Strona główna Sport Aston Villa – Tottenham: Premier League – na żywo | Pierwsza liga

Aston Villa – Tottenham: Premier League – na żywo | Pierwsza liga

3
0


Kluczowe wydarzenia

Pokaż tylko najważniejsze wydarzenia

Aby móc korzystać z tej funkcji, włącz JavaScript

Mówi De Zerbi. Czy zauważył poprawę u zawodników od czasu zwycięstwa z Wolves? „Tak, działają bardzo dobrze.

„Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę pracować z tymi chłopakami. Moim celem jest pomóc im pokazać, kim jesteśmy. „

Simons odpada. Czy ma zaufanie do tych, którzy przychodzą?

„Mam duże zaufanie do moich zawodników. Tel to młody talent… Udogie jest dla nas ważny, jeden z najlepszych, a Palinha jest jedną z pierwszych 11, niezależnie od tego, czy gra, czy nie. Jest dla nas wielką dźwignią. ” (Myślę, że powiedział dźwignia.)

Udział

Tak czy inaczej, biorąc pod uwagę mocno zmienioną Villę, która ponad połowę uwagi poświęciła półfinałowi Ligi Europy, a West Ham upadł wczoraj w Brentford, to jest to, co można nazwać złotą szansą dla Tottenhamu na wydostanie się z pierwszej trójki.

Fani Spurs – jak się czujecie? Możesz wysłać mi e-mail.

Udział

Zaktualizowano o 19:44 CEST

Czy ktoś czyta przed meczem?

Udział

Emery z Villi rozmawia teraz z TNT Sports.

„Kiedy gramy (kilka) meczów w ciągu kilku dni… czasami gracze nie są obecni na 100%… McGinn był wczoraj pewny siebie, ale nie czuł się na 100% i postanowiliśmy nie podejmować ryzyka, więc nie będzie dzisiaj zaangażowany w grę”.

Czy to szansa na nadanie tonu wielkiemu tygodniowi?

„Jesteśmy w kluczowym momencie. Gramy bardzo, bardzo ekscytujące mecze… w Premier League, bo walczymy o pierwszą piątkę… I gramy w półfinałach (w Europie). Na początku sezonu o tym marzyliśmy…”

Unaia Emery’ego. Zdjęcie: Michael Zemanek/ShutterstockShare

Zaktualizowano o 19:27 CEST

Jakiś czas temu Matty Cash z Polski rozmawiał.

„Chcesz spróbować zdobyć jak najwięcej punktów” – ujawnił.

To będzie dobra bitwa, dobry test i miejmy nadzieję, że wygramy”.

Jak na razie to coś zdumiewającego!

„Każdy mecz jest ważny, jeśli dzisiaj zdobędziemy trzy, jesteśmy bliżej Ligi Mistrzów… w czwartek mamy okazję znaleźć się w finale. To ekscytujące czasy. „

Jakieś wątpliwości dotyczące dwóch ostatnich wyników? (Porażki z Fulham i Forest.)

„Zaczęliśmy sezon naprawdę słabo, wszyscy nas kwestionowali, a potem pokazaliśmy, na co nas stać” – ryczy.

„Villa Park to niesamowite miejsce do gry, przed naszymi fanami, atmosfera jest dobra, więc mam nadzieję, że dzisiaj też tak będzie”.

Legenda Polski Matty Cash. Zdjęcie: Michael Zemanek/ShutterstockShare

Zaktualizowano o 19:28 CEST

West Hamowi, głównym rywalom Villi w strefie spadkowej, pozostały trzy mecze do końca: Arsenal (H), Newcastle (A) i Leeds (H). Trudne, bardzo trudne.

Spurs po dzisiejszym meczu mają Leeds (H), Chelsea (A) i Everton (H).

Spotkanie Foresta wygląda następująco: Chelsea (A), Newcastle (H), Manchester United (A), Bournemouth (H).

Udział

W poprzednich 21 spotkaniach ligowych pomiędzy tymi zespołami nie było remisu w ciągu ostatnich 14 lat: to druga najdłuższa taka passa w historii Premier League, zauważa prezenterka Lynsey Hipgrave.

Udział

„Tottenham musi być silny i odważny” – mówi Glenn Hoddle pełniący obowiązki eksperta w TNT Sports i dodaje, że jest zaskoczony wszystkimi zmianami w Villi po przegranych dwóch ostatnich meczach.

Glenn Hoddle: Spurs muszą być „silni i odważni”. Zdjęcie: Javier García/ShutterstockShareTeam news

W drużynie Villi pojawia się siedem zmian: Tyrone Mings, Victor Lindelof, Ian Maatsen, Ross Barkley, Lamare Bogarde, Tammy Abraham, Jadon Sancho, a Emery zarządza zasobami przed rewanżowym meczem półfinałowym Ligi Europy przeciwko Nottingham Forest w czwartek. Johna McGinna nie ma w składzie.

Cztery zmiany w drużynie Spurs: Destiny Udogie, João Palinha, Richarlison, Mathys Tel wprowadza De Zerbi, a Palinha strzeliła zwycięskiego gola przeciwko Wilkom w ostatniej przerwie.

Aston Villa (4-2-3-1): Martinez; Cash, Lindelof, Mings, Maatsen; Bogarde, Tielemans; Sancho, Barkley, Rogers; Abrahama. Rezerwowi: Bizot, Buendia, Watkins, Digne, Torres, Garcia, Douglas Luiz, Bailey, Konsa.

Tottenham Hotspur (4-2-3-1): Kinsky; Porro, Danso, van de Ven, Udogie; Bentancur, Palhinha; Muani, Gallagher, Tel; Richarlisona. Rezerwowi: Austin, Dragusin, Bissouma, Maddison, Gray, Bergvall, Spence, Sarr, Souza.

Sędzia: Sam Barrott (West Yorkshire)

Udział

Zaktualizowano o 19:35 CEST

Preambuła

Spadek dla klubu o randze Tottenhamu jest nie do pomyślenia. Przynajmniej należy wziąć pod uwagę ich zasoby, historię i rangę. Jednak po wyjątkowo okropnym sezonie balansują na 18. miejscu, a więc na czterech meczach przed końcem sezonu spadkowego, zajmują trzecie i ostatnie miejsce w strefie spadkowej.

To nie tylko złe wieści: od czasu przejęcia sterów od zwolnionego Igora Tudora – który przejął stanowisko od zwolnionego Thomasa Franka – Roberto de Zerbi zdołał zdobyć cztery punkty w ostatnich dwóch meczach, rozpoczynając swoją karierę od porażki 1:0 na wyjeździe z Sunderlandem.

Być może jeszcze lepsze jest to, że West Ham przegrał wczoraj 3:0 na wyjeździe z Brentford, co oznacza, że ​​Spurs mogą wyprzedzić Hammers i wyjść ze strefy spadkowej po zwycięstwie nad Aston Villą dziś wieczorem.

Łatwiej powiedzieć niż zrobić w meczu z piątym w tabeli Villansem Unaia Emery’ego, który jest na dobrej drodze do kwalifikacji do Ligi Mistrzów, ale De Zerbi niewątpliwie wywarł pozytywny wpływ. Kibice Spurs będą modlić się o kolejny wzrost.

Rozpoczęcie: 19:00 czasu BST

Udział