Strona główna Sport Shaun Murphy v Wu Yize: Pierwszy dzień Mistrzostw Świata w Snookerze –...

Shaun Murphy v Wu Yize: Pierwszy dzień Mistrzostw Świata w Snookerze – na żywo | Mistrzostwa Świata w Snookerze

5
0


Kluczowe wydarzenia

Pokaż tylko najważniejsze wydarzenia

Aby móc korzystać z tej funkcji, włącz JavaScript

Preambuła

Sporty zespołowe oferują nam proste życie: wybieramy jednego lub ktoś wybiera nas i koniec. Poszczególne sporty są jednak różne: z jednej strony to, kim lubimy, nie opisuje nas w ten sam sposób, ale z drugiej strony daje nam dar pragnienia tego, co najlepsze dla wszystkich, przy czym plemienność wciąż jest obecna, ale wszyscy jesteśmy zjednoczeni.

Na przykład niekoniecznie łatwo jest nawiązać kontakt z Shaunem Murphym, jego sprytem, ​​który sprawia, że ​​dusza śpiewa, czasami wkraczając w smarmy, od których swędzą zęby. Nikt jednak nie może kwestionować tego, co włożył w tę naszą rzecz, miłość do gry – tak, i miłość do samego siebie, cenna lekcja – promieniującą przez niego i na nas. Pragnie drugiego tytułu mistrza świata tak bardzo, jak ktokolwiek kiedykolwiek pragnął czegokolwiek, a jeśli go zdobędzie, jego gładki, naturalny i piękny styl będzie na to zasługiwał, a nawet więcej.

Tymczasem Wu Yize to zupełnie inna postać, nieustraszony i improwizujący indywidualista, którego pewność siebie czasami osłabiają nerwy. Jeśli Zhao Xintong, ubiegłoroczny mistrz, to wcześni Beatlesi, sami uśmiechnięci, psotni i rewolucyjna popowa perfekcja, to jest Bobem Dylanem – ostrym, podżegającym i zniewalającym talentem, który niczego nie pomija.

Ma zaledwie 22 lata i wiele jeszcze musi poprawić. Gdyby ktoś zapytał mnie nawet dwa tygodnie temu, powiedziałbym, że nie sądzę, że jest całkiem gotowy na zdobycie dużej puli – swój pierwszy tytuł rankingowy zdobył dopiero w listopadzie, po tym jak stracił okazję w swoich pierwszych dwóch ostatnich występach. Ale oto jesteśmy i oto on, po pokonaniu Marka Selby’ego i, w jakiś sposób, Marka Allena, niemal wbrew sobie.

Piękno długiego meczu polega na możliwości wahań formy i dominacji, ale Wu będzie wiedział, że jest niewielu bardziej zastraszających faworytów niż Shaun, który przy obecnym rytmie jest zdolny do prawie wszystkiego na 12×6. Podobnie jednak nie umknęło uwadze Shauna, że ​​ma do czynienia z wyjątkową osobą, która potrafi widzieć i wykonywać strzały, których inni nie widzą i nie mogą.

I tak czy inaczej, choć nie można z całą pewnością powiedzieć, kto jutro wieczorem będzie świętował – legenda czy przyszła legenda, wielki zwycięzca jest już znany: my.

Odtwórz: 13:00 czasu BST

Udział