Strona główna Sport Występ Bernardo Silvy przeciwko Arsenalowi pokazuje, co traci City | Manchesteru City

Występ Bernardo Silvy przeciwko Arsenalowi pokazuje, co traci City | Manchesteru City

5
0


„Byłeś dzisiaj jak pieprzony Cannavaro”. Erling Haaland strzelił zwycięskiego gola w kolosalnym zwycięstwie Manchesteru City 2:1 nad Arsenalem, ale szybko zwrócił uwagę na naprawdę wyróżniającego się zawodnika: kapitana swojej drużyny, Bernardo Silvę. Portugalski pomocnik opuści City latem po dziewięciu sezonach obfitujących w trofea, a jego ostatni pełen akcji występ przeciwko drużynie wyraźnie przypomniał wszystkim, jakie straty będzie miała drużyna Pepa Guardioli, gdy jego odejdzie.

Haaland nawiązał do kluczowego uderzenia głową w końcówce meczu, gdy Silva bronił własnego pola karnego i po niebezpiecznym dośrodkowaniu pokonuje mierzącego 180 cm napastnika Viktora Gyökeresa. Silva i Cannavaro grają na różnych pozycjach, ale porównanie do środkowego obrońcy, zdobywcy Pucharu Świata, było całkiem trafne. Podobnie jak Cannavaro, Silva nie jest szczególnie wysoki ani imponujący fizycznie, ale nadrabia to swoim znakomitym wyczuciem czasu, odwagą i umiejętnością czytania gry.

Podobny moment miał miejsce wcześniej w meczu, kiedy Bernardo został sam na sam z Kaiem Havertzem, innym wyższym i bardziej fizycznym przeciwnikiem. Arsenal zagrał długą piłkę ponad głową do swojego napastnika, ale Silva dorównywał mu krok za krokiem i zgasił niebezpieczeństwo. Poniższa mapa zachowań Silvy pokazuje, jak bardzo był zaangażowany na boisku; miał taki sam, jeśli nie większy wpływ na własnej tercji defensywnej, jak na połowie Arsenalu.

Wbiegł w ziemię. Silva pokonał dystans większy niż którykolwiek zawodnik w meczu (12,3 km). Jest to całkowicie zgodne z jego porą roku; przebył w Premier League więcej dystansu niż jakikolwiek zawodnik Manchesteru City (327 km), czyli około 40 km więcej od drugiego w kolejności zawodnika.

Potem był jego wpływ na posiadanie piłki. U boku Rodriego Silva połączył grę City, zwłaszcza gdy drużyna przejęła kontrolę po przerwie. Najczęstszą kombinacją podań od Silvy do Rodriego (17) była najczęstsza w meczu. Silva wziął grę za kark, a City zaczęło odpychać Arsenal jeszcze bardziej.

W pierwszej połowie City miało nieco większe posiadanie piłki, ale w drugiej dysponowało znacznie większym terytorium. Przygwoździli Arsenal z utrzymującym się naciskiem i byli w stanie znacznie efektywniej podać piłkę do trzeciego gola Arsenalu.

Liczba trafień zawodników City w ostatnich trzecich meczach wzrosła z 11 w pierwszej połowie do 33 w drugiej, a ich liczba trafień w pole karne Arsenalu wzrosła z 15 do 25. Mapa ich stref kontroli pokazuje, jak bardzo dyktowali grę w środku pola.

To był kolejny przykład na to, że gracz z najwyższej półki ponownie spisał się na boisku, gdy miało to znaczenie. Dobrze się złożyło, że zwycięstwo Silvy zrównało się z Davidem Silvą w meczach Premier League wygranych dla Manchesteru City.

Guardiola ze wzruszeniem omawiał swój wpływ po meczu. „Jeśli nadal będziesz o nim mówić, rozpłaczę się, więc bądź ostrożny” – powiedział. „Moment, w którym odejdzie, będzie pełen emocji. Bernardo to Bernardo. Nie można go zdefiniować. Bez niego moje dziewięć lat byłoby tak inne. Jest wyjątkowy.”

Odkąd dołączył do drużyny w sezonie 2017–2018, Silva nigdy nie rozegrał dla City mniej niż 45 meczów w sezonie. W tym okresie rozegrał 452 występy we wszystkich rozgrywkach, więcej niż jakikolwiek inny zawodnik w pięciu najlepszych ligach Europy, wyprzedzając Mohameda Salaha (439) i Antoine’a Griezmanna (434). Guardiola przez tak długi czas stale na nim polegał.

City pożegnało już kilku wpływowych pomocników z epoki dominacji pod wodzą Guardioli, w tym Kevina De Bruyne, Ilkaya Gündogana, Fernandinho i Davida Silvę. Z obecnego składu pozostało niewielu seryjnych zwycięzców. Rodri jest jeden. Silva to co innego.

Po tym, jak Rodri doznał kontuzji w meczu z Arsenalem, Silva może ponownie zostać poproszony o poprowadzenie z przodu w końcowej fazie sezonu. To rola, którą dobrze zna. Robił to już wcześniej, pomagając w zdobyciu sześciu tytułów mistrzowskich w Premier League. Niewielu postawiłoby przeciwko niemu dodanie siódmego.

To jest artykuł autorstwa Opta Analyst