„Mr Blackburn Rovers” Tony’emu Parkesowi złożono hołd po jego śmierci w wieku 76 lat. Były zawodnik i trener był jednym z najdłużej pracujących pracowników w historii klubu, a jego współpraca rozpoczęła się wraz z przeprowadzką z Buxton za 5000 funtów w 1970 r. i zakończyła się w 2004 r.
„Blackburn Rovers są zdruzgotani wiadomością o śmierci Tony’ego Parkesa. Prawdziwa legenda klubu, często nazywana „panem Blackburn Rovers”” – czytamy w oświadczeniu klubu. „Wszyscy w Blackburn Rovers przesyłają najszczersze kondolencje córce Tony’ego Natalie oraz całej jego rodzinie i przyjaciołom w tej niezwykle smutnej chwili”.
Parkes był członkiem zespołu, który w 1975 roku sięgnął po tytuł Third Division i zapewnił sobie natychmiastowy awans z powrotem do drugiej ligi po spadku klubu w 1979 roku.
Tony Parkes (po lewej) pozuje z Kennym Dalglishem (w środku) i Rayem Harfordem po zdobyciu przez Blackburn Rovers tytułu Premier League w 1995 roku. Zdjęcie: Shaun Botterill/Getty Images
Przeszedł na emeryturę w 1982 roku, strzelając 46 goli w 409 występach dla klubu, zostając trenerem pierwszego zespołu pod okiem nowego menedżera Bobby’ego Saxtona i przez sześć lat pełnił funkcję tymczasowego menedżera. Parkes był częścią personelu zaplecza, kiedy klub zdobył Premier League w 1995 roku.
Najważniejsza jego kariera jako opiekuna miała miejsce w sezonie 1996/97, po odejściu Raya Harforda, który uchronił klub przed niebezpieczeństwem degradacji. Po opuszczeniu Ewood Park w 2004 roku Parkes służył jako skaut w Leicester, zanim został zastępcą menadżera Simona Graysona w Blackpool, gdzie później pracował jako dozorca.
Blackburn złoży szczególny hołd Parkesowi podczas ich ostatniego meczu sezonu u siebie z Leicester, który odbędzie się 2 maja.