Strona główna Sport Crystal Palace wrócił do biznesu pod rządami Glasnera, ale Szachtar nie miał...

Crystal Palace wrócił do biznesu pod rządami Glasnera, ale Szachtar nie miał żadnych przetasowań | Kryształowy Pałac

2
0


To okazja, na którą kibice Crystal Palace czekali całe życie. Oczekuje się, że w czwartkowy wieczór około 6000 osób uda się z pielgrzymką do południowej Polski na pierwszy mecz półfinału Ligi Konferencyjnej przeciwko Szachtarowi Donieck, a wielu z nich wyruszy w nadziei, że ostatecznie doda kolejne trofea do Pucharu Anglii i Tarczy Wspólnoty, które już wygrali pod wodzą Olivera Glasnera. Nie żeby Glasner wybiegał myślami tak daleko w przyszłość.

„Droga jest teraz krótsza” – powiedział menadżer Pałacu, który konsekwentnie zmniejszał szanse swojej drużyny na dodanie do triumfu w Lidze Europy z Eintrachtem Frankfurt w 2022 r. „Ale oczywiście, kiedy dojdziesz do tego etapu rozgrywek, każdy chce wygrać – nikt nie chce grać w półfinale i przegrać. Taki jest cel, ale nie wiem, czy uda nam się go osiągnąć. Mamy ogromne pragnienie, naprawdę mamy pewność i wiarę, że możemy wygrać z Szachtarem Donieck, ale też mamy ogromny szacunek dla drużyny, z którą gramy.”

Spadek Palace z miejsca w rozgrywkach drugiej ligi europejskiej piłki nożnej po tym, jak naruszył zasady UEFA dotyczące własności wieloklubów, wydaje się teraz odległym wspomnieniem. Choć informacja ujawniona przed ich meczem w fazie ligowej z Larnaką w październiku, przewidująca ich drogę do przyszłomiesięcznego finału w Lipsku, okazała się nieco arogancka, ponieważ byli zawstydzeni cypryjską drużyną na Selhurst Park, Palace był w stanie zapomnieć o tym, a ich doświadczenie w meczach europejskich stale rośnie.

Po ustanowieniu klubowej rekordowej serii 19 meczów bez porażki, która obejmowała zwycięstwo nad Manchesterem City w finale Pucharu Anglii, zjadliwy wyjazd kapitana klubu, Marca Guéhi, do City w styczniu groził podważeniem postępów drużyny, gdy Glasner potwierdził, że również odejdzie pod koniec sezonu. Nastąpiło to w środku serii 12 meczów bez zwycięstwa we wszystkich rozgrywkach, po których zasugerowano, że Glasner próbował zostać zwolniony po tym, jak oskarżył zarząd klubu o „porzucenie” jego i jego drużyny. Jednak to wielka zasługa jego i prezesa Palace, Steve’a Parisha, że ​​Palace na nowo odkrył determinację, która pomogła im przejść do historii 12 miesięcy temu.

Oliver Glasner podkreślił „ogromny szacunek” Palace dla Szachtara. Zdjęcie: Alex Davidson/Getty Images

W sobotę z Liverpoolem zakończyła się seria ośmiu meczów bez porażki, ale Glasnerowi udało się pomóc swojej drużynie odzyskać formę właśnie wtedy, gdy ma to największe znaczenie.

„Nie pokłóciłem się z prezesem – po prostu odbyliśmy kilka dyskusji i to normalne. Jeśli cały czas się ściskamy, może nie uzyskujemy najlepszych wyników. Wszyscy mamy tę samą rolę, czyli rozegranie jak najlepszego sezonu” – powiedział Glasner. „Reszta zawodników bardzo mi to ułatwia, ponieważ zawsze mnie słuchają. Zawsze dają z siebie wszystko na każdym treningu. To łatwe, ponieważ naprawdę uwielbiam zarządzać tą grupą zawodników. Dają bardzo dużo swoim nastawieniem. „

Palace zmierzy się z Szachtarem, który przegrał tylko raz w ostatnich 23 meczach we wszystkich rozgrywkach. Pomimo tego, że znajdują się prawie 1500 km od Donbas Arena, na której ostatni mecz gościł w 2014 roku, kiedy Rosja najechała wschodnią Ukrainę, będą wspierać głośne wsparcie na wygnaniu – choć tysiące przyjezdnych kibiców również spodziewało się, że znajdą się w fazie domowej, a bilety kupili zgodnie ze specyfikacją, gdy tylko minęli Fiorentinę w ostatniej rundzie.

Czerwono-niebieskie otoczenie stadionu Wisły Kraków powinno przynajmniej sprawić, że Palace poczuje się jak w domu, choć Glasner wyraźnie obawia się konfrontacji z przeciwnikami, których menadżer Arda Turan, jak zauważył, będzie grał dla dumy rozdartego wojną narodu.

„Jestem marzycielem, nie możemy rezygnować z naszych marzeń i wierzę, że te marzenia będą głęboko odczuwane także przez moich graczy” – powiedział Turan. „Na Ukrainie jest wojna, a mimo to ludzie żyją swoim życiem. Każdy dzień pokazuje, że ten naród nigdy się nie poddaje. „

Tyrick Mitchell był jedyną troską Palace o formę, ale angielski obrońca podróżował i cieszy się z możliwości zdobycia kolejnego trofeum dla Glasnera przed jego odejściem. „To jeden z głównych powodów. Wygranie zawodów dla siebie i dla organizatora” – powiedział. „Każdego dnia widzimy, ile wysiłku w nas wkłada. Ile poświęcenia dla nas ma. Dlatego myślę, że byłoby to jedno z najlepszych pożegnań, wygranie konkursu dla niego i całego jego personelu. „