Ponieważ Formuła 1 powraca po wymuszonej przerwie na początku sezonu, Grand Prix Miami okazuje się kuszącą perspektywą, biorąc pod uwagę, że większość zespołów wykorzystała ten czas na wściekłą pracę nad ulepszeniami swoich samochodów. Wiele z nich jest tu wdrażanych. Byłoby to wystarczająco intrygujące, gdyby nie debiutancka wersja zaktualizowanego regulaminu i groźba burz z piorunami w niedzielę, które mogą potencjalnie spowodować zmianę harmonogramu.
Minęło pięć tygodni od ostatniej rundy w Japonii, która odbyła się 29 marca, po odwołaniu GP Arabii Saudyjskiej i Bahrajnu z powodu wojny na Bliskim Wschodzie. Przerwa ta przez wielu została przyjęta jako nieoczekiwana okazja do oceny swoich samochodów, nad którymi nadal trwają prace po zmianie przepisów w tym sezonie.
Mercedes trzymał rękę na pulsie w pierwszych wyścigach i nadal jest niepokonany, a Kimi Antonelli prowadzi na szczycie mistrzostw świata ze swoim kolegą z drużyny, Georgem Russellem, z dziewięcioma punktami przewagi. Jak dotąd ich samochód wyglądał na dominujący, ale tak naprawdę był w stanie wykorzystać swoją przewagę tylko wtedy, gdy jechał na czystym powietrzu na czele stawki. Walka powietrzna z liderami stada pościgowego, Ferrari i McLarenem, jest znacznie bliższa.
Mercedes nie sprowadził do Miami większego pakietu ulepszeń, ale Ferrari i McLaren są optymistami, że istotne zmiany mogą wypełnić tę lukę. Red Bull ma podobną nadzieję, że ulepszenia na Florydzie rozwiążą przynajmniej część problemów, które nękały ich samochód w tym sezonie, a czterokrotny mistrz Max Verstappen zajmuje obecnie dziewiąte miejsce w mistrzostwach.
Max Verstappen miał frustrujący początek sezonu po tym, jak w zeszłym sezonie o włos stracił tytuł. Zdjęcie: Alberto Vimercati/DPPI/Shutterstock
Nikt nie stał w miejscu podczas przerwy, ale to Ferrari być może uzna, że można osiągnąć realne korzyści. Obaj kierowcy, Lewis Hamilton i Charles Leclerc (odpowiednio czwarty i trzeci w mistrzostwach), wielokrotnie podkreślali, jak pewni są podwozia swojego samochodu i że jeszcze wiele przed nimi. Gdyby zrobili prawdziwy krok naprzód, zapoczątkowałoby to walkę o tytuł.
Po pierwsze, kierowcy zarządzają także zmianami przepisów wprowadzonymi w tej rundzie, aby poradzić sobie z niezadowoleniem związanym ze sposobem, w jaki zarządzanie energią zdominowało wyścigi. Pierwsze wrażenia z dłuższej pierwszej sesji treningowej, która odbyła się w piątkowy poranek, nie wykazały przynajmniej wyraźnego niezadowolenia, choć w obliczu trudnej próby w kwalifikacjach, sprinterskim wyścigu i samym wyścigu wciąż przed nami.
Poważne sprawy mają się zatem odbyć o 16:00, ale biorąc pod uwagę, że lokalni prognostycy pogody przewidują 85% szans na wystąpienie silnych burz po południu, FIA uważnie monitoruje sytuację w celu potencjalnego przesunięcia godziny rozpoczęcia wyścigu.
Protokół stanowi, że zdarzenia muszą zostać zatrzymane, jeśli piorun uderzy w promieniu ośmiu mil. Jeśli mają to zrobić, należy podjąć decyzję. Jeśli będzie padać, będzie to także pierwszy raz, kiedy te nowe samochody wystartują w zawodach na mokrej nawierzchni, co będzie kolejnym nowym testem na wymagającym torze.