Większość z nas ma skomplikowaną relację z naszymi rzeczami. Jest tam nieskończona kolekcja ładowarek i przewodów, przepełniona „szuflada na wszystko” w kuchni, torba z torbami. Bałagan nie jest wadą charakteru. Najczęściej jest to rozmowa, którą Twój dom prowadzi z Tobą na temat czegoś głębszego.
Jako terapeuta integracyjny regularnie słyszę tę rozmowę. Bałagan rzadko pojawia się jako problem związany ze sprzątaniem. Niesie ze sobą niepokój, żal, tożsamość, wstyd i zmianę. Zrozumienie tego, co kryje się pod spodem, jest często pierwszym krokiem do uwolnienia się od tego.
Pierwszą rzeczą do ustalenia: bałagan to nie gromadzenie. „Zbieractwo zapewnia dużą głębię” – mówi dr Joseph Ferrari, psycholog z Uniwersytetu DePaul, który od dziesięcioleci bada bałagan. „Papier toaletowy, papier toaletowy, papier toaletowy – jest głęboki. Z bałaganem, jego szerokość. Wszędzie jest mnóstwo różnych rzeczy. Tak więc, chociaż zbieracze są bałaganiarzami, bałaganiarze niekoniecznie są zbieraczami. ” Zaburzenie zbieractwa jest diagnozą kliniczną. Większość z nas siedzi gdzieś na rozległym, zwyczajnym środku.
To rozróżnienie ma znaczenie, ponieważ nasze domy właściwie funkcjonują, ale noszą w sobie nutę niepokoju. Stos postów, którymi „zajmiesz się później”. Szafa pełna ubrań, które nie pasują już do Twojego ciała i Twojego życia. W miarę jak domy kurczą się, gdy wymaga się od nich więcej, presja wzrasta: salon staje się domowym biurem, miejscem odrabiania lekcji, siłownią. Bałagan przestaje być kosmetyczny; staje się logistyczne.
Kiedy staje się to problemem?
Ferrari i jego współpracownica, dr Catherine Roster, profesor marketingu na Uniwersytecie Nowego Meksyku, definiują bałagan jako „nadmiar rzeczy, który tworzy chaotyczną i zdezorganizowaną przestrzeń życiową”. Ale jak dodaje zawodowa organizatorka i badaczka Caroline Rogers: „Moje bałagany nie są twoje”. Dwa domy mogą wyglądać podobnie, pełne, a jednocześnie sprawiać wrażenie zupełnie odmiennych od przebywających w nich ludzi.
Skala jakości życia bałaganu firmy Ferrari oferuje praktyczny pomiar: czy wpływa na komfort życia Twojej przestrzeni? Stół do jadalni nigdy nie jest używany, ponieważ jest zakopany pod papierami, książkami i przedmiotami bez domu. Czy powoduje to dyskomfort emocjonalny? Niski poziom niepokoju w domu, którego wstydzisz się, aby inni go zobaczyli. Czy nadwyręża to Twoje relacje lub finanse? Kłótnie o bałagan, opłaty za zwłokę w związku z zagubionymi rachunkami. Bałagan staje się problemem, gdy zaczyna ograniczać Twoje życie. Badania potwierdzają tę tezę: badanie przeprowadzone w 2021 r. przez Rogersa i dr Ronę Hart, profesora nadzwyczajnego psychologii na Uniwersytecie w Sussex, wykazało, że bałagan jest jednym z najsilniejszych czynników predykcyjnych obniżonego dobrostanu.
Dlaczego się trzymamy
Bałagan rzadko jest jedną rzeczą. W mojej pracy jako terapeuty integracyjnego i w badaniach na potrzeby tego artykułu wciąż pojawiają się te same czynniki. Rozpoznanie własnego wzorca jest początkiem jego zmiany.
Smutek i pamięć Przechowywanie rzeczy bliskiej osoby to jedna z najbardziej uniwersalnych i zarazem najbardziej delikatnych form bałaganu. Przedmiot nie jest celem; połączenie jest. Wyrzucenie ulubionego kubka rodzica może na poziomie emocjonalnym przypominać wyrzucenie rodzica. Ubrania dziecięce dawno straciły swoją użyteczność, ubrania kupowane dla dzieci, które nigdy nie pojawiły się w naszym życiu: te przedmioty niosą ze sobą stratę nie tylko osoby, ale i przyszłości, którą sobie wyobrażaliśmy.
„W naszej branży dużo mówimy o ukrytym żalu” – mówi Rogers. Obserwowała, jak ludzie trzymają się czegoś, co wygląda jak śmieci: starego plecaka, który w rzeczywistości jest talizmanem z wyprawy po Himalajach, na którą odbyli się w wieku 20 lat, kiedy ich kończyny pracowały inaczej. Strach nie dotyczy bałaganu; jest do wymazania. Jak to ująła: „Jeśli się tego pozbędę, czy to znaczy, że ten kawałek mojego życia nie jest już prawdziwy?” Tak nie jest. Pamięć żyje w Tobie, a nie w przedmiocie.
Zdjęcie: Kellie French/The Guardian. Technik oświetleniowy: Declan Slattery; stylizacja: Andie Redman; model: William Whitwell; pielęgnacja: Sarah Cherry
Nadia Vidal, doradca w Hoarding UK, ujmuje to prosto: porzucenie rzeczy ukochanej osoby jest częścią procesu żałoby; żałoby ze swej natury nie można przyspieszać.
Sentymentalność Według doświadczenia Jenn Jordan jest to największa przyczyna bałaganu. Jordan, założyciel profesjonalnej praktyki organizacyjnej Orjenise, widzi to wszędzie. „Im ktoś jest bardziej sentymentalny, tym więcej rzeczy będzie miał”. Klasycznym przykładem są kartki urodzinowe: każda z nich wydaje się nieszkodliwa, dopóki nie będziesz mieć ich w pudełkach. „Wmawiamy sobie, że trwamy w miłości” – mówi Jordan. „Czasami po prostu przechowujemy papier”. Celem nie jest zaprzestanie odczuwania sentymentów, ale zadanie sobie pytania, czy potrzebujesz każdego fizycznego żetonu, aby to uhonorować.
Prokrastynacja i unikanieFerrari jest bezpośrednie: prokrastynacja „nie ma nic wspólnego z lenistwem, ani ze złym zarządzaniem czasem”. W swej istocie chodzi o unikanie, a unikanie wiąże się z emocjami. Czasami, gdy zwlekamy, gromadzi się bałagan. Czasami powoduje to większe opóźnienie, ponieważ każdy stos przypomina o czymś niedokończonym, co powoduje przytłoczenie, co powoduje więcej unikania. Jordan nazywa typową reakcję „łaskotaniem od góry”: szybkie sprzątanie powierzchni, torba przy drzwiach, która pozostaje tam przez tygodnie. Sprzątanie porządkuje to, co istnieje. Uporządkowanie wymaga czegoś innego: emocjonalnej pracy związanej z decydowaniem, co zostaje, a co odejdzie.
PrzodkowieNiektóre bałagany wynikają z pochodzenia. W swoim życiu i pracy z klientami widzę, jak migracja, niedobory klasowe i pokoleniowe kształtują to, co ludzie zachowują i dlaczego. Jeśli w okresie dorastania nie było łatwo lub jeśli Twoja rodzina przeżyła wysiedlenie lub wojnę, trzymanie się rzeczy nie jest nawykiem, ale dziedzictwem. Przedmiot staje się ubezpieczeniem. Pomaga to wyjaśnić, dlaczego estetyka minimalistyczna może być aktywnie zawstydzająca w niektórych społecznościach: jest to standard zbudowany przez tych, którzy zawsze mieli luksus zakładania, że mogą zastąpić to, co stracili. Celem rodzin, które doświadczyły trudności, nigdy nie był salon wystawowy; to bezpieczeństwo.
TożsamośćJordan identyfikuje trzy wspólne wzorce: „ja aspirujące” przechowuje sprzęt do ćwiczeń i podręczniki do kursów językowych w nienaruszonym stanie, dowód tego, kim zamierzamy się stać; „ja” poniesione koszty utopione utrzymuje się, ponieważ wydano zbyt dużo pieniędzy; a „nostalgiczne ja” przechowuje to, co Jordan nazywa „znakami ducha”, przedmiotami trzymanymi jako dowód dawnego „ja”. Jej ulubionym przykładem są mężczyźni i kolekcje płyt CD. Album Radiohead tak naprawdę nie jest o muzyce; chodzi o osobę, która wiedziała o Radiohead wcześniej niż wszyscy inni.
Pod żetonem ducha kryje się strach przed utratą siebie, którą kiedyś rozpoznałeś. To nie jest trywialne. Ale świadomość tego stwarza wybór: czy chcesz dalej żyć w muzeum tego, kim byłeś, czy zrobić miejsce dla tego, kim jesteś?
Wstyd bałaganuJednym z powodów, dla których bałagan utrzymuje się w miejscu, jest wstyd, a presja utrzymania idealnego domu, wzmocniona przez media społecznościowe, nieproporcjonalnie spada na kobiety. Jednak badania Ferrari nie wykazały znaczących różnic między płciami w samym bałaganie. Różnica polega na sposobie oznakowania. „Kobiety mają „bałagan”. W przypadku mężczyzn są to „zabawki”. To ich „rzeczy”. Tajemnica pozwala wstydowi się rozwijać. Właśnie dlatego ludzie zamazują tło Zoomu lub mówią „Jestem po prostu bardzo zajęty” zamiast „Utknąłem”. Zrozumienie, że bałagan jest powiązany z czymś realnym, czy to stratą, tożsamością, lękiem czy historią, nie jest wymówką, aby utknąć. Jest to pełen współczucia punkt wyjścia do zmian.
Jeśli mieszkasz z osobą, której bałagan Cię przytłacza, badania Ferrari podają przydatną ostrożność: ciśnienie powoduje odwrotny skutek. W chwili, gdy wybór staje się żądaniem, pojawia się opór. Powiedz komuś, żeby pozbył się swoich rzeczy, a nie będziesz już mówił o bałaganie; zagrażasz ich poczuciu kontroli nad własnym życiem. Vidal, który widzi to od razu, jasno stwierdza: trwała zmiana musi przyjść od wewnątrz. Siła może oczyścić pomieszczenie, ale bez dotarcia do korzenia wzór się powtarza.
Co więc faktycznie pomaga?
Rogers pyta klientów: co chcesz robić w tym pokoju? Jak chcesz się czuć? Bez jasności każdy obiekt wydaje się równie ważny, a decyzje stają się niemożliwe. Jordan ostrzega, że mnóstwo plastikowych pudełek nie jest rozwiązaniem. Przechowywanie nie jest lekarstwem; to ładniejsze opóźnienie.
Często ludzie muszą opowiedzieć o przedmiocie, zanim będą mogli go uwolnić: powiedzieć, co on oznacza, od kogo pochodzi i jaki rozdział życia reprezentuje. Klientka trzymała kubek, z którego codziennie piła mama, zakurzony, schowany w kącie, nigdy nie używany. Opowiedzenie o tym historii, powiedzenie na głos, co kryje w sobie, było tym, co sprawiło, że można było sobie wyobrazić odpuszczenie. „Czasami wystarczy opowiedzieć historię”, jak niezależnie powiedzieli mi Rogers i Vidal. Kiedy znaczenie zostanie poświadczone i uhonorowane, wszystko może zniknąć. Miłość, pamięć: te, które podróżują z tobą.
Trudność w odpuszczeniu nie ma wyłącznie charakteru emocjonalnego. To także fizyczne. Jest powód, dla którego sprzedawcy detaliczni chcą, abyś dotknął towaru: psychologia konsumenta pokazuje, że fizyczny kontakt z przedmiotem zwiększa Twoje poczucie własności i przywiązanie do niego. Ten sam mechanizm działa w odwrotnej kolejności, gdy próbujesz odpuścić. Ferrari radzi, aby na czas podejmowania decyzji poprosić kogoś innego o przytrzymanie przedmiotu. Usuń dotyk, a usuniesz pętlę pamięci, którą uruchamia.
Kiedy korzenie emocjonalne sięgają głębiej, poprzez nieprzepracowany żal, niepokój, z którym nie można sobie poradzić, lub dokuczliwe poczucie, że żadna ilość oczyszczenia nie zmniejszy całkowicie wagi, pomocna może być terapia. Doradca może zaoferować przestrzeń do zbadania przywiązań, których samo uporządkowanie nie jest w stanie dotknąć. Aby uzyskać praktyczne wsparcie, Association of Professional Declutterers & Organizers łączy mieszkańców Wielkiej Brytanii z akredytowanymi profesjonalistami, którzy skupiają się na chronicznej dezorganizacji, a nie na estetycznym sprzątaniu.
Inne pytanie, które należy zadać
Sentymentalność, miłość, lojalność wobec dawnego siebie: to nie są słabości. Celem jest zaprzestanie zlecania tych uczuć rzeczom piętrzącym się wokół nas. Uhonorować znaczenie czegoś, a następnie wyobrazić sobie, że trafi to do kogoś, kto będzie tego używać, potrzebować i pokochać – to nie strata, to hojność.
Rogers nazywa to czułością: odmową zredukowania osoby do jej bałaganu. Pytanie, od którego warto zacząć, nie brzmi: „Dlaczego nie mogę się tego po prostu pozbyć?” Pytanie brzmi: „Czego tak naprawdę się trzymam?”