Strona główna Kultura Diabeł ubiera się u Prady 2: złośliwa jednowierszówka, przebiegłe oszustwo i Lady...

Diabeł ubiera się u Prady 2: złośliwa jednowierszówka, przebiegłe oszustwo i Lady Gaga – dyskutuj ze spoilerami | Diabeł ubiera się u Prady 2

7
0


Po błyskawicznym zamieszaniu promocyjnym, które obejmowało całą gamę produktów, od haute (Meryl Streep na okładce Vogue z Anną Wintour) po notoryczne (ohydne bluzy Target), Diabeł ubiera się u Prady 2 wreszcie jest dostępny i zapowiada się na bardzo eleganckie wpływy ze sprzedaży biletów w wysokości ponad 200 milionów dolarów w pierwszym tygodniu.

Film, chwalony jako jedna z niewielu hollywoodzkich sequeli, dorównujący ukochanemu oryginałowi, przedstawia Streepa, który dwie dekady po premierze oryginału ponownie spotyka się z Anne Hathaway, Emily Blunt i Stanleyem Tucci w lawinie szmat od projektantów, miażdżących poniżeń i mnóstwa występów gwiazd. Co zaskakujące, w większości przypadków to działa. Podczas mojego pokazu w weekend otwarcia fani tłoczyli się, aby robić zdjęcia z promocyjnymi wycinankami z tektury i brzęczącymi koktajlami, gdy gasły światła. Przeczytaj pełen spoilerów opis filmu i daj nam znać, co myślisz w komentarzach.

Pas startowy 2.0

Kiedy w 2024 roku po raz pierwszy ogłoszono kontynuację komedii z lat 00., wielu zastanawiało się, jak „Diabeł ubiera się u Prady 2” poradzi sobie z powolnym, przygnębiającym upadkiem tego błyszczącego magazynu dla kobiet. (W ostatnich latach Glamour, Self, Allure i Teen Vogue zostały zamknięte lub przeszły wyłącznie do wersji cyfrowej). Obecnie niektóre z najlepszych zdjęć znajdują się na Instagramie, najbardziej rygorystyczne dziennikarstwo modowe znajduje się na Substack, a najlepsze stylizacje znajdują się w #GRWM TikToks.

To przygnębiające, ale trafne, że magazyn Runway jest podtrzymany przy życiu w chwili otwarcia Diabeł ubiera się u Prady 2. Błyskotliwa gala w stylu Met Ball nie może ukryć faktu, że marka jest w poważnych tarapatach, a władcza redaktor naczelna Miranda Priestly (Streep) próbuje utrzymać Runway na powierzchni dzięki treściom skierowanym przede wszystkim do społeczności i sesjom modowym Gorpcore, mimo że samo wspomnienie o torebkach wywołuje u niej pokrzywkę. Wydawca jest zdany na łaskę reklamodawców, aby utrzymać publikację przy życiu, a nawet największy numer roku pozostaje cieniem dawnego siebie. Jak to ponuro ująła: „wrześniowy numer jest już tak cienki, że można nim czyścić nić dentystyczną”.

Po wyrzuceniu z godnej, choć słabo płatnej pracy, pisania rządowych demaskatorów w fikcyjnej publikacji New York Vanguard, Andy Sachs zostaje zatrudniona, aby „przywrócić wiarygodność” Runwayowi, który przeżywa kryzys PR po przypadkowym promowaniu sweatshopów. Film sprawnie radzi sobie ze śmiercią mediów – założę się, że każdy były lub obecny dziennikarz wzdrygnie się, gdy Andy szczegółowo opowie o „zwolnieniach, konsolidacjach i redukcjach etatów”, które pozostawiły ją i wielu jej kolegów bez pracy. Jedna z byłych współpracownic znalazła się w tak rozpaczliwych chwilach, że jest duchem piszącym wspomnienia chihuahua Paris Hilton.

Ponowne zjednoczenie ganguMeryl Streep, Anne Hathaway, Stanley Tucci i Emily Blunt na kwietniowej londyńskiej premierze „Diabeł ubiera się u Prady 2”. Zdjęcie: Gareth Cattermole/Getty Images

Nie sposób było nie uśmiechnąć się na myśl o ponownym spotkaniu Andy’ego i Mirandy, zwłaszcza gdy doświadczony redaktor zaczął wściekać się na swojego byłego podopiecznego. „Naprawdę powinieneś się temu przyjrzeć, temu schorzeniu, które powoduje, że się wleczesz” – Miranda informuje Andy’ego o jej całkowicie normalnym chodzie. Ale to Nigel z Tucci ma najzabawniejsze sceny z Andym, od początkowego powitania jej słowami „Zobaczcie, co wciągnął TJ Maxx” po (kolejną) metamorfozę w szafie z modą Runway, podczas której obsypuje ją markowymi fartuchami i okropną torbą Hermès, która pod względem brzydoty może konkurować z patchworkową grafiką Louisa Vuittona z pierwszego filmu „Seks w wielkim mieście”.

Królowa lodu mięknie

Lata złagodziły Mirandę, choć królowa lodu nie do końca się rozmroziła – ani nie dogoniła poprawności politycznej z 2026 roku. Istnieją satysfakcjonujące odniesienia do kobiety, która kiedyś opłakiwała niemożność znalezienia „cudownej, szczupłej spadochroniarki”, podczas gdy Miranda próbowała odnaleźć się we współczesnych obyczajach. Po zobaczeniu szeregu potencjalnych modelek pyta z autentycznym zakłopotaniem: „Niektóre ciała są bardzo… pozytywne. Ale dlaczego?”

Kwaśny humor oryginału otrzymał co prawda dawkę Gavisconu, ale miło jest zobaczyć Streep w lekkiej komedii: w jednej ze scen rozgrywających się na przyjęciu w ogrodzie odrzuca ze śmiechem głowę do tyłu, bełkotliwie plotkuje Andy’emu i podchmielony żąda więcej różu. I choć trudno współczuć Mirandzie, która musi latać ekonomicznymi samolotami lub porzucić szofera dla Ubera ze względu na ograniczenia budżetowe, film stanowi skuteczny portret bohaterki znajdującej się na rozdrożu, gdy (przelotnie) rozważa przejście na emeryturę. Pierwszy film pokazał, dlaczego „każdy chce być nami”, ale kontynuacja pokazuje, jakie są osobiste koszty utrzymania tej efektownej fasady.

Emily jest teraz HBICEmily Blunt w „Diabeł ubiera się u Prady 2”. Zdjęcie: 20th Century Studios/AP

Po śmierci wydawcy Irva Ravitza przyszłość Runway zostaje oddana w ręce jego syna: zakodowanego głupca z Doliny Krzemowej, który marzy o zastąpieniu redaktorów i modeli sztuczną inteligencją. „Wysysa duszę ze wszystkiego” – woła Andy, który z pomocą Emily i jej nowego chłopaka-oligarchy Benjiego Barnesa (Justin Theroux gra coś w rodzaju kompozytu Muska i Bezosa) knuje szalony plan uratowania magazynu. To sprytny scenariusz na wspaniałe momenty między Hathawayem i Bluntem, w których biorą udział dwie ręce, a fabuła jest ponuro bliska sedna, biorąc pod uwagę, jak duża część mediów jest obecnie kontrolowana przez miliarderów z branży technologicznej.

Andy potrzebuje podwójnego aktu: postać Hathaway mogła zdobyć nagrodę Złotej Klawiatury (ja też nie) za swoje rygorystyczne reportaże, ale jest to rodzaj drzemki, a romantyczny wątek poboczny z udziałem australijskiego architekta wydaje się naciągany. Tymczasem postać Emily grana przez Blunta stała się jeszcze bardziej zabawnie podła w ciągu dwudziestu lat od pierwszego filmu, strzelając sztyletami do sługusów w jej nowej pracy w Diorze i drwiąc z Mirandy, że Runway przeżywa ciężkie czasy. „Pamiętasz, kiedy popularne były czasopisma?” – tryluje czarodziejsko. Choć w tym przypadku żrących cytatów jest znacznie mniej, jednowierszowe sformułowania Blunta kradną całe show. Po wpadce przy dekorowaniu z jaskrawym odcieniem farby o nazwie Tulip Whisper syczy: „To nie jest szept, to wołanie o pomoc”.

Przyjmij pozę… albo nie Anne Hathaway w „Diabeł ubiera się u Prady 2”. Zdjęcie: Macall Polay/AP

Dzięki stylistce oryginalnego filmu, Patricii Field, co najmniej pół tuzina stylizacji z filmu z 2006 roku jest tak rozpoznawalnych, że można je założyć na Halloween. W porównaniu z tym wygląd sequela jest rozczarowująco stonowany i gustowny: Andy nie ma na sobie niczego tak przyciągającego wzrok jak słynne buty Chanel czy zielony płaszcz w panterkę, który Hathaway niedawno założyła ponownie podczas promocji filmu. Zamiast tego była asystentka robiła zakupy w witrynach odsprzedaży i za grosze gromadziła garderobę projektantów neutralnych. Nudny! Nie mogłam też dojść do wniosku, czy kanapowa marynarka Mirandy Dries van Noten z frędzlami miała być szykowna, czy absurdalna (celowała w to pierwsze, ale ląduje w drugim). Na szczęście komiczna ulga w krawiectwa pojawia się w postaci Emily, która często ubrana jest w logo projektantów rodem z outletów i pojawia się na pogrzebie Irva w skąpym stroju, jakiego zwykle można się spodziewać w teledysku Tate McRae.

Pełno celebrytów

Choć wieści o występie Lady Gagi wyciekły kilka miesięcy temu, jej pojawienie się w trzecim akcie filmu wciąż szokuje zaangażowaniem w ten fragment. Nie mając budżetu na zarezerwowanie muzycznego gościa na wydarzenie na wybiegu, Nigel i Miranda obmyślają plan szantażowania piosenkarki, aby wystąpiła za darmo. – Kto ją tu wpuścił? Gaga krzyczy, gdy Miranda wpada do swojej garderoby, a divy rzucają w siebie cudownie miodowym cieniem. Podczas gdy sfilmowane wykonanie przez Gagę niezapomnianej nowej piosenki Shape of a Woman blednie w porównaniu z jej ostatnią trasą koncertową Mayhem, mnóstwo gościnnych występów – wśród nich Tina Brown, Law Roach, Marc Jacobs, Heidi Klum i gwiazda Knicks – Karl-Anthony Towns (oczywiście!) – sprawia, że ​​sprawy toczą się szybko od jednego gwiazdorskiego momentu do drugiego.

Odpowiedni finał

Po kilku fantastycznych scenach w Mediolanie, w których pojawiają się łodzie motorowe, chusty i występ Donatelli Versace, okazuje się, że plan Emily, aby jej bogaty chłopak kupił Runway, był w rzeczywistości podstępem mającym na celu uzurpowanie sobie Mirandy jako redaktorki i zainstalowanie siebie jako redaktorki. Naturalnie Miranda nie może tego tolerować i zamiast tego znajduje własnego miliardera (Lucy Liu), który kupuje magazyn, po czym przedstawia najbardziej nowatorskie zdanie w filmie, mówiąc do Emily lodowato: „Nie jesteś wizjonerką, jesteś sprzedawcą”. Pod koniec filmu trio Miranda, Nigel i Andy wraca do pracy w Runway, nowo głodni i być może trochę mądrzejsi. I nie będę tu zdradzał zakończenia filmu, ale jest to mirando-izm na wieki. Przejdź do części 3.