Strona główna Sport Najdrożsi przegrani świata: New York Mets są bardzo bogaci… i bardzo, bardzo...

Najdrożsi przegrani świata: New York Mets są bardzo bogaci… i bardzo, bardzo źli | Metsów z Nowego Jorku

8
0


Franczyza znana niegdyś jako ukochani przegrani baseballu jest w tej chwili po prostu najdroższymi przegranymi baseballu.

Drużyna New York Mets zakończyła szokujący kwiecień przegrywając w czwartek 5:4 z Washington Nationals, spadając do najgorszego w lidze wyniku 10-21 i wbijając się jeszcze głębiej w ostatnie miejsce w National League East, co czyni ich jeszcze gorszymi od swoich dawnych rywali, Philadelphia Phillies, kolejnej bogatej, ale okropnej drużyny. Mets (prawdopodobnie) nie będą grać w swoim obecnym tempie wynoszącym 52 zwycięstwa przez cały rok, ale ich fatalny pierwszy miesiąc ogromnie zaszkodził ich posezonowym nadziejom. Według serwisu analitycznego FanGraphs ich szanse na październikowy występ w baseballu w dniu otwarcia wynosiły 87%. Obecnie do play-offów przechodzi mniej niż 3 na 10 graczy, a prognoza ta wydaje się całkiem hojna jak na drużynę, która przegrała 17 z ostatnich 20 meczów.

„Niewystarczająco dobry” – powiedział menadżer Mets Carlos Mendoza po czwartkowej porażce. „Oczywiście to nie tajemnica. To nie wystarczy. Musimy zacząć wygrywać serię. Kropka. „

Pomniejsz, a obraz się pogorszy. W zeszłym sezonie 2 sierpnia Mets prowadzili ze Wschodu różnicą połowy meczu i mieli bilans 62-47. Skończyli z serią 21-32, aby przegapić sezon posezonowy, a obecnie mają niezwykły bilans 31-53 w ciągu ostatnich 84 meczów. To ponad połowa meczów rozegranych w sezonie przy liczbie 102 porażek. Byłoby źle, gdyby Mets byli rozrzutną drużyną złożoną z czeladników i nowicjuszy, ale pod rządami multimiliardera Steve’a Cohena – który miał nadzieję, że fani zamienią drużynę w seryjnych zwycięzców, kupując klub w 2020 roku – mają drugą co do wielkości pensję w baseballu, wynoszącą około 380 milionów dolarów.

Ci Mets stawiają interesujące pytania dotyczące ekonomii baseballu. Dla każdego, kto twierdzi, że również zamożni Los Angeles Dodgers „rujnują baseball” swoimi wysokimi płacami i wynikami w World Series, Mets są dowodem na to, że ogromne wydatki na skład nie zrobią tego same. Dlaczego nie? A co stanie się z Metsami w ciągu najbliższych kilku lat, jeśli klub szybko nie naprawi statku?

Jak każdy zespół zaczyna fatalnie, tak i nie ma jednej przyczyny koszmarnego kwietnia Metsów. Ciche nietoperze są jednak na czele. Poza kilkoma momentami nieudolnej obrony, Mets są nudni i źli. Mają najgorszy atak w lidze według średniej ważonej bazowej i wielu innych statystyk drużyn. Wielki Juan Soto – postrzegany jako symbol supergwiazdy, jaką Metsowie mogli przyciągnąć w epoce Cohena – dobrze uderzał, ale dopiero niedawno powrócił po kontuzji.

Żaden inny Met nie osiągnął poważnego wyniku w próbce o znaczącej wielkości. Potencjalny z pola, Carson Benge, radzi sobie nieco lepiej w ostatnich tygodniach, ale nie ma jeszcze pojęcia, jak grać w lidze. Łapacz Francisco Alvarez to najmniejszy problem zespołu, ale po emocjonującym początku jego zespół mocno się osłabił. Jak dotąd nie udało się przeprowadzić wielu kosztownych przejęć weteranów: trzecibazowy Bo Bichette, drugibazowy Marcus Semien i kontuzjowany pierwszobazowy Jorge Polanco zarabiają łącznie 85 milionów dolarów. Żaden z nich nie ma procentu bazy na północ od 0,275. Przestojnik franczyzy Francisco Lindor zaczął się rozgrzewać po przeciętnym początku, zanim upadł z powodu kontuzji.

Kibic Metsu zakłada na głowę papierową torbę przed czwartkowym meczem z Nationals. Zdjęcie: Gordon Donovan/NurPhoto/Shutterstock

Każdy z tych zawodników powinien się poprawić, ale pokazują też ograniczenia strategii „rzucania pieniędzy” w budowaniu składu. Takie podejście może się sprawdzić – wystarczy spojrzeć na boga baseballu Soto, który wciąż ma zaledwie 27 lat i gra na podstawie największego kontraktu, jaki kiedykolwiek podpisano – ale większość elitarnych talentów nie dociera do bezpłatnej agencji ani nie jest sprzedawana, dopóki nie osiągną szczytu kariery. Semien ma 35 lat, a Polanco wkrótce skończy 33 – to wiek, w którym gracze raczej słabną, niż się poprawiają. Bichette ma 28 lat, ale w ostatnim czasie miał na swoim koncie wiele kontuzji. Mets nie dostaną najlepszych wersji większości tych zawodników. Młodsze nietoperze, od których oczekiwano, że będą dobre – w szczególności Benge, Mark Vientos i Brett Baty, wszystkie w wieku około 20 lat – nie nadrobiły zaległości. Tym samym Mets zdobyli drugą najmniejszą liczbę runów w lidze MLB.

Fani Mets obdarzyli franczyzę wieloma łaskami przez wiele dziesięcioleci Metsiness, a niektórzy nawet postrzegali ich niepowodzenia jako część swojego uroku. Zespół nie może jednak być życzliwym drugim skrzypkiem dla zespołowych Yankees, skoro jest to finansowy zawodnik wagi ciężkiej, który co roku rozpoczyna wiosenne treningi w nadziei na zdobycie proporczyka ze składem, który na papierze mógłby to zrobić.

W pewnym momencie, choć nie wiadomo kiedy, odpowiedzialność spadnie na dyrektora generalnego Davida Stearnsa, który ułożył plan na ten sezon, który i tak był na skraju zagłady. Stearns, wykształcony w Ivy geniusz-maniak, który stał się ceniony w baseballowych biurach, został powitany przez fanów, kiedy dołączył do zespołu z Milwaukee Brewers, z którego zrobił seryjnego pretendenta przy niewielkim budżecie. Niektórzy jednak zastanawiali się, czy jego podejście sprawdzi się w przypadku franczyzy dysponującej większymi zasobami i większą presją. Wiele z jego nabytków – wielu z nich to byli piwowarzy – zwiędło w tyglu Nowego Jorku. Po części początek to pech, ale po części to wykalkulowany plan, który powiódł się słabo w sposób, który wiele osób mogło przewidzieć: na przykład środkowy obrońca Luis Robert, który trafił na przyzwoitą pozycję i dobrze bronił, właśnie trafił na listę kontuzjowanych po raz 10. w ciągu siedmiu sezonów w dużej lidze. To mniej nieszczęść dla Metsów, niż można by się spodziewać po podpisaniu kontraktu z zawodnikiem podatnym na kontuzje.

Nie wszystko jest katastrofą. System farm Metsów cieszy się dużym uznaniem, Soto to nadal Soto, a początkujący miotacz Nolan McLean to prawdziwe odkrycie, które wygląda na przygotowane na zdobycie w swojej karierze nagrody Cy Young Award. (Może zagrać nawet w tym sezonie, jeśli Mets nie zmniejszą znacząco liczby jego rund.) Benge to sprawny zapolowy, któremu w końcu uda się wydostać z papierowej torby. Prawie nikt, kto miał problemy w tym składzie, nie utrzyma się w tak złym stanie przez kolejny miesiąc, nie mówiąc już o kolejnych pięciu. Jednak straty, które Mets już ponieśli, przesunęły ich z zespołu, który ma na swoim koncie 90 zwycięstw, do zespołu, który zakończy grę na poziomie 0,500 i będzie potrzebował prawdziwego wzrostu, aby dotrzeć do października. Wszystko to komplikuje fakt, że bycie przegrywającą drużyną w jamie węży nowojorskiego sportu jest przeciwieństwem zabawy. I nie mają już tarczy twierdzącej, że są biedni w porównaniu do Yankees.

Żadna drużyna baseballowa nie zapewnia mniejszego zwrotu z inwestycji. Cohen nie będzie tego długo tolerował. Mógłby zwolnić Mendozę, który podjął kilka złych decyzji, ale nie jest odpowiedzialny za zawodników, których mu dał. Mógł zwolnić Stearnsa, ale oznaczałoby to zakłócenie długoterminowego planu, który obaj mają na celu zbudowanie bazy talentów w celu wytworzenia młodych talentów, które mogą uzupełniać wysoko opłacane supergwiazdy, co jest metodą udoskonaloną przez Dodgersów. Cohen musi jednak pomyśleć o czymś innym, ponieważ na własnej skórze przekonał się, że wyrzucanie pieniędzy w problem nie zawsze skutkuje.