Strona główna Sport Trzymanie tych samych zawodniczek w Pucharze Świata T20 Kobiet stawia Anglię w...

Trzymanie tych samych zawodniczek w Pucharze Świata T20 Kobiet stawia Anglię w trudnej sytuacji | Reprezentacja Anglii w krykiecie kobiet

2
0


Szaleństwem, mawiał Einstein, jest robienie w kółko tego samego i oczekiwanie innego rezultatu. Główna trenerka Anglii, Charlotte Edwards, jest całkowicie zdrowa na umyśle, ale we wtorek ogłosiła skład na domowe Mistrzostwa Świata T20, które rozpoczną się 12 czerwca, niemal dokładnie taki sam, jak ten, który 15 miesięcy temu poddał Ashes wynikiem 16:0. Optyka jest okropna.

Dla każdego, kto uważnie śledził Anglię przez ostatni rok, konserwatyzm Edwards i jej komisji selekcyjnej nie jest zaskoczeniem. Zeszłego lata główną wiadomością dotyczącą selekcji była informacja, że ​​Kate Cross – która nie grała w The Ashes z powodu kontuzji – została odrzucona. Edwards przyznał jedną nową czapkę Emowi Arlottowi, który był także jedyną nową twarzą w składzie, który Edwards zabrał do Indii w październiku.

Początki niewielkiej zmiany pokoleniowej są widoczne w jej decyzji o sprowadzeniu bramkarza Surrey Kiry Chathli i wszechstronnej zawodniczki z Essex Jodi Grewcock do składu ODI na majowy mecz z Nową Zelandią. Żaden z nich jednak nie zagra w Pucharze Świata, ponieważ skład jest już podpisany, zapieczętowany i dostarczony do ICC.

Tak więc, podczas gdy Anglia desperacko będzie walczyć, aby pójść w ślady Lwic i Czerwonych Róż i dobrze zaprezentować się u siebie, Sophia Dunkley i Danni Wyatt-Hodge otworzą pałkę. Alice Capsey, Nat Sciver-Brunt i Heather Knight będą stanowić trzon średniego rzędu.

Amy Jones zatrzyma furtkę: taka jest pewność selekcjonerów co do jej umiejętności a) zdobywania punktów i b) pozostania bez kontuzji, ponieważ jej oficjalną rezerwową jest Capsey, która prawie nie nosi rękawiczek, odkąd została zawodowcem ponad pięć lat temu. Sophie Ecclestone i Charlie Dean kręcą się w kręgle, a jedna z Lauren Bell lub Lauren Filer zostanie wypuszczona ze smyczy, aby spróbować zdobyć bramkę w grze w przewadze.

Engalnd zignorował przedwczesny talent 19-letniej Daviny Perrin, która w zeszłym sezonie zdobyła stulecie w setce. Zdjęcie: Philip Brown/Getty Images

Jeśli brzmi to nudno, ale przerażająco znajomo, jest ku temu dobry powód: spójrz na XI, które zostały odrzucone za historycznie niski poziom 90 w Ashes T20 w Adelajdzie.

W środę Edwards nie zgodził się z tą oceną. „To zupełnie inna drużyna niż ta, która odeszła z gry w ostatniej grze The Ashes” – powiedziała. „Zwłaszcza Dani Gibson i Freya Kemp: zaobserwowaliśmy, jak u tych graczy nabrała prawdziwej pewności siebie. Prawdziwa wiara. „

Edwards dodał, że 19-letnia pałkarz Davina Perrin, która w sierpniu zeszłego roku rozświetliła półfinał Stu zawadiackim stuleciem, była brana pod uwagę w selekcji, ale nie było wolnego miejsca na otwarcie. „Nie miała tak częstego kontaktu z innymi miejscami w kolejności. Na ławce rezerwowych potrzebny jest całkiem wszechstronny pałkarz” – powiedział Edwards.

Liczby potwierdzają wybory Edwardsa. Najlepszymi strzelcami w marcowych rozgrywkach wewnątrzoddziałowych Anglii w Pretorii – zaprojektowanych jako mechanizm filtrowania składów w Pucharze Świata – byli Dunkley, Capsey i Wyatt-Hodge. Perrin odbijał trzy razy w pięciu meczach i strzelił 37 runów, a najlepszy wynik to 18. Ale może w czasach, gdy rządzący są absolutnie zdesperowani, by znaleźć krykietową wersję Ellie Kildunne, warto było rzucić wyzwanie nastolatkowi, który potrafi rozegrać rundę raz na pokolenie?

Panuje powszechne przekonanie, że niezależnie od tego, jak wiele globalnych turniejów lub serii Ashes przegra Anglia, istnieje trzon graczy, których nie da się pokonać. Ta drużyna nie robi nic, aby zakłócić te nastroje. Trzej z nich – Knight, Sciver-Brunt i Wyatt-Hodge – nie tylko przeżyli triumf Pana w 2017 r., ale od tamtej pory grali we wszystkich Pucharach Świata (było ich sześć we wszystkich formatach) i zdobyli w sumie zero trofeów. Proszenie opinii publicznej, aby ufała, że ​​za siódmym razem wszystko będzie inaczej, byłoby, cóż, szaleństwem. Ale oto jesteśmy.

Na razie nadzieje nowego pokolenia pokłada się w 18-letniej grającej na lewej obronie Tilly Corteen-Coleman: jedynej zawodniczce w drużynie bez reprezentacji. Jej zawroty głowy podekscytowana wiadomością – „Od tego czasu jestem w siódmym niebie” – przypomniała mi, dlaczego Edwards tak ją lubi.

Oto wreszcie młodzieniec, który nawet w czasach, gdy na aukcji Stu został zlicytowany za 105 000 funtów, nadal czuje tę samą pasję i radość z reprezentowania Anglii, jaką odczuwał Edwards, gdy ona również została powołana jako nastolatka, jeszcze w epoce amatorskiej. „Bez względu na to, czy jestem na boisku, czy popijam drinki, będzie to ogromna szansa na naukę” – powiedział Corteen-Coleman. „Będę próbowała być najlepszą wodną dziewczyną, jaką potrafię”.

Ma rację, zachowując ostrożność, walcząc o miejsce co najmniej z Linsey Smith, wicekapitanem Deanem i numerem 2 na świecie, Ecclestonem. Ale jest to także ten rodzaj pokory, którego niektórym członkom jej drużyny przydałoby się trochę więcej