WASZYNGTON: W sobotę na moście Fredericka Douglassa Memorial Bridge mężczyzna stał, aby zaprotestować przeciwko wojnie amerykańsko-izraelskiej z Iranem. Guido Reichstadter wspiął się na most w Waszyngtonie w pierwszy majowy dzień, pozostał tam na noc i zamieścił zdjęcie wschodu słońca z jednego z łuków mostu, wzywając do zakończenia wojny z Iranem. W rozmowie z mediami ze szczytu 51-metrowej konstrukcji 45-letni ojciec dwójki dzieci wezwał do zastosowania pokojowych środków, aby wywrzeć presję na władze, aby położyły kres temu, co określił jako „nielegalną wojnę”. – Reuters
• Irańskie wojsko ostrzega, że wznowienie działań wojennych z Waszyngtonem jest „prawdopodobne” • Trump przechwala się blokadą Ormuz, mówi „jesteśmy jak piraci” • Teheran kontaktuje się z Katarem w Korei Południowej, aby omówić trwające negocjacje • Izraelskie ataki w Libanie zabijają ponad 12 osób, ranią dziesiątki; Szef armii libańskiej spotyka się z generałem USA
TEHRAN/BEJRUT: W obliczu gwałtownej fali śmiercionośnych ataków sił izraelskich w południowym Libanie i niewielkich postępów w rozmowach między USA a Iranem irański urzędnik wojskowy ostrzegł przed „prawdopodobnym” wznowieniem działań wojennych, podczas gdy dyplomatom w Teheranie powiedziano, że piłka jest w rękach USA, aby rozpocząć walkę lub wrócić do stołu po tym, jak amerykański prezydent Donald Trump odrzucił kolejną irańską propozycję.
Irańska propozycja, dotychczas odrzucona przez administrację Trumpa, otworzyłaby żeglugę w Cieśninie Ormuz i zakończyła amerykańską blokadę Iranu, pozostawiając rozmowy na temat irańskiego programu nuklearnego na później, powiedział wyższy rangą irański urzędnik.
Dzień wcześniej Stany Zjednoczone odrzuciły nową ofertę pokojową z Teheranu, a prezydent Donald Trump stwierdził, że Iran poczynił „postępy” w związku z najnowszą propozycją, ale „nadal nie był usatysfakcjonowany”.
W sobotę Iran odpowiedział, że od Stanów Zjednoczonych zależy, czy będą chciały kontynuować wynegocjowane porozumienie czy powrócić do wojny. „Teraz piłka jest po stronie Stanów Zjednoczonych, aby wybrać drogę dyplomacji lub kontynuację podejścia konfrontacyjnego” – powiedział dyplomatom w Teheranie wiceminister spraw zagranicznych Kazem Gharibabadi, według państwowego nadawcy IRIB. „Iran, mając na celu zabezpieczenie swoich interesów narodowych i bezpieczeństwa, jest przygotowany na obie ścieżki” – powiedział.
Wojna rozpoczęta przez Stany Zjednoczone i Izrael 28 lutego jest zawieszona od 8 kwietnia i od tego czasu w Pakistanie odbyła się jedna runda rozmów pokojowych.
Axios poinformował, że wysłannik USA Steve Witkoff przedstawił poprawki do poprzedniej propozycji, co ponownie stawia program nuklearny Teheranu na stole negocjacyjnym.
Zmiany podobno obejmowały żądanie, aby Iran nie przewoził wzbogaconego uranu ze zbombardowanych miejsc ani nie wznawiał tam działalności w trakcie rozmów.
Oprócz programu nuklearnego główną kością niezgody między nimi jest blokada w Cieśninie Ormuz.
Co ciekawe, Trump przemawiając na wiecu na Florydzie porównał działania USA na morzu do działań piratów. „Jesteśmy jak piraci” – jak opisał wcześniejszy nalot helikoptera na tankowiec pod blokadą.
„Wylądowaliśmy na nim i przejęliśmy statek. Przejęliśmy ładunek, przejęliśmy ropę. To bardzo dochodowy biznes” – zauważył.
Irańskie starcia z sojusznikami
Tymczasem minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi oraz premier i minister spraw zagranicznych Kataru Mohammed bin Abdulrahman bin Jassim Al-Thani omówili w rozmowie telefonicznej trwające negocjacje między Teheranem a USA, według ministerstwa spraw zagranicznych Doha.
Premier Kataru „potwierdził pełne poparcie Państwa Katar dla wysiłków mediacyjnych mających na celu rozwiązanie kryzysu środkami pokojowymi, podkreślając potrzebę zaangażowania wszystkich stron w te wysiłki w sposób, który przyczyni się do stworzenia odpowiednich warunków dla postępu w negocjacjach i ograniczy możliwości ponownej eskalacji”.
Jak podała Al Jazeera, pan Araghchi i minister spraw zagranicznych Korei Południowej Cho Hyun omówili także stosunki dwustronne, a także najnowsze wydarzenia regionalne i inicjatywy związane z dyplomacją mające na celu zakończenie wojny amerykańsko-izraelskiej z Iranem.
Chociaż sytuacja pozostaje bardzo niestabilna w związku z kruchym zawieszeniem broni w wojnie w Iranie, blokada Cieśniny Ormuz i fala śmiertelnych ataków Izraela w południowym Libanie wywołały obawę, że konflikt regionalny może przerodzić się w przedłużającą się wojnę.
13 osób zginęło w Libanie
Pomimo zawieszenia broni w Zatoce Perskiej walki w Libanie trwały nadal, gdzie Izrael przeprowadził śmiertelne ataki, mimo że podpisał wspierany przez USA rozejm mający zakończyć wojnę w Libanie. Ministerstwo zdrowia Libanu podało, że w ostatnich atakach na południu zginęło 13 osób, w tym w mieście, w którym armia izraelska wydała rozkaz ewakuacji pomimo zawieszenia broni.
Ministerstwo podało, że w strajkach w Habbush zginęło osiem osób, w tym dziecko i dwie kobiety, a 21 innych zostało rannych, podnosząc wcześniejsze liczby ofiar. W innych strajkach w Zrariyeh zginęły cztery osoby, w tym dwie kobiety, a cztery kolejne zostały ranne – dodał. Ministerstwo poinformowało również, że w wyniku strajku w Ajn Baal w pobliżu nadmorskiego miasta Tyr zginęło jedna osoba, a siedem innych zostało rannych.
W Habbush, gdzie wydano izraelskie ostrzeżenie o ewakuacji, fotograf zauważył kłęby dymu unoszące się po nalotach. Państwowa Narodowa Agencja Informacyjna poinformowała, że izraelskie samoloty bojowe „przeprowadziły serię ciężkich ataków… niecałą godzinę po” ostrzeżeniu. NNA poinformowała także o izraelskich atakach i ostrzale artyleryjskim w innych miejscach w południowym Libanie, w tym w Tyrze.
NNA stwierdziła, że wojska izraelskie przeprowadziły detonacje w mieście Shamaa na południu oraz „zburzyły klasztor i szkołę” prowadzone przez zakon religijny w mieście Yaroun.
Ministerstwo zdrowia Libanu podniosło liczbę ofiar izraelskich strajków trwających od 2 marca do 2600 ofiar, w tym 103 pracowników służb ratunkowych i ratowników medycznych.
Szef armii libańskiej spotyka się z generałem USA
W sobotę dowódca libańskich sił zbrojnych, generał Rudolf Haykal i amerykański generał Joseph Clearfield, spotkali się w Bejrucie, aby omówić sytuację bezpieczeństwa w Libanie i rozwój sytuacji regionalnej – podała armia.
Clearfield stoi na czele komisji monitorującej wspierane przez USA zawieszenie broni w walkach między Izraelem a Hezbollahem.
Opublikowano w Dawn, 3 maja 2026 r