Strona główna Sport Próba czy błąd? Niedźwiedź w Lancashire, gdy gra hrabstwa dostosowuje się do...

Próba czy błąd? Niedźwiedź w Lancashire, gdy gra hrabstwa dostosowuje się do nowych zasad dotyczących zastępstw | Krykiet

4
0


Lancashire nie jest obecnie najpopularniejszym hrabstwem. Od przyszłego tygodnia transmisja na żywo z ich meczów na Old Trafford będzie dostępna za opłatą – dla członków bezpłatna, 20 funtów za sezon, jeśli nie. I tak dreszczyk emocji związany z grą w kręgle Jimmy’ego Andersona od końca noszącego jego imię przeniesie się na mniejszą publiczność.

Chociaż poza tym lub szerszym smutkiem, że Old Trafford staje się dystopijną przestrzenią hotelową połączoną z wydarzeniami, w której pierwszy zespół czuje się drugorzędny, wydaje się, że panuje powszechna zgoda co do tego, że Czerwona Róża ostatnio radziła sobie z trudnościami: mianowicie w trwającym procesie dotyczącym zastępstw kontuzjowanych w angielskim krykiecie.

Podsumowując, w tym roku drużyny występujące w mistrzostwach hrabstwa będą w stanie zastąpić zawodnika, jeśli dotknie go kontuzja, choroba lub ważne wydarzenie życiowe – poprzez rozszerzenie istniejących świadczeń z tytułu wstrząśnienia mózgu lub powołania do reprezentacji Anglii. Pod warunkiem uzyskania zgody sędziego meczu i posiadania dokumentacji od lekarza drużyny, zmiany można dokonać w dowolnym momencie meczu, a liczba zawodników nie jest ograniczona.

Dla Lancashire cała ta sprawa była wstrząsająca. W kolejnych meczach w zasadzie mówiono im, że krykiecista, którego zdecydowali się pominąć w swojej jedenastce, jest zbyt dobry lub zbyt doświadczony, aby zastąpić tego, który otrzymał skinienie głową.

Najpierw Ajeet Singh Dale naciągnął ścięgno podkolanowe zaledwie w drugiej sekundzie meczu z Gloucestershire, więc Lancs próbował zastąpić Toma Baileya – jednego prawego, szybko-średniego melonika zastępując drugiego. Ale Bailey jest również 10 lat starszy i mądrzejszy o 300 bramek, więc odpowiedź brzmiała: nie. Ostatecznie Lancs musiał zadowolić się Ollie Suttonem, leworęcznym średnim i wszechstronnym zawodnikiem, który w meczu rzucił 12 overów.

Tom Bailey wystąpił w drużynie Lancashire przeciwko Derbyshire na Old Trafford na początku tego miesiąca. Zdjęcie: George Franks/ProSports/Shutterstock

A potem w Durham w ubiegły weekend drużyna Lancashire straciła Arava Shetty’ego, młodego, wszechstronnego zawodnika spin-bowlingu na prawą rękę, drugiego dnia z powodu złamania kciuka i zostali zablokowani podczas próby draftu Toma Hartleya. Nie dlatego, że Hartley jest leworęcznym rozgrywającym (który potrafi też trzymać kij), ale z powodu 40 kolejnych meczów pierwszej klasy i pięciu występów w testach. I tak pojawił się George Bell, który rzuca kilka piłek, ale jest pałkarzem wicketkeeper.

Lancashire przegrało na Chester-le-street po części dlatego, że brak sprintera w pierwszej linii oznaczał niewielką ulgę dla zawodników i brak zagrożenia na nawierzchni czwartego dnia, na której Callum Parkinson już 39 overów strzelił dla gospodarzy. Bailey – tym razem wybrany – nawet przełączył się z łączenia na przerwy w ramach zaklęcia.

Jednakże regulamin gry nie wspomina o umiejętnościach, wieku, doświadczeniu czy reputacji przychodzącego gracza, po prostu „jak na przykład (lub wystarczająco blisko)”. Kontynuuje: „W szczególności typ gracza powinien odpowiadać roli dotkniętego gracza”.

Z zewnątrz wygląda na to, że sędziowie meczowi dokonują teraz subiektywnych ocen, porównując wschodzącego zawodnika ze starym zawodowcem, a co za tym idzie, krytykują wybrane selekcje. Najwyraźniej częścią decyzji Baileya podjętej przez sędziego meczowego Petera Sucha było to, że tydzień wcześniej rzucił on lepiej niż Singh Dale.

Być może są tak uważni na system, w którym rozgrywana jest gra, że ​​nie domyślają się intencji zespołu. Chociaż w pewnym sensie to rozumiesz, ponieważ wydaje się, że jest to dojrzałe do manipulacji. Główny trener Hampshire, Russell Domingo, zażartował nawet, że mógłby podać słabszemu zawodnikowi środki przeczyszczające, aby wykluczyć jego chorobę.

Proces jest jednym z wielu, do których zachęca Międzynarodowa Rada Krykieta, a w Anglii sytuacja jest bardziej niejasna niż gdzie indziej. Indie w badaniu Ranji Trophy zezwoliły jedynie na zastąpienie obrażeń zewnętrznych – tj. złamań lub głębokich skaleczeń – podczas gdy Australia zezwoliła na urazy tkanek miękkich, ale nie na choroby.

Nawet wtedy Sheffield Shield pozwalał tylko na jedną zmianę na stronę – przeciwnik również miał możliwość stworzenia własnego taktycznego okrętu podwodnego – i trzeba było tego dokonać w ciągu pierwszych dwóch dni. Ten zaostrzony system doprowadził do siedmiu zmian w 31 meczach. W Anglii w 29 dotychczasowych meczach 16 zawodników doznało kontuzji lub choroby (plus jeden miał wstrząśnienie mózgu).

Australia Południowa przygotowuje się do występu czwartego dnia meczu Sheffield Shield przeciwko Victorii w Melbourne. Zdjęcie: Robert Cianflone/Getty Images

Bardziej oczywistym problemem w Anglii jest zasada ośmiodniowego wycofania się, w porównaniu do 12 w Australii. Zaprojektowany, aby służyć jako środek odstraszający, to tylko dni, a nie dni gry, więc można go podawać w ciągu tygodnia bez żadnych spotkań. Może to zbieg okoliczności, ale sześć zmian w drugiej turze – zanim połowa okręgów poszła na przerwę – oznaczało trzykrotny wzrost w porównaniu z pierwszym tygodniem.

Zarząd Krykieta Anglii i Walii podkreślił teraz, że jest to w dużej mierze próba przeprowadzona w porozumieniu z hrabstwami. Spodziewano się szarych obszarów i niedociągnięć – niemal pożądanych, ponieważ w przeciwnym razie niewiele można by się dowiedzieć. Teoretycznie możliwe są poprawki w środku sezonu. Czy będą, to już inna sprawa.

Jednak poza zastąpieniem znaczących wydarzeń życiowych – które dopiero zostaną uruchomione, ale jest to rozsądny dodatek, gdy przypomnimy sobie przypadek Blaira Ticknera z Derbyshire – ostateczny system, jaki wyłoni się z procesów, nie powinien być tutaj jedyną kwestią.

Krajowy krykiet może jeszcze odczuwać potrzebę wymiany. Zanim jednak w krykiecie testowym dopuszczonych zostanie więcej osób niż te związane ze wstrząsem mózgu, sport powinien poważnie zadać sobie pytanie, czy naprawdę chce, aby kontuzje były jego częścią.

Rishabh Pant pomaga zejść z boiska po uderzeniu piłką w stopę w zeszłym roku na Old Trafford. Zdjęcie: Martin Rickett/PA

Mogą mieć dobre intencje, ale ich wprowadzenie znacząco zmieniłoby strukturę krykieta testowego: 11 kontra 11 i wyczyn zbiorowej wytrzymałości – sprawdzian sprawności, wytrzymałości i odwagi, a nie tylko temperamentu i techniki.

Nie chodzi tu o momenty ze sprzedaży biletów, takie jak Chris Woakes czy Rishabh Pant chodzący do bólu – choć były one dramatyczne – a bardziej o szerszą kwestię uwarunkowań i potencjalnego znęcania się. Zespoły mogą być bardziej skłonne postawić na kondycję zawodnika przed meczem lub po prostu znaleźć powód, dla którego miałby zyskać świeże nogi w połowie meczu. Zeskanuj dowolnego szybkiego melonika, a coś znajdziesz.

Anglia zaatakowała Andersona na początku Ashes 2019, co przyniosło odwrotny skutek i nie wywołało większego współczucia. Rozegrał jednak niezwykłe 188 testów, a także właśnie rozegrał cztery mecze z rzędu w hrabstwie i jest czołowym strzelcem bramek w kraju – mimo sędziwego wieku 43 lat wciąż wyznacza standardy w zakresie kondycji fizycznej.

Choć może być zrzędliwy, jak zaprzeczał kapitan Lancashire w ostatnich tygodniach, może przynajmniej wywołać uśmiech, co oznacza, że ​​​​wbrew przewidywaniom po odejściu z Anglii każdy melonik może go teraz zastąpić.