Strona główna Kultura Louise Lecavalier: Danses Vagabondes – po części raver-czarownik, po części maniakalna babcia...

Louise Lecavalier: Danses Vagabondes – po części raver-czarownik, po części maniakalna babcia z marzeń wróżek | Taniec

5
0


Louise Lecavalier znana jest z tańca z Davidem Bowie (podczas jego trasy koncertowej Sound + Vision i teledysku Fame 90) oraz z bycia twarzą kanadyjskiego zespołu tanecznego La La La Human Steps w latach 80. i 90. Jest również znana z tego, że jest najbardziej wysportowaną i akrobatyczną artystką tańca współczesnego, pędzącą w powietrzu jak lecąca kula, skaczącą po beczkach i korkociągującą się wokół osi poziomej.

Zawsze była wyjątkową osobą do tańca i nadal tak jest w przypadku 67-latki, kiedy Lecavalier wkroczyła w bezkompromisową fazę swojej kariery, w której będzie robić, co zechcę, tworząc choreografie do własnych solówek, które są zupełnie inne od wyobrażeń o przytulnej emeryturze.

Lecavalier wbiega po scenie tyłem, ubrany w długi płaszcz i kaptur (w stylu druida). Płochliwa, gdy podskakuje na palcach, jej ciało drży i wibruje gorączkowo, odtwarzając kompulsywne powtórzenia do niespokojnego rytmu ścieżki dźwiękowej techno.

Ruch Lecavaliera nawiązuje do ech tańców z przeszłości – fragmentów baletowego port de bras czy skoków na entrechat; wybuch hip-hopowej pracy nóg – ale wszystko przez rozmyty filtr. Jest charakterystyczna, bystra: gdzieś pomiędzy wiedźmą raverką, maniakalną babcią z marzeń wróżek i żarliwą artystką awangardy.

Inspiracją dla Danses Vagabondes była książka Carlo Rovellego Écrits Vagabonds, zbiór esejów wędrujących po odmiennych tematach, myślach wędrującego umysłu. Lecavalier także jest w ciągłym ruchu, przeglądając wszystkie te impulsy z napiętą, nerwową energią, która dziwnie wciąga. Chociaż gdy tempo zwalnia, wędrówka nieco zbacza z kursu.

Trudno nie dziwić się, że ciało Lecavalier wciąż jest pod jej kontrolą – nadal może kopnąć nogą w ramię, ale to na marginesie. Wciąż trudniej nie zachwycać się nieugaszonym, niezależnym duchem tej tancerki.

W Sadler’s Wells East w Londynie do 27 kwietnia