Strona główna Kultura TikTok, serial komediowy oparty na sztucznej inteligencji i klauni: jak Hacks i...

TikTok, serial komediowy oparty na sztucznej inteligencji i klauni: jak Hacks i The Comeback radzą sobie z upokorzeniami współczesnych gwiazd | Hacki

3
0


W piątym i ostatnim sezonie serialu „Hacks” legendarna komik Deborah Vance po raz kolejny pogrążyła się w kryzysie. Po opuszczeniu numer jeden w nocnym talkshow w USA w atmosferze lawiny kontrowersji, mściwa klauzula o zakazie konkurencji uniemożliwia jej wykonywanie nowego materiału. Czwarty sezon nagrodzonej Emmy komedii zakończył się w dramatycznym momencie, a TMZ błędnie poinformowało, że Deborah (Jean Smart) zmarła. Świeżo wskrzeszona na piąty sezon marnotrawna matka komedii martwi się, że jej całe życie zawodowe zostanie określone przez jej przedwczesne wyjście późno w nocy. Aby zabezpieczyć swoje dziedzictwo, postanawia zorganizować wielki powrót w Madison Square Garden i nie cofnie się przed niczym, aby tak się stało.

Nieprzypadkowo ostatni sezon „Powrotu” rozpoczyna się podobną nutą desperacji. Valerie Cherish – budząca strach gwiazda serialu komediowego grana przez rudowłosą Lisę Kudrow – zyskuje szansę na karierę, gdy zdobywa główną rolę w nowym serialu komediowym. Jest tylko jeden haczyk: scenariusz napisała sztuczna inteligencja i jest to tajemnica, którą Valerie nie może się dzielić. To taki porywający scenariusz, który mógł wymyślić tylko Kudrow i jej współpracownik Michael Patrick King, którzy wracają do formy po terroryzowaniu świata utworem And Just Like That.

Programy te charakteryzują się zadowalającą symetrią – dwa seriale komediowe HBO z udziałem kobiet po 60. roku życia, rzekomo opowiadające o żmudnym procesie rozśmieszania ludzi – emitowane jednocześnie z ostatnimi sezonami. Obydwa programy rzucają światło na kulturowy zwyczaj projekcji narracji o „powrocie” na kobiety, które odczuwają presję społeczeństwa, aby nieustannie odkrywać siebie na nowo, aby celebrować ich wielkość. Kpią też z poniżenia, jakie niesie ze sobą dzisiejsza sława, gdzie wydaje się, że zmuszamy nawet najbardziej kultowe gwiazdy do pogoni za znaczeniem i kliknięciami. W tych programach wymagania sławy ery algorytmów są najczarniejszą – i najzabawniejszą – puentą.

W zeszłym sezonie w Hacks, kiedy Deborah została gospodarzem wieczoru, widzieliśmy, jak szybko jej talent został przyćmiony przez presję zewnętrzną. W pogoni za oglądalnością wśród jej gości znalazła się fikcyjna gwiazda TikToka Dance Mom, a ona była zmuszona praktycznie śledzić niczego niepodejrzewającą Kristen Bell po targu w Los Angeles i błagać ją o pojawienie się. Komercyjne wymagania sieci sprawiły, że Deborah była w niekończącej się karuzeli związanej z kręceniem TikToków i klipów społecznościowych, ściskaniem dłoni na imprezach i robieniem prawie wszystkiego poza tym, co uczyniło ją sławną: komedią. Dwa odcinki piątego sezonu widzieliśmy już, jak gromadziła swoich fanów („Małe Debbies”) na konwencji z pomalowaną na niebiesko Ann Dowd, a wkrótce zobaczymy ją tańczącą ubraną w kostium klauna.

Podobną ponurość wyczułem w The Moment – ​​„mockumentalnym” Charli xcx, który podążał za gwiazdą, gdy jej ekranowy awatar próbował narysować linię pod latem Brat. Charli udało się zabarwić radioaktywną zieleń czasu, ale otaczające ją mechanizmy zdawały się zdecydowane wymazać jej kreatywność z pracy, narażając ją na wyczerpujący harmonogram premier produktów i promocji marki, w tym jej własnej karty kredytowej Brat. Zaczęła gonić za „wirusowymi” momentami w mediach społecznościowych, mimo że wiedziała, że ​​to wszystko bzdury. Kiedy Charli godzinami przyszywała obcisłą sukienkę, aby nakręcić krótki klip, w którym dzieliła się wnętrzem swojej torebki, poczułam tęsknotę za epoką, w której gwiazdy były bardziej odległymi, nietykalnymi postaciami i gdzie nie czuliśmy się uprawnieni do posiadania do nich takiego dostępu.

Zarówno w Hacks, jak i The Comeback bohaterowie są kamieniami węgielnymi starej szkoły celebrytów, zanim pojawią się gwiazdy rzeczywistości i wpływowcy. Jednak nawet takie kobiety, posiadające rzemiosło i dziedzictwo, nadal są oceniane na podstawie dzisiejszej ekonomii uwagi, w której jeśli ludzie przestaną o Tobie mówić na pięć minut, równie dobrze możesz nie istnieć. Dlatego w tym sezonie „The Comeback” Valerie próbuje (bez powodzenia) opanować głupią „wersję „Prawdziwych gospodyń domowych”” Chicago na Broadwayu. Dowiadujemy się również, że zyskała ogromną popularność w „Zdrajcach” – oczywiście za to, że była całkowicie bezużyteczna. A teraz, gdy nagrywa swój własny serial komediowy (i dokument o jego tworzeniu), jej trafnie nazwana stażystka, Patience, biega za nią, próbując nagrywać klipy. Nie wystarczy już mieć rzemiosło: musisz tworzyć coraz więcej treści, aby zachować aktualność.

Valerie Cherish (Lisa Kudrow) z „The Comeback” tworzy treści w mediach społecznościowych na planie swojego serialu komediowego napisanego przez sztuczną inteligencję. Zdjęcie: dzięki uprzejmości HBO Max

Tak naprawdę całym założeniem „Powrotu” jest to, że Valerie próbuje trzymać się swojej wartości kulturowej, opierając się na nowych formach mediów – najpierw telewizji typu reality show, a teraz sztucznej inteligencji. Ale pod tym wszystkim tak naprawdę chce, żeby traktowano ją poważnie jako aktorkę komediową. Podobnie w piątym sezonie premiery „Hacks” Deborah wpada w nagłą obsesję na punkcie zdobycia statusu Egot (Emmy, Grammy, Oscar, Tony), w związku z czym nagrywa album muzyczny w języku hiszpańskim w nadziei na zdobycie nagrody Grammy. Ava przypomina jej, że jej dziedzictwa nie będą definiować statystyki nagród ani chwyty reklamowe. „Zostaniesz zapamiętany jako komediant” – mówi – „ponieważ jesteś komikiem”.

Wydaje się, że jako kultura jesteśmy uzależnieni od projekcji narracji o powrocie nawet najbardziej utalentowanym kobietom. W swoich własnych światach stworzonych przez HBO Deborah i Valerie mają inny status. (Deborah jest już potężną ikoną, kiedy ją poznajemy, podczas gdy pozycja Valerie zawsze wydaje się bardziej niepewna.) Jednak w ostatnim rozdziale czują się bardziej zjednoczeni. W tym momencie obie kobiety przetrwały dziesięciolecia w branży, która wciąż ma obsesję na punkcie nowości i pomimo wielu nagród, osiągnięć i nowych wynalazków, nigdy nie wydaje się to wystarczające. Bramki cały czas się poruszają i zawsze jest o jedną porażkę od uznania ich za flopa.

Coś podobnego zauważyłem na moich kanałach społecznościowych, gdy Madonna ogłosiła swój długo oczekiwany powrót z Confessions II. Na początku miałem nawet wrażenie, że na jej powrót narzucam poczucie „wszystko albo nic” – jakby wszystko na albumie okazało się hitem, mimo że jej trasa koncertowa Celebration w 2024 r. zakończyła się w Rio de Janeiro z udziałem największej publiczności w jej karierze. Zdałam sobie jednak sprawę, że moja odruchowa reakcja w czasie rzeczywistym przyczyniła się do powstania takich oczekiwań, jakie Taylor Swift opisała w swoim dokumencie Netflix z 2020 r., Miss Americana. „Artystki, które znam, muszą przerobić się 20 razy częściej niż artyści” – powiedziała Swift. „Albo nie masz pracy”. Prawda jest taka, że ​​Madonna mogłaby wydać album z dźwiękami pierdnięć w tanecznych rytmach i nadal byłaby królową popu.

Podczas premiery sezonu Hacks, gdy Deborah goni za kolejnym wynalazkiem na nowo, organizuje tajny koncert, aby wypróbować nowy materiał po tym, jak została uciszona klauzulą ​​o zakazie konkurencji. „Kiedy jesteś z dala od reflektorów, masz czas, aby pomyśleć o tym, co naprawdę jest ważne…”, mówi, zanim sama odpowie na pytanie: „W świetle reflektorów!” Te programy ukazują, jak ekstremalne i niegodne są wysiłki, na jakie Deborah i Valerie są gotowe posunąć się, aby jeszcze raz zainscenizować idealną historię powrotu. Ale czy powinni?