Strona główna Sport Maszyna do robienia pieniędzy i Maroko w górę: czego nauczyliśmy się z...

Maszyna do robienia pieniędzy i Maroko w górę: czego nauczyliśmy się z kongresu FIFA | FIFA

3
0


Ostatnie słowa Gianniego Infantino wygłoszone na 76. kongresie FIFA były najmniej zaskakujące w skądinąd intrygującym tygodniu.

„Chciałem, żebyście dowiedzieli się o tym jako pierwsi” – powiedział prezydent FIFA z kamienną twarzą na temat swojej decyzji o ubieganiu się o reelekcję w przyszłym roku, co było tajemnicą poliszynela jeszcze przed jego poprzednim zwycięstwem w 2023 r., ponieważ kilka miesięcy wcześniej zmieniono statut FIFA, aby umożliwić taki wynik. (Po wprowadzeniu trzyletniego limitu kadencji po zastąpieniu Seppa Blattera przez Infantino w 2016 r. Komisja ds. zarządzania, audytu i zgodności FIFA w grudniu 2022 r. orzekła, że ​​jego pierwsze 39 miesięcy sprawowania urzędu nie liczy się, gdyż kończy on kadencję swojego zhańbionego poprzednika).

W rzeczywistości reelekcja Infantino będzie koronacją, ponieważ uzyskał już publiczne poparcie konfederacji afrykańskiej, azjatyckiej i południowoamerykańskiej, co oznacza, że ​​111 z 211 potencjalnych głosów jest już w planach. Podobnie jak w przypadku wyborów prezydenckich w latach 2019 i 2023, Infantino zostanie wybrany bez sprzeciwu, a w Vancouver nie było nawet najmniejszej sugestii, aby ktokolwiek zajął przeciwko niemu daremne stanowisko. Jednak poza salą kongresową miało miejsce wiele innych znaczących wydarzeń, gdy władcy futbolu spotkali się po raz ostatni przed przyszłomiesięcznymi mistrzostwami świata.

Finanse zderzaka

Istotna wskazówka co do tego, jak Infantino może liczyć na poparcie ponad połowy z 211 członków FIFA, zanim w ogóle ogłosił swoją kandydaturę, pojawiła się wcześniej w jego przemówieniu przed Kongresem, kiedy ogłosił, że prognozowane przychody FIFA na sezon 2027–2030 wzrosły do ​​14 miliardów dolarów (10,3 miliarda funtów), zanim obiecał osiągnąć „znacznie, znacznie lepiej”.

W rezultacie obiecał, że dystrybucja finansowa FIFA dla federacji wzrośnie o 20% w ciągu następnych czterech lat do co najmniej 2,7 miliarda dolarów, kontynuując temat tygodnia, który rozpoczął się od wyrażenia przez radę FIFA zgody na zwiększenie płatności na rzecz 48 drużyn Pucharu Świata o co najmniej 2 miliony dolarów po lobbowaniu ze strony UEFA. „Pieniądze FIFA to twoje pieniądze” – powiedział Infantino, co spotkało się z aprobatą większości widzów.

Twierdzenie Infantino z zeszłego miesiąca, że ​​„bez hojności FIFA nie byłoby piłki nożnej w 150 krajach na świecie”, jest mocno kwestionowane, ale nie ma wątpliwości, że takie finansowanie bardzo skutecznie wzmacnia jego władzę.

Naiwny mąż stanu

Dla człowieka, który spędził ostatnią dekadę z sukcesem zbliżając się do najpotężniejszych ludzi na świecie – Władimira Putina, Mohammeda bin Salmana i Donalda Trumpa – nieudana próba Infantino zaprojektowania uścisku dłoni między delegatami palestyńskimi i izraelskimi na Kongresie była niezwykłym błędem.

Prezes Palestyńskiego Związku Piłki Nożnej Jibril Rajoub odmówił wystąpienia na scenie obok Basima Szejka Sulimana, wiceprezesa izraelskiego związku zawodowego, pomimo wielokrotnych i coraz bardziej desperackich próśb ze strony Infantino.

Istnieje dziwna mieszanka cynizmu – chęci zredukowania trwającego od kilkudziesięciu lat konfliktu do okazji do zrobienia zdjęcia – i naiwności w przypadku Infantino, który wydaje się autentycznie wierzyć w swoją często powtarzaną maksymę, że piłka nożna może zjednoczyć świat.

Prezydent palestyńskiej federacji piłkarskiej odmawia uścisku dłoni wiceprezydentowi izraelskiej FA – wideoCholera z misji FIFA

Tak jak Infantino wydaje się postrzegać siebie jako globalnego męża stanu, tak organizacja, której przewodniczy, coraz bardziej angażuje się w kwestie, które wcześniej jej nie dotyczyły.

Dobrym przykładem są wtorkowe oświadczenia Rady FIFA, w których światowy organ zarządzający forsuje szereg zmian w prawie, w tym dyrektywę dla sędziów, zgodnie z którą wszyscy gracze, którzy zakrywają usta podczas rozmowy z przeciwnikami lub opuszczają boisko, powinni automatycznie otrzymywać czerwone kartki na mundialu.

Chociaż można było się tego spodziewać, gdyż Infantino opowiadał się za nimi od miesięcy, zaskoczeniem było ogłoszenie procesu konsultacji w sprawie nowego rozporządzenia, które zmusiłoby kluby do posiadania na boisku przez cały czas jednego wychowanka do lat 21.

Źródła FIFA podają, że za pomysłem, który pojawił się po spotkaniu z pięcioma innymi przywódcami konfederacji, stał prezydent UEFA Aleksander Ceferin, choć kwestionowali to bliscy Słoweńca.

Nie ma wątpliwości, że propozycja spotka się ze zdecydowanym sprzeciwem klubów, które już dyskutują o możliwości wniesienia skargi prawnej, gdyby FIFA zdecydowała się na jej wprowadzenie. Biorąc pod uwagę, że FIFA stoi już w obliczu kroków prawnych ze strony grupy lobbystów Lig Światowych i światowego związku graczy Fifpro, jej gotowość do zaproszenia kolejnej kłótni była nieoczekiwana.

Wstrzymano kontrowersyjne kwestie związane z kalendarzem

FIFA potwierdziła również, że kolejny Puchar Narodów Afryki mężczyzn odbędzie się latem 2027 r., ale poza tym niewiele było dyskusji na temat uzgodnienia kalendarza meczów międzynarodowych po 2030 r., co jest kolejną ważną kwestią, która podzieli sport.

Kluczowy będzie moment Mistrzostw Świata 2034 w Arabii Saudyjskiej, ponieważ ulubionym terminem będzie początek roku w styczniu i lutym, choć będzie to wiązać się z większym konfliktem z Ligami Światowymi i Fifpro.

Poza tym pojawią się również spory co do terminu i rozmiaru następnych Klubowych Mistrzostw Świata, w ramach których oczekuje się rozszerzenia do 48 drużyn i utworzenia turnieju wstępnego, który ma zwiększyć przychody FIFA powyżej 14 miliardów dolarów.

Podczas gdy kluby i ligi szukają odpowiedzi, wydaje się, że Infantino odkłada debatę do czasu przyszłorocznych wyborów.

Europa na marginesie

Niezwykłe sceny się nie powtórzyły, co oznaczało, że przedstawiciele kilku krajów europejskich zorganizowali strajk na ubiegłorocznym kongresie w Paragwaju w proteście przeciwko spóźnieniu się Infantino, a członkowie UEFA byli bardzo na marginesie.

Ogłoszenie, że przyszłoroczny kongres – i reelekcja Infantino – odbędą się w stolicy Maroka, Rabacie, stanowiło kolejną oznakę nowego porządku świata, ponieważ od Paryża w 2019 r. nie odbyła się w Europie wielka coroczna impreza FIFA. (Dwa „wirtualne” wydarzenia odbyły się w Zurychu w 2020 r. i 2021 r. z powodu pandemii Covid-19).

Po serii wydarzeń w Katarze, Rwandzie, Tajlandii, Paragwaju i Kanadzie przyszła kolej na Europę, ale po zakochaniu się w Trumpie kolejnym celem dyplomatycznym Infantino jest król Maroka Mohammed VI, ponieważ jego kraj organizuje Mistrzostwa Świata 2030 wraz z Hiszpanią i Portugalią.

Poza rokiem 2031

Chociaż Infantino nieuchronnie przyciągnęło najwięcej uwagi, bardziej długoterminowe znaczenie mogło mieć przemówienie prezydenta Concacaf, Victora Montaglianiego.

Przemawiając w swoim rodzinnym mieście Kanadyjczyk podkreślił, że priorytetem FIFA powinna być raczej obsługa niż władza, co stanowi zauważalny kontrapunkt dla koncentracji Infantino na przychodach i dystrybucji.

Choć Montagliani nie zdecydował się jeszcze na kandydowanie, jest powszechnie postrzegany jako wiarygodny kandydat na wypadek prawdziwie otwartych wyborów prezydenckich w 2031 r., choć pojawiają się też pogłoski, że statut FIFA może zostać ponownie zmieniony, aby umożliwić Infantino czwartą pełną kadencję.