W sobotni wieczór na ustach wszystkich w Emirates było jedno nazwisko. Robert Pires, który nosił koszulkę Arsenalu z numerem 7 i wyróżnił się podczas meczu Niezwyciężonych Arsène’a Wengera, nie mógł przestać się uśmiechać, schodząc z loży prasowej na przekąskę w przerwie meczu. „Bukayo wrócił” – powiedział były napastnik Francji.
Sfrustrowany widz, który zmagał się z kontuzją Achillesa, a dążenie jego drużyny do zdobycia trofeum zakończyło się fiaskiem, talizman Arsenalu nie mógł wybrać lepszego momentu na ponowne odkrycie swojego złotego dotyku w swoim pierwszym starcie od finału Pucharu Carabao sześć tygodni temu. Po pozostawieniu Raúla Jiméneza na tyłku i zdobyciu pierwszego gola dla Viktora Gyökeresa, Saka ukoił nerwy wszystkich genialnym drugim golem, a także odegrał swoją rolę w trzecim. Jedynym rozczarowaniem był fakt, że angielski skrzydłowy nie pojawił się na drugiej połowie – jak wyjaśnił Mikel Arteta, było to posunięcie zapobiegawcze przed rewanżowym meczem półfinału Ligi Mistrzów przeciwko Atlético Madryt we wtorek wieczorem. Arsenal może pożałować, że nie wykorzystał różnicy bramek, biorąc pod uwagę, jak zacięta jest sytuacja na szczycie Premier League. Ale gdy Saka znów śpiewa, wszystko wydaje się możliwe.
W drugiej połowie stycznia, po porażce Arsenalu u siebie z Manchesterem United, Jamie Carragher zjadliwie przedstawił możliwości ataku Artety. „Kiedyś widziałeś drużynę na szczycie tabeli, która prowadziła różnicą sześciu lub siedmiu punktów, ale gdybyś do tej pory wybierał drużynę z Premier League, nie miałbyś żadnego z jej zawodników w pierwszej czwórce?” – zapytał ekspert Sky Sports. „Arsenal tego obecnie nie ma, co wpływa na fakt, że nie ma prawdziwej supergwiazdy na szczycie boiska. Prawdopodobnie jedyną taką jest Saka i nie sądzę, że był genialny. Nie strzelił w tym roku wielu bramek ani asyst.”
Trudno było wówczas polemizować z Carragherem. Będąc jednym z najrówniej grających napastników Premier League przez ostatnie sześć lat, Saka miał trudności z osiągnięciem najlepszych wyników w ostatnich sezonach. Porażający występ w sobotę oznacza, że 24-latek strzelił w tej kampanii 13 bramek w Premier League (siedem goli i sześć asyst), co stanowi jego najniższy wynik od sezonu 2020–2021.
Saka osiągnął najwyższy w karierze wynik 28 goli (16 goli i 12 asyst) w sezonie 2023–2024, ale to było przed początkiem jego utrzymujących się kontuzji, a problem ten pogłębił się z powodu absurdalnie dużego obciążenia pracą w ciągu ostatnich czterech sezonów. Jeśli jednak pojawiały się jakiekolwiek wątpliwości, czy zawodnik, którego kibice Arsenalu ochrzcili Starboyem podczas swojego debiutu w listopadzie 2018 roku, nadal jest w stanie produkować dobre rzeczy, to padła zdecydowanie odpowiedź przeciwko Fulham.
„Widzieliście, co dzisiaj zrobił” – mruknął Riccardo Calafiori. „To niewiarygodny zawodnik i bardzo nam pomoże. Jestem tego całkiem pewny.”
Bukayo Saka strzela do domu swojego siódmego gola w sezonie w Premier League. Zdjęcie: Kieran McManus/Shutterstock
W zeszłym tygodniu Arteta przyznał, że Saka miał trudności z utrzymaniem swoich dobrych wyników w tym sezonie i powiedział, że zamiast próbować go ponaglać, zdecydował się dać mu „trochę spokoju”, aby był gotowy na spotkanie. Ten pragmatyzm dobrze przyjął się także menadżera Anglii, Thomasa Tuchela, który pozwolił mu wcześniej opuścić ostatni międzynarodowy obóz, aby przygotować się na letni Puchar Świata. Co ważniejsze dla fanów Arsenalu, może to okazać się kluczowe dla ich nadziei na pokonanie Manchesteru City i zdobycie tytułu mistrza ligi – nawet jeśli Arteta będzie nadal ostrożnie zarządzał swoimi minutami. „Musimy zachować ostrożność, ładując go, ale widać, co potrafi” – powiedział.
Ze wszystkich zawodników Arsenalu zakończenie 22-letniego oczekiwania na koronę mistrza miałoby dla Saki dodatkowe znaczenie. Towarzyszył mu na każdym etapie podróży pod wodzą Artety, która ewoluowała w prawdziwych pretendentów do tytułu, i pozostaje największą gwiazdą zespołu, który w lutym podpisał lukratywny czteroletni kontrakt wart 300 000 funtów tygodniowo.
Dobrze się złożyło, że dyrektor akademii Arsenalu, Per Mertesacker, został zaprezentowany na boisku przed meczem z Fulham po ogłoszeniu, że odejdzie po zakończeniu sezonu. Od chwili objęcia przez niego sterów w czerwcu 2018 r. dwudziestu czterech absolwentów akademii zadebiutowało w pierwszym zespole, a Saka był jednym z pierwszych. Myles Lewis-Skelly również wykorzystał swoją szansę w środku pola dopiero po swoim trzecim rozpoczęciu sezonu w Premier League, po swoim sensacyjnym debiucie w zeszłym roku. 19-latek był łączony z odejściem z Emiratów tego lata po tym, jak spadł z pozycji lewego obrońcy, ale pokazał, że jeśli otrzyma szansę, może dominować na swojej bardziej preferowanej roli. „Potrafi grać na każdej pozycji. Jest bardzo utalentowany” – powiedział Arteta. „Musiał poczekać i wykazać się pokorą, co nie jest łatwe w obliczu tego, co zrobił w poprzednim sezonie. To była jego nagroda. „