniem był fakt, że Amadou Onana wrócił do formy po problemie z kolanem i zaczął grać u boku Tielemansa u podstawy pomocy, zastępując Lamare Bogarde, co stanowi jedyną zmianę Emery’ego po porażce z Fulham w ostatni weekend. Po nerwowym początku gra szybko przerodziła się w szaloną grę. Jednak Ola Aina był zazwyczaj spokojny, być może zbyt opanowany, gdy odbijał główkę Ortegi, gdy czaił się Emiliano Buendia. Z drugiej strony Ezri Konsa sprytnie zablokował Igora Jesusa, który wspierał Wooda w ataku, a Buendía następnie pod presją oddalił się. Anderson był nadgorliwy, gdy rzucił wyzwanie Watkinsowi i miał szczęście, że uniknął kary za złapanie napastnika Anglii w kostkę przed przejęciem piłki.
Jednak moment pierwszej połowy był niezaprzeczalnie znakomitym zatrzymaniem Martíneza, który uniemożliwił gospodarzom objęcie prowadzenia w 33. minucie. Anderson wykonał wspaniałe podanie za tylną linią Villi do Morgana Gibbs-White’a, a Gibbs-White wyrównał. Igor Jesus spotkał się z krzyżem i chociaż jego próba skierowania piłki do bramki nie była tak czysta, jak by sobie tego życzył, wydawało się, że wystarczy, by pomachać bramką Martíneza. Bramkarz Argentyny miał jednak inny pomysł i przedarł się przez linię bramkową, aby utrzymać piłkę poza bramką, aż w końcu ją zdusił, gdy Igor Jesus pokręcił głową z niedowierzaniem.
Emiliano Martínez znakomicie broni, pokonując w pierwszej połowie Igora Jesusa z Nottingham Forest. Zdjęcie: Andrew Boyers/Action Images/Reuters
Emery przewidział „długi mecz”, innymi słowy zacięty pojedynek, a sytuacja została dobrze wyrównana, gdy menadżer Villi został zmuszony do zmiany w dziewięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy. Onana podjechał z powodu kontuzji ścięgna podkolanowego, a jedna z jego ostatnich akcji zakończyła się sukcesem po tym, jak Anderson rzucił niebezpiecznym dośrodkowaniem w pole karne dla Wooda. Villa była bliska objęcia prowadzenia po przerwie, a Ortega instynktownie obronił piłkę, uniemożliwiając Watkinsowi. Rogers, jak to często ma w zwyczaju, skierował strzał lewą nogą w dalszy róg bramki, a Watkins, przechodząc obok bramki, próbował skierować piłkę w stronę bramki. Ortega był czujny i odbił piłkę prawym przedramieniem.
Zagrożenie ze strony Foresta osłabło aż do chwili szaleństwa Digne’a. Dośrodkowanie Gibbsa-White’a z lewej strony wyleciało poza boisko, a przynajmniej tak myślał Digne, ale Hutchinson nie uznał tego za przegraną. Skrzydłowy dośrodkował z linii bocznej, a Digne podniósł obie ręce, spodziewając się, że po nim nastąpi rzut od bramki. Następnie asystent sędziego wideo, Tiago Martins, zachęcił Pinheiro do przejrzenia zdarzenia na monitorze VAR przy boisku. Po przyznaniu rzutu karnego Wood uderzył z rzutu karnego obok Martineza, dając Forestowi potencjalnie bezcenną przewagę.