Drugi światowy kryzys energetyczny w tej dekadzie ponownie wzbudził pytania dotyczące strategii Wielkiej Brytanii w zakresie sieci, a w szczególności: dlaczego Wielka Brytania nadal posiada jeden z najdroższych rynków energii elektrycznej na świecie?
Pomimo rosnącej roli energii odnawialnej wytwarzanej w kraju, hurtowe ceny energii elektrycznej w Wielkiej Brytanii wzrosły ponad dwukrotnie, odkąd wojna w Iranie wywołała globalny ucisk na dostawy gazu drogą morską z Zatoki Perskiej.
Wynikający z tego skok cen na rynku światowym spowodował wzrost kosztów w całym systemie energetycznym Wielkiej Brytanii ze względu na jej zależność od gazu.
Ministerstwo Skarbu podjęło we wtorek próbę zmniejszenia tej zależności za pomocą środków osłabiających powiązanie między wytwarzaniem energii elektrycznej a rynkami gazu. W tym miejscu przyjrzymy się, dlaczego te dwa elementy są ze sobą powiązane i jaki wpływ na rachunki mogą mieć środki mające na celu zerwanie połączenia.
Jak bardzo Wielka Brytania jest uzależniona od gazu?
Bardzo. Wielka Brytania wykorzystuje gaz jako około jedną trzecią energii pierwotnej wykorzystywanej w całej gospodarce. Obejmuje to 23 mln kotłów gazowych wykorzystywanych przez gospodarstwa domowe, czyli około 85%, do ogrzewania domów i wody. Tymczasem elektrownie gazowe wytwarzają prawie 30% energii elektrycznej w kraju.
.
Prawie 80% gazu w Wielkiej Brytanii pochodzi z rurociągów na Morzu Północnym; albo z podupadającego basenu ropy i gazu Wielkiej Brytanii, albo z pól na wodach Norwegii. Resztę stanowią tankowce skroplonego gazu ziemnego (LNG) z krajów, w tym USA, oraz wyjścia z magazynów. Zatoka Perska stanowi zaskakująco niewielki udział w tym zestawie, a Katar stanowił w ubiegłym roku zaledwie 1%.
Problem w tym, że chociaż Wielka Brytania ma zróżnicowaną gamę źródeł gazu, ceny hurtowe gwałtownie wzrosły, ponieważ najdroższe źródło gazu to to, które ustala cenę rynkową. Powinno to oznaczać nadzwyczajne zyski dla Norwegii i wyższe koszty dla Wielkiej Brytanii.
Dlaczego odnawialne źródła energii nie powodują, że energia elektryczna w Wielkiej Brytanii jest tańsza?
Podobnie jak na rynkach gazu, o rynkowej cenie energii elektrycznej decyduje najdroższe źródło dostępnej generacji energii. W Wielkiej Brytanii koszt eksploatacji elektrowni gazowych wyznacza cenę całego systemu.
Pomyśl o tym jak o rzutach karnych w piłce nożnej, sugeruje dostawca Good Energy. Zespół wybierze listę osób w kolejności preferencji, przy czym najlepsze osoby zostaną wybrane jako pierwsze.
W brytyjskim systemie elektroenergetycznym w pierwszej kolejności zostaną wykorzystane tanie odnawialne źródła energii, „ale gdy pojawi się ciśnienie, gaz dotrze na miejsce. A jego wynik zadecyduje o wyniku”.
.
Nazywa się to „ceną krańcową”. W Wielkiej Brytanii cenę rynkową energii elektrycznej w 2023 r. w 98% przypadków ustalała cena gazu, co stanowiło najwyższy wskaźnik w Europie i znacznie przekraczał średnią unijną wynoszącą wówczas nieco poniżej 40%. We Francji obfita energia jądrowa ogranicza zapotrzebowanie na gaz, a w Hiszpanii praktycznie w całości odnawialna sieć ma ten sam efekt.
Pomógł brytyjski wyścig we wdrażaniu wytwarzania energii odnawialnej. Zdaniem ekspertów może minąć jednak co najmniej do końca dekady, zanim brytyjskie źródła odnawialne będą miały znaczący wpływ na ogólną cenę rynkową.
Co w tej sprawie robi rząd Wielkiej Brytanii?
Urzędnicy rządowi wezwali starsze projekty dotyczące energii odnawialnej, korzystające obecnie ze starszego programu dotacji o nazwie Renewables Obligation (RO), w ramach którego płatności w ramach wsparcia są doliczane do ceny rynkowej, do przejścia na umowę o stałej cenie, podobną do tej stosowanej w przypadku nowszych projektów.
Miałoby to wpływ na starsze projekty RO o wartości około 35 GW, czyli 30% całkowitej mocy wytwórczej Wielkiej Brytanii. Gdyby wszyscy podpisali umowę stałą, osłabiłoby to związek między gwałtownie rosnącymi cenami hurtowymi gazu a kosztami energii elektrycznej.
Rząd spodziewa się, że wpływ rynku gazu osłabnie w nadchodzących dziesięcioleciach w miarę wdrażania nowych projektów w zakresie energii odnawialnej w ramach umów stałych i wygaśnięcia dotychczasowych umów. Jednak przejście na stałą cenę w starszych projektach może przyspieszyć ten trend, zapewniając wcześniej bardziej stabilne koszty energii elektrycznej.
Starsze przedsiębiorstwa działające w branży OZE, które nie zgodzą się na podpisanie nowych umów, od 1 lipca będą musiały zapłacić wyższe podatki. Kanclerz Rachel Reeves planuje podwyższyć podatek od nadzwyczajnych zysków od nadmiernych zysków wytwórców energii elektrycznej w Wielkiej Brytanii z 45% do 55%, a wpływy zostaną przeznaczone na wsparcie gospodarstw domowych borykających się z trudem regulowania rachunków.
Chris Hayes, główny ekonomista zespołu doradców Common Wealth, powiedział, że istnieją „mocne argumenty” za wycofaniem elektrowni gazowych z rynku energii elektrycznej i umieszczeniem ich w rezerwie strategicznej. Może to oznaczać, że będą one oferowane tylko w ostateczności i po ustalonej cenie.
Co to oznacza dla rachunków?
Według synoptyka Cornwall Insight oczekuje się, że rządowy pułap rachunków za energię gospodarstw domowych wzrośnie do równowartości 1836,84 funtów w przypadku typowego rocznego rachunku za dwa rodzaje paliwa.
Jest mało prawdopodobne, aby wprowadzone we wtorek środki to zmieniły, a rząd nie określił, w jaki sposób wpływy z podatku od nieoczekiwanych zysków wykorzysta na wsparcie gospodarstw domowych i przedsiębiorstw.
Realizacja planu polegającego na przestawieniu większej liczby wytwórców na umowy stałe może również zająć trochę czasu. Rząd rozpoczął konsultacje, ale będzie ostrożny w zawieraniu umów, gdy ceny rynkowe są wysokie i grozi utknięciem w wyższych kosztach.
W międzyczasie ministrowie chcą ułatwić gospodarstwom domowym korzystanie z niskoemisyjnych źródeł energii, takich jak ładowarki do pojazdów elektrycznych i panele słoneczne, aby pomóc zmniejszyć ich zależność od paliw kopalnych.
Ich celem jest przyjęcie tego lata przepisów, które umożliwią gospodarstwom domowym instalowanie „wpustów” chodnikowych przed domami, w których można będzie poprowadzić kable, które będą mogły ładować samochody bez pozwolenia na budowę.
Powinno to sprawić, że ładowanie samochodów stanie się wygodniejsze i tańsze dla kierowców, którzy nie mają miejsc parkingowych na ulicach. Rząd ma również nadzieję przyspieszyć wykorzystanie energii słonecznej poprzez zachęcanie do podłączania energii słonecznej, co mogłoby pomóc w obniżeniu rachunków.