Strona główna Pieniądze Mniejsza stabilność finansowa, mniejsze siatki bezpieczeństwa socjalnego: wewnątrz boomu inwestycyjnego pokolenia Z...

Mniejsza stabilność finansowa, mniejsze siatki bezpieczeństwa socjalnego: wewnątrz boomu inwestycyjnego pokolenia Z | Biznes

5
0


Ambrico Ranginui po raz pierwszy usłyszał o kryptowalutach, gdy miał 12 lat. Zanim skończył 16 lat, zaoszczędził wystarczająco dużo z prezentów urodzinowych i zasiłku na inwestycje.

„Dorastanie w domu samotnej matki sprawiło, że stałam się osobą zdeterminowaną, by iść dalej” – powiedziała Ranginui. „Chciałem znaleźć nowe sposoby zarabiania pieniędzy, a kryptowaluty były wówczas bardzo fascynujące”.

Należy do nowego boomu inwestorów z pokolenia Z, którzy wkroczyli na rynki z większym entuzjazmem niż poprzednie pokolenia i inwestują pieniądze we wszystko, od obligacji bezpiecznych przystani po start-upy w zakresie sztucznej inteligencji, wcześniej niż kiedykolwiek wcześniej.

Według raportu Światowego Forum Ekonomicznego (WEF) prawie 30% pokolenia urodzonego w latach 1997–2012 zaczęło lokować pieniądze na rynkach we wczesnej dorosłości, zanim jeszcze weszło na rynek pracy, w porównaniu z zaledwie 15% pokolenia milenialsów i 9% pokolenia X.

Crypto dało Ranginui szybką i bolesną lekcję na temat zmienności rynków finansowych. Ranginui powiedział, że przez około rok żył w stanie stresu i niepokoju, stale sprawdzając swoje inwestycje, zamiast żyć chwilą z przyjaciółmi lub na zajęciach.

Nie chce powiedzieć, ile stracił, ale wystarczyło, aby przestać inwestować w kryptowaluty. „Zawsze było się czym martwić” – stwierdził.

Ranginui, obecnie 21-letni, nie zaprzestał jednak inwestowania. Obecnie jest analitykiem inwestycyjnym w Flatmate Ventures, działającej od sześciu miesięcy firmie venture capital wspierającej studentów-przedsiębiorców, i zainwestował własne pieniądze w lit, robotykę i sztuczną inteligencję.

Wykres słupkowy przedstawiający pokolenie Z inwestujące w życie wcześniej niż starsze pokolenia

The Guardian rozmawiał z kilkunastu aktywnymi inwestorami pokolenia Z z całego świata, których znalazł w mediach społecznościowych i wątkach dyskusji na temat finansów, na temat ich strategii i motywacji. Jako powody wchodzenia na rynki podają połączenie niepewności gospodarczej, wszechobecnej kultury inwestowania w Internecie i prawdopodobnie najniższych barier wejścia we współczesnej historii, wynikających z technologii i sztucznej inteligencji.

Ranguini na przykład powiedział, że nowozelandzka aplikacja fintechowa „Sharesies” zainspirowała wielu jego kolegów do inwestowania. „Pokazali się w przestrzeniach pokolenia Z (w mediach społecznościowych), a dzięki wszystkim finansowym zasobom edukacyjnym dostępnym na samej platformie bardzo łatwo było im zaufać i inwestować”.

Pokolenie Z na całym świecie stoi w obliczu kryzysu zatrudnienia i przyszłości, która może być mniej stabilna ekonomicznie niż ich rodzice. Bezrobocie wynosi prawie 8% wśród wszystkich osób w wieku od 22 do 27 lat, w porównaniu z około 6% siedem lat temu i 4,3% w całych Stanach Zjednoczonych, podczas gdy ceny konsumenckie w dalszym ciągu rosną na całym świecie. Jednocześnie cięcia w programach opieki społecznej i ograniczenie planów emerytalnych sponsorowanych przez pracodawców pozbawiają pracowników tej niewielkiej siatki bezpieczeństwa.

To pokolenie ma „mniejszą stabilność finansową i sieci zabezpieczeń społecznych, więc ciężar myślenia o swojej sytuacji finansowej zostaje przeniesiony na jednostkę” – powiedziała Natalya Guseva, szefowa działu rynków finansowych i inicjatyw na rzecz odporności WEF. Jednocześnie technologia ułatwia inwestowanie na rynkach. „Masz dostęp do inwestowania w informacje, które masz w zasięgu ręki, i to w przeciwieństwie do poprzednich pokoleń” – powiedziała.

Powoli i równomiernie

Wielu zachowuje szczególną ostrożność.

Zdaniem Andy’ego Reeda, szefa badań nad ekonomią behawioralną w Vanguard, większość pokolenia Z skłania się ku długoterminowym inwestycjom w tanie, zdywersyfikowane fundusze, takie jak fundusze notowane na giełdzie (ETF).

„To prawdopodobnie pokolenia najbardziej oszczędne, co zaprocentuje w dłuższej perspektywie” – stwierdził. „Dość wcześnie uczą się inwestowania i naprawdę wykazują zainteresowanie uczestnictwem w rynku”.

Według niedawnego badania Nasdaq około 75% przedstawicieli pokolenia Z posiada fundusze ETF na swoich kontach emerytalnych w porównaniu z zaledwie 60% pokolenia wyżu demograficznego.

Dokładnie to robi Shivana Anand, lat 23, inżynier oprogramowania. Zaraz po rozpoczęciu studiów otworzyła Roth IRA, wolne od podatku konto emerytalne i inwestowała w zdywersyfikowane fundusze indeksowe. Odbyła wówczas płatny staż, który pomógł jej sfinansować inwestycje. Jej konto automatycznie wpłaca określoną kwotę co miesiąc, pasywnie powiększając swój portfel. Mieszka w Kalifornii.

„Moje pieniądze powinny na mnie pracować” – stwierdziła. „Inwestuję, żeby pieniądze nie były tak stresujące. Wolę inwestować powoli i systematycznie, co jest wypróbowaną i prawdziwą metodą, niż aktywnie zarządzać portfelem i martwić się, że nie sprawdzimy właściwego zakładu”.

Anand powiedziała, że ​​jej portfolio kształtuje się obecnie na poziomie średnio sześciocyfrowym.

Hazard czy inwestowanie?

Mniejsza grupa pokolenia Z podejmuje bardziej ryzykowne i spekulacyjne zakłady, takie jak day-trading i kryptowaluty.

„Młodzi ludzie podejmują ryzyko, takie jak hazard i rynki prognostyczne, nie w pełni rozumiejąc ryzyko, jakie podejmują” – wyjaśnił. „Ostatecznie mogą nie zdawać sobie sprawy, że te zakłady mogą na dłuższą metę prowadzić do gorszych wyników”.

Minwoo Lim (28 l.), założyciel aplikacji handlowej PnL, rzucił się w świat po odbyciu obowiązkowej służby wojskowej sześć lat temu w Korei Południowej. Lim często handluje towarami, takimi jak ropa naftowa, zamiast tradycyjnymi akcjami. Mieszka w Korei Południowej, ale jego firma ma siedzibę w Dubaju.

„Hazard z definicji oznacza ryzykowanie wszystkiego w celu zarobienia dużych pieniędzy” – powiedział Lim. „Podobnie jest z handlem.”

Tylko około 4% daytraderów zarabia wystarczająco dużo, aby zarobić na życie, a około 10% osiąga zyski, co oznacza, że ​​co najmniej 90% ponosi porażkę.

Lim dorastał w rodzinie inwestorów i handlowców. Dla niego była to naturalna ścieżka, którą należy podążać, gdy zgromadzi wystarczającą ilość oszczędności. Jednak jego stopień z neurologii, jak twierdzi, zapewnił mu przewagę psychologiczną, która pomogła mu stać się dochodowym traderem.

Na początku tego roku Lim zarobił 1000 euro po zajmowaniu długich pozycji na ropie naftowej, co oznacza, że ​​kupował, gdy cena była niska, i sprzedawał, gdy cena znacznie wzrosła po ataku USA i Izraela na Iran.

„Większość traderów z pokolenia Z może nie przynosić zysków, ponieważ nie docenia ludzkich zachowań” – powiedział. „Najpierw jest strategia, potem dyscyplina, a na końcu psychologia. To trójca. „

Zrozumienie psychologii może pomóc traderom pokonać potencjalną chciwość, strach i uprzedzenia poznawcze, które mogą zaburzać ocenę sytuacji, wyjaśnia Lim. „My (pokolenie Z) jesteśmy bardzo chciwi. Chcemy zarabiać więcej i pracować mniej”.

Pomimo kariery handlowej Lima nie radzi on pokoleniu Z, aby poszło w jego ślady.

„Ci, którzy inwestują długoterminowo, ostatecznie przekonają tych, którzy handlują lub kryptowalutami” – powiedział. „Handel jest dla tych, którzy są gotowi poświęcić mu swoje życie – zniknąć ze świata na dwa, a nawet więcej lat. Prawdopodobnie lepiej będzie, jeśli kupisz S&P 500 i zostawisz go na 10 lat. „

Rady AI

Prawie 41% pokolenia Z stwierdziło, że zaufałoby tej maszynie do zarządzania swoim portfelem, a wielu aktywnie z niej korzysta.

Kelly Noel Mbunui Kameni, 22 lata, mieszka w Kenii i wykorzystuje sztuczną inteligencję do dokładnej kontroli swoich inwestycji. Kameni inwestuje w fundusze notowane na giełdzie (ETF) i S&P 500.

„Robiłam zdjęcie mojego portfela i prosiłam ChatGPT o sugestie, takie jak dywersyfikacja” – powiedziała. „Sztuczna inteligencja jest po prostu bardzo wygodna. Jeśli nie mam czasu na czytanie dokumentów finansowych firmy, po prostu zwracam się do sztucznej inteligencji, która podsumowuje dokumenty. Następnie na tej podstawie podejmuję decyzję. „

Kameni, która otrzymuje stypendium w ramach studiów licencjackich z finansów, powiedziała, że ​​niewielką część stypendium przeznacza na swoje portfolio.

Do tej pory zainwestowała około 50 000 szylingów kenijskich (około 400 dolarów), co wystarczyło na założenie małej firmy w kraju. Planuje nadal inwestować na tyle, aby nie musieć pracować w korporacji podczas zdobywania stopni magisterskich i doktoranckich.

„Lubię uczyć się o finansach i inwestować swoje pieniądze w inwestycje”. powiedziała. „Nie chcę oddawać życia firmie wyzyskującej, a moje inwestycje pozwolą mi sfinansować życie, jakiego pragnę”.