Strona główna Sport Wiadomości z Premier League: De Zerbi mówi Spurs, że „płaczą tylko przegrani”;...

Wiadomości z Premier League: De Zerbi mówi Spurs, że „płaczą tylko przegrani”; Carrick delektuje się starciem z Liverpoolem | Tottenhamu Hotspur

5
0



1. De Zerbi: Spurs „muszą grać, muszą walczyć” na Villa Park

Roberto De Zerbi wykluczył Dominica Solanke z niedzielnego meczu z Aston Villą i nie jest pewien, czy napastnik ponownie wystąpi w walce Tottenhamu o utrzymanie. Menedżer nie będzie jednak płakać z powodu swojej nieobecności ani szerszej sytuacji związanej z kontuzjami, która pozbawi go co najmniej ośmiu innych kontuzji, podkreślając, że zwycięstwo nad Villą nie będzie „cudem” i podkreślając swoją wiarę w to, że klub utrzyma się na stałym poziomie.

Pierwsze zwycięstwo De Zerbiego ze Spurs w trzecim meczu z nimi – zwycięstwo 1:0 nad Wolves w zeszłą sobotę i było pierwszym od 16 zwycięstw zespołu w Premier League – zostało zniweczone stratą Solanke z powodu problemów ze ścięgnem podkolanowym i Xaviego Simonsa z powodu zerwania więzadła krzyżowego przedniego.

De Zerbi poinformował, że Guglielmo Vicario wciąż nie ma na boisku, choć nie sprawiał wrażenia, że ​​James Maddison będzie mógł grać w Villi, aczkolwiek pomocnik ponownie znajdzie się w gronie zmienników ze względu na jego cechy przywódcze. Pozytywem jest to, że do składu powinni wrócić Destiny Udogie i Pape Sarr. Pozostali kontuzjowani gracze to Ben Davies, Cristian Romero, Dejan Kulusevski, Mohammed Kudus i Wilson Odobert.

Przesłanie De Zerbiego było jasne: nie ma czasu na wymówki, historie o pechu ani teorie spiskowe. Chodziło wyłącznie o skupienie się na dostępnych zawodnikach i pamiętanie, jak bardzo są utalentowani.

„Najważniejszym wyzwaniem jest teraz uciszenie głosu w nas, w zawodnikach, sztabie i kibicach” – powiedział De Zerbi. „Ten głos może powodować negatywne myśli. Głos mówi:” Mamy pecha, mamy za dużo kontuzji, straciliśmy Xaviego Simonsa – jednego z naszych najlepszych zawodników w dwóch ostatnich meczach – nasz personel medyczny nie jest wystarczająco dobry, boisko na stadionie nie jest dobre, boisko na poligonie nie jest dobre. Nie da się wygrać dwóch czy trzech meczów z rzędu, ponieważ nie wygraliśmy zbyt wielu meczów w 2026 roku. „

„To wszystko są negatywne rzeczy. To bzdury. Jeśli Tottenham wygra na Villa Park, to nie będzie cud. Mamy jakość, aby wygrać. Jeśli Solanke i Xavi odniosą kontuzje, możemy grać z (Randalem) Kolo Muanim, Mathysem Telem, Richarlisonem i oni nie są gorszymi zawodnikami. Różnią się charakterami, ale są bardzo dobrymi graczami. Mamy Pedro Porro, mamy Udogiego, mamy Micky’ego van de Vena, mamy (Rodrigo) Bentancur, mamy Palhinhę, mamy (Conora) Gallaghera.

„Słyszałem: «To niemożliwe, płaczemy i spadamy z ligi». Ale nie. Jeszcze nie. Musimy umrzeć na boisku, a żeby umrzeć na boisku, musimy przegrać mecz. Zanim przegramy mecz, musimy zagrać, musimy walczyć. To trudny moment, ale przegrani płaczą. Przegrani myślą negatywnie. Nie chcę, żeby bliskie mi osoby płakały lub myślały inaczej niż ja”.

De Zerbi został zapytany, czy Solanke będzie pauzował w sezonie. „Jeszcze nie wiem” – powiedział. „W przypadku Villi na pewno nie. A potem zobaczymy. ” Ciągła nieobecność Vicario po operacji przepukliny oznacza, że ​​Antonin Kinsky, jeden z bohaterów Wolves, zachowa swoje miejsce na bramce. Davida Hytnera

2. Slot oczekuje, że Isak i Wirtz wywrą wpływ

Arne Slot spodziewa się, że poprawiająca się forma Alexandra Isaka i Floriana Wirtza poprowadzi Liverpool do przodu po tym, jak ostatnio pokazał znaczące wkłady.

Dwa najdroższe transfery w historii klubu – kosztujące łącznie 241 milionów funtów – miały w dużej mierze rozczarowujące pierwsze sezony ze względu na ciągłe problemy Isaka z kontuzjami i trudności Wirtza z przystosowaniem się do fizyczności Premier League. Jednak obydwaj strzelili gola w wygranym 3:1 meczu z Crystal Palace w ostatni weekend i wygląda na to, że w niedzielę rozpocznie się czwarty z rzędu mecz z Manchesterem United, który będzie ich najdłuższym występem w kampanii.

Slot przyznaje, że nowi gracze mieli pewne trudności, do których nie przyczynił się słabszy zespół wokół nich, ale w ciągu ostatniego miesiąca widział przebłyski, że obaj w końcu zaczynają stanąć na nogi. „Przez cały sezon nie szło nam zbyt dobrze zamienianie szans na bramki, ale jeden z zawodników (Isak), o którym zawsze myśleliśmy, że może strzelać dla nas gole, był prawie niedostępny” – powiedział Slot.

Florian Wirtz został okrzyknięty talentem pokoleniowym, kiedy przybył z Bayeru Leverkusen za 116 milionów funtów. Zdjęcie: Peter Byrne/PA

„W zeszłym tygodniu widać było, że to szansa, ale nie była to największa szansa, jaką mieliśmy w tym sezonie, a on zakończył ją naprawdę dobrze, strzelając gola na 1:0 i strzelając gola, który jest niezbędny w piłce nożnej, ponieważ wyznacza właściwy kierunek. Cieszę się, że Alex wrócił. Myślę, że jest kilku innych zawodników, którzy nie strzelili takiej liczby bramek, jaką moim zdaniem są w stanie, lub pokazali w przeszłości, że są w stanie, i w pewnym momencie wszystko wróci do normy, a im szybciej lepiej.”

Wirtz znalazł się w tej kategorii z siedmioma golami i 10 asystami – z których żadna nie padła w meczu z przeciwnikiem z Premier League zajmującym obecnie miejsca w Europie – co oznacza niższy niż oczekiwano zwrot w przypadku wartego 116 milionów funtów zawodnika, który po przybyciu z Bayeru Leverkusen został okrzyknięty talentem pokoleniowym.

„Dla mnie rozwój, jaki Florian dokonał przez całą swoją karierę w Liverpoolu, która trwała zaledwie 10 miesięcy, jest tak jasny i oczywisty” – dodał Slot. ” Media PA

3. Liverpool gra w „inną grę w piłkę” – mówi Carrick

Michael Carrick mówi, że niedzielne spotkanie Manchesteru United z Liverpoolem to „inny mecz”, niezależnie od tego, gdzie w tabeli znajdują się kluby.

United zajmują trzecie miejsce z 61 punktami, trzema punktami i jednym miejscem przed swoimi weekendowymi przeciwnikami, a obu drużynom daleko do liderującego Arsenalu. Jednemu z największych meczów angielskiej piłki nożnej brakuje blasku, ale Carrick upiera się, że każde starcie pomiędzy dwoma odnoszącymi największe sukcesy klubami w kraju pozostaje wielkim remisem.

„Pozycja w lidze jest taka, jaka jest, ale w niedzielę to zupełnie inny mecz” – powiedział tymczasowy menedżer United. „Jesteśmy w pełni świadomi sytuacji w lidze i tego, jak blisko jest między nami, ale nie jest to coś, na czym tak naprawdę skupiliśmy się przed tym meczem. To jednorazowy przypadek, oni mają świetnych zawodników, są dobrym zespołem, wygrali ligę w zeszłym roku i szanujemy to.

„Emocje” związane z meczem Manchester United przeciwko Liverpoolowi oznaczają, że to spotkanie jest zawsze „wyjątkowym meczem”, uważa Michael Carrick. Zdjęcie: Ash Donelon/Manchester United/Getty Images

„To jeden z moich ulubionych meczów – wyjątkowy” – dodał Carrick, który w ciągu swoich 12 lat gry w United grał przeciwko Liverpoolowi wielokrotnie. „Mamy ważne mecze i duże rywalizacje z innymi zespołami, ale ten jest jednym z najważniejszych elementów historii między nami, wzlotami i upadkami, które dostarczyły emocji i rozrywki. Oraz emocji, które są ich ogromną częścią. To sprawia, że ​​jest to naprawdę wyjątkowa gra.

„Niezależnie od pozycji w lidze, przez te wszystkie lata, kto był na szczycie, nigdy tak naprawdę nie zmieniło to uczuć i emocji oraz tego, co to oznacza dla kibiców. Oczywiście wyjście na szczyt to jedno z najlepszych uczuć, jakich doświadczysz. ” Jamiego Jacksona

4. Pereira: Forest może potrzebować 43 punktów, aby utrzymać się na prowadzeniu

Vítor Pereira przewidział, że Nottingham Forest może potrzebować rekordowych 43 punktów, aby uniknąć spadku z Premier League i zażartował, że śledzenie meczów rywali wystarczy, aby zniechęcić go do jedzenia. Główny trener Forest powiedział swojemu zrewitalizowanemu składowi, że muszą być gotowi do walki do ostatniej minuty sezonu, pomimo ustanowienia pięciopunktowej przewagi nad zajmującym 18. miejsce Tottenhamem na cztery mecze do końca.

Podopieczni Pereiry są niepokonani od dziewięciu meczów we wszystkich rozgrywkach po zwycięstwie nad Aston Villą w pierwszym meczu półfinału Ligi Europy w czwartek, ale Portugalczyk uważa, że ​​być może Forest będzie musiał przyćmić 42 punkty West Hamu z 2003 roku, co jest najwyższym wynikiem odnotowanym w historii spadku z najwyższej ligi. Zapytany, czy Forest może potrzebować 43 punktów, aby uniknąć spadku, Pereira odpowiedział: „Tak sądzę. Dlatego musimy być mentalnie gotowi na rywalizację do ostatniej minuty ostatniego meczu. Nie wiem, ile punktów (będziemy potrzebować), bo myślę, że ten sezon będzie wyjątkowy pod względem punktów, aby uniknąć degradacji. Lepiej starać się wygrywać w każdym meczu, a nie czekać na inne wyniki.”

W poniedziałek Forest zmierzy się z Chelsea na Stamford Bridge z nadzieją na utrzymanie dynamiki i przedłużenie passy meczów bez porażki do 10. West Ham w sobotę zmierzy się z Brentford, a Tottenham w niedzielę zmierzy się z Aston Villą, ale Pereira powiedział, że nie będzie pochłonięty wynikami rywali. „Czy grają (w) porze lunchu lub kolacji?” Pereira powiedział o weekendowych spotkaniach. „Bo jeśli zagrają w porze lunchu, a ja obejrzę mecz, może nie zjem dobrego lunchu. (Będę miał) niestrawność. Nie mogę znieść wyników innych drużyn. Wolę zjeść dobry lunch. Wolę zjeść dobry obiad. ” Bena Fishera

5. Zmartwiona Chelsea „nadal może przyciągnąć czołowych menedżerów”

Calum McFarlane upiera się, że Blues pozostają atrakcyjnym klubem dla potencjalnych menedżerów pomimo ich ostatniej burzliwej kampanii. Tymczasowy menedżer po raz drugi pełni funkcję zastępcy menedżera w tym sezonie po zwolnieniu Liama ​​Roseniora 22 kwietnia. Rosenior pozostał na stanowisku zaledwie 106 dni po przybyciu ze Strasburga, aby zastąpić Enzo Marescę, którego 18-miesięczne panowanie zakończyło się w styczniu po sygnałach o braku wsparcia ze strony hierarchii Chelsea.

Właściciele Chelsea BlueCo szukają szóstego stałego menedżera od czasu zakupu klubu od Romana Abramowicza w 2022 r. W ciągu ostatnich 10 lat klub miał ośmiu menedżerów, nie licząc tymczasowych, co stawia współwłaścicieli Chelsea, Todda Boehly’ego i Behdada Eghbali, z potencjalnym problemem w percepcji, gdy chcą zwabić nowego menedżera na Stamford Bridge.

Jednak McFarlane, który poprowadził Chelsea do finału Pucharu Anglii przeciwko Manchesterowi City 16 maja, jest nieugięty, że jego klub pozostaje kuszącą propozycją dla czołowych menedżerów. „Szczerze mówiąc, myślę, że nie muszę tego sprzedawać, to jeden z największych klubów na świecie, ze wspaniałą historią zwycięstw” – powiedział. „Mamy kilku niewiarygodnych graczy, jednych z najlepszych graczy na świecie, świetne zaplecze treningowe. Masz wszystko, czego możesz chcieć. „

Calum McFarlane podaje rękę Cole’owi Palmerowi i odrzuca wszelkie pogłoski o dysharmonii w jego składzie Chelsea. Zdjęcie: Michael Regan/The FA/Getty Images

Chelsea była łączona między innymi z odchodzącym z Bournemouth Andonim Iraolą, Marco Silvą z Fulham i byłym trenerem Realu Madryt Xabi Alonso. Jednak ich nadzieje na pozyskanie wartościowego następcy Roseniora zostaną zniszczone, jeśli nie zakwalifikują się do Ligi Mistrzów.

Podopieczni McFarlane’a zajmują ósme miejsce w Premier League, a tylko piątka najlepszych zawodników gwarantuje awans do elitarnych europejskich rozgrywek klubowych.

The Blues tracą 10 punktów do piątej w tabeli Aston Villi na zaledwie cztery mecze przed końcem, zaczynając od poniedziałkowego meczu u siebie z Nottingham Forest. „Musimy po prostu nadal wygrywać nasze mecze. Nastrój poprawił się po niedawnej serii porażek” – powiedział McFarlane.

Po doniesieniach o dysharmonii w składzie Chelsea za rządów Roseniora McFarlane powiedział, że wyjazd Enzo Fernándeza, Marca Cucurelli i João Pedro na oglądanie tenisa w Madrycie w tym tygodniu pokazał, że zespół nadal jest zjednoczony. „To wiele mówi o grupie, że wyjeżdżają razem. Uwielbiam to, że spędzają razem czas” – powiedział. „Pojechali do Madrytu, żeby obejrzeć tenis, nie widzę problemu. To pozytywny znak dla jedności grupy. ” AFP