Mikel Arteta stwierdził, że wszystko wyglądałoby inaczej dla jego drużyny Arsenalu w wyścigu o tytuł Premier League, gdyby Manchester City został zredukowany do 10 zawodników w kluczowym meczu w ostatnią niedzielę na stadionie Eithad.
Menedżer Arsenalu upierał się, że obrońca City, Abdukodir Khusanov, powinien zostać wyrzucony z boiska za faul ostatniego zawodnika na Kai Havertzu w 53. minucie przy wyniku 1:1. City wygrało 2:1, a Arteta po meczu nie wspomniał ani słowem o incydencie, który nie wywołał większych kontrowersji, gdyż zgodnie z konsensusem Chusanow uczciwie obronił swoje stanowisko.
Arteta zabrał jednak głos po tym, jak Arsenal pokonał Newcastle 1:0 na Emirates Stadium w sobotę i dzięki rozegraniu dodatkowego meczu przesunął się o trzy punkty do przodującego w tabeli City, mimo że rozegrał dodatkowy mecz. To była kolejna okazja, w której Arteta uznał, że przeciwnik powinien otrzymać czerwoną kartkę – szczególnie za bramkarza Newcastle, Nicka Pope’a.
Gdy Arsenal prowadził 1:0 dzięki wczesnej bramce Eberechi Eze, Pope opuścił swoje pole karne, aby oczyścić boisko w 74. minucie, tylko po to, by nie trafić w piłkę i po kolejnej akcji faulował rezerwowego Arsenalu, Viktora Gyökeresa. Newcastle miał Malicka Thiawa osłoniętego pomiędzy obydwoma zawodnikami a bramką. Pope został ukarany żółtą kartką, a gdy sędzia asystent wideo sprawdził, czy nie pojawiła się czerwona kartka, uznano, że nie było jej na tyle dużo, aby zasługiwała na ocenę podwyższenia.
Nick Pope pokonuje Viktora Gyökeresa podczas zwycięstwa Arsenalu na Emirates. Zdjęcie: Mark Leech/Offside/Getty Images
„To wyraźna czerwona kartka” – powiedział Arteta. „Oglądałem to 10 razy. Jeśli kiedykolwiek grałeś w piłkę nożną, jest to czerwona kartka. To drugi raz w dwóch meczach, ponieważ wydaje mi się, że Manchester City, kiedy Kai Havertz przechodzi, Khusanov fauluje go, 1-1, tytuł jest już na miejscu… to jest czerwona kartka, chłopaki. Więc to są także marginesy i mam nadzieję, że to się zmieni.
„Jestem tu, aby wyrazić swoją opinię, a ktoś, kto jest w grze od dłuższego czasu… rozmawia się z którymkolwiek z graczy, ponieważ po trajektorii miejsca, w którym znajduje się piłka, nie ma tam bramkarza. Gdyby stało się to na odwrót, byłaby to czerwona kartka.
„Mówię, że w kluczowych momentach, kiedy wszystko jest zagrożone, wszystko musi pójść po naszej myśli, a tak się nie stało. Nie szukam żadnych wymówek, jestem pierwszym, który to rozumie. Nie mówiłem o tym, kiedy przegraliśmy mecz (w City). Robię to (teraz), kiedy wygraliśmy. Dziś jest czerwona kartka. To czerwona kartka w Manchesterze i świat jest inny. To wszystko. „
Zwycięzca Eze przeciwko Newcastle nastąpił po tym, jak Arsenal wygrał swój trzeci rzut rożny na początku meczu i, co niezwykłe, po raz trzeci nie wykorzystał gola. Kibice gospodarzy jęczeli, gdy zrobili to w drugim meczu, ale ku uciesze Artety wiara zawodników w to posunięcie opłaciła się.
Krótki przewodnikJak zapisać się na powiadomienia o najświeższych wiadomościach sportowych? Pokaż
Pobierz aplikację Guardian ze sklepu iOS App Store na iPhone’a lub sklepu Google Play na Androida, wyszukując „The Guardian”.
Jeśli masz już aplikację Guardian, upewnij się, że korzystasz z najnowszej wersji.
W aplikacji Guardian dotknij przycisku Ustawienia profilu w prawym górnym rogu, a następnie wybierz Powiadomienia.
Włącz powiadomienia sportowe.
Dziękujemy za Twoją opinię.
„Kiedy zespoły są tak fizyczne, że potrafią naturalnie bronić się, musisz znaleźć inne sposoby” – powiedział Arteta. „Najbardziej podoba mi się odwaga zawodników, ponieważ gramy krótko i widać reakcję publiczności. Po trzecie… odwaga, wielka odwaga. W tym momencie, gdy jest presja i reakcja na (na) grę, właśnie tego chcę dla zespołu, ponieważ gracze muszą podejmować decyzje. „
To była kolejna nerwowa sytuacja, ale gdy Arsenal walczył o swój pierwszy tytuł od 2004 roku, Arteta stwierdził, że było to po prostu normalne. „Nie spodziewam się, że po 22 latach niezdobycia tytułu będzie to droga usłana różami i piękną muzyką” – powiedział. „Tak właśnie będzie i jesteśmy na to gotowi”.
Eze i Havertz zostali zmuszeni do gry z powodu problemów z mięśniami, ale Arteta zasugerował, że nie były one zbyt poważne. W środowy wieczór Arsenal rozegra pierwszy mecz półfinału Ligi Mistrzów z Atlético Madryt. „Nie uważamy, że to za dużo” – powiedział Arteta. „Musimy poczekać i zobaczyć, czy będą dostępne w środę”.