Strona główna Sport Strand Larsen karze Szachtara Donieck, aby umieścić Crystal Palace na czele |...

Strand Larsen karze Szachtara Donieck, aby umieścić Crystal Palace na czele | Liga Konferencyjna

2
0


Oby tak dalej, a europejska przygoda Crystal Palace może zakończyć się kolejnym trofeum dla Olivera Glasnera. Cztery lata temu to Daichi Kamada strzelił zwycięskiego gola dla drużyny Glasner Eintracht Frankfurt w pierwszym meczu półfinału Ligi Europy przeciwko West Hamowi, a japoński pomocnik ponownie zapewnił tutaj kluczowy moment przed ustawieniem rezerwowego Jørgena Stranda Larsena, który zapewnił Palace przystąpi do rewanżu w przyszłym tygodniu z dwubramkową przewagą.

Wiedzą jednak, że ten remis jeszcze się nie skończył, ponieważ tętniący życiem Szachtar Donieck, naładowany brazylijskim zacięciem, sprawił im wiele problemów, zanim po zaledwie 21 sekundach anulował pierwszą bramkę Ismaïli Sarra – najszybszego gola w historii Ligi Konferencyjnej. Napastnik Senegalu ma obecnie na koncie osiem z 11 występów w tych rozgrywkach i – podobnie jak Kamada, któremu wygasa kontrakt pod koniec sezonu i który otrzymał owację na stojąco od kibiców Pałacu, gdy został zwolniony – szybko ugruntowuje swój status legendy Pałacu.

Co zaskakujące, stadion ten został zaskakująco pominięty podczas rozgrywania meczów Euro 2012, ale został odnowiony, aby gościć Igrzyska Europejskie w 2023 r. i jest siódmym innym obiektem, na którym odbywają się europejskie mecze Szachtara u siebie, odkąd Szachtar został wyrzucony z Donbas Arena w 2014 r. Wśród charakterystycznych pomarańczowo-czarnych koszulek wszędzie, gdzie spojrzysz, widać było tłumy fanów Palace, a Selhurst Park był także gospodarzem wspomnień dla tych, którzy nie mogli przyjechać do Polski.

Glasner dokonał tylko jednej zmiany w drużynie, która przegrała w sobotę z Liverpoolem, gdy Yéremy Pino zastąpił Brennana Johnsona, a jego przeciwnik Arda Turan postawił w swoim wyjściowym składzie siedmiu Brazylijczyków. Były napastnik Barcelony i Atlético Madryt nie mógł ukryć swojego oburzenia startem swojej drużyny, ponieważ niemal natychmiast po rozpoczęciu meczu przyłapano ich na drzemce. Sarr wygrał pierwszą główką, a Jean-Philippe Mateta wybił piłkę po wymianie podań z Kamadą na skraju pola karnego. Napastnik Senegalu nie popełnił błędu, wprawiając podróżujących kibiców w zachwyt.

Ismaïla Sarr daje Palace prowadzenie po 21 sekundach. Fot. Radosław Jóźwiak/PA

Nastroje Turana nie poprawiły się, gdy Adam Wharton dostał zbyt dużo miejsca na oddanie strzału, który dobrze obronił Dmytro Riznyk. Szachtar powoli odzyskał równowagę i zmarnował dwie doskonałe okazje do wyrównania, które stworzył żywiołowy Alisson Santana na prawym skrzydle. Pojawiły się apele o rzut karny, gdy zaciekle uderzona wolej Eguinaldo trafiła Daniela Muñoza w ramię, ale piłka trafiła mocno w klatkę piersiową, a niemiecki sędzia Felix Zwayer nie był zainteresowany. Tylko Kauã Elias będzie wiedział, dlaczego podjął skomplikowaną próbę kopnięcia nożycami, gdy wkrótce potem bramka była już widoczna.

Do połowy godziny dominacja Szachtara w posiadaniu piłki była taka, że ​​zespół wykonał 170 podań w porównaniu do zaledwie 44, które wykonał Palace. Jednak w obronie wyglądali na bezbronnych, gdy Palace się zepsuł, a Oleg Ocheretko musiał wziąć jedną dla zespołu, pokonując Wharton i otrzymał pierwszą żółtą kartkę wieczoru. W ostatnich 15 minutach pierwszej połowy widać było rozwój Palace pod wodzą Glasnera w tym sezonie, kiedy udało im się lepiej trzymać piłkę i spowolnić grę do swojego tempa, ku frustracji Turana, który krążył po obszarze technicznym, praktycznie kopiąc każdą piłkę.

Szachtar wyszedł na drugą połowę z prawdziwym celem i zaledwie dwie minuty zajęło im wyrównanie. Obrona rzutów rożnych była głównym problemem Palace w tym sezonie, a Glasner wściekł się, gdy Kauã Elias pokonał Maxence’a Lacroix głową po bliskim słupku. Ocheretko był całkowicie nieoznaczony w polu karnym i wślizgnął się do domu. Palace odpowiedział szybko i z łatwością mogli wrócić na prowadzenie, zanim Kamada w końcu uderzył. Zarówno Mateta, jak i Sarr zostali odrzuceni przez Riznyka, zanim francuski napastnik zobaczył, jak jego strzał odbił się od słupka, gdy długi rzut Chrisa Richardsa wywołał panikę w polu karnym Szachtara. Nie posłuchali ostrzeżenia, bo dwie minuty później Kamada uderzył lewą nogą po tym, jak piłka idealnie wpadła mu w drogę.

W decydującej trzeciej tercji Valeriy Bondar miał cień szczęścia, kiedy Valeriy Bondar całkowicie błędnie ocenił odbicie piłki, a Kamada był w stanie położyć ją na talerzu, a Strand Larsen zapewnił Palace upragnioną poduszkę.