Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Iranu Esmaeil Baqaei powiedział w środę, że republika islamska docenia wysiłki Pakistanu na rzecz zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie, nie komentując przedłużenia zawieszenia broni ogłoszonego przez Stany Zjednoczone.
Wyraził te poglądy, odpowiadając na pytania reporterów – głosi oświadczenie ministerstwa spraw zagranicznych Iranu, dodając, że Baqaei został zapytany o wniosek Pakistanu o przedłużenie zawieszenia broni uzgodnionego 8 kwietnia między Teheranem a Waszyngtonem.
W oświadczeniu irańskiego ministerstwa spraw zagranicznych stwierdzono, że „wyrażając wdzięczność za łaskawe wysiłki Pakistanu i próby mediacji mające na celu zakończenie narzuconej wojny i zaprowadzenie pokoju w regionie”, Baqaei podkreślił, że Teheran „podejmuje niezbędne środki w celu ochrony interesów narodowych i bezpieczeństwa Iranu”.
Dodał, że irańskie siły zbrojne są „gotowe do wszechstronnej i zdecydowanej obrony integralności narodu przed jakimkolwiek zagrożeniem lub wrogością”.
W oświadczeniu zapytany o możliwość drugiej rundy rozmów z USA Baqaei odpowiedział: „Dyplomacja jest narzędziem zabezpieczającym interesy i bezpieczeństwo narodowe i ilekroć dojdziemy do wniosku, że istnieją niezbędne i logiczne podstawy do wykorzystania tego narzędzia do realizacji interesów narodowych i utrwalenia osiągnięć narodu irańskiego w zniechęcaniu wrogów do osiągania ich złowrogich celów, podejmiemy działania”.
Podkreślił, że Iran nie zainicjował wojny i że wszystkie działania Teheranu „zostały przeprowadzone zgodnie z jego przyrodzonym prawem do uzasadnionej samoobrony przed agresją militarną Stanów Zjednoczonych i reżimu izraelskiego”.
Następnie zacytowano Baqaei, który powiedział, że „Iran wykorzysta każdą okazję i możliwości, aby pociągnąć agresorów do odpowiedzialności, zabezpieczyć prawa Iranu – w tym zapewnić sprawiedliwość sprawcom i podżegaczom do zbrodni wojennych – oraz zażądać odszkodowania”.
Oświadczenie wydano po ogłoszeniu w środę rano przez prezydenta USA Donalda Trumpa przedłużenia zawieszenia broni.
W poście na swojej platformie Truth Social Trump napisał: „W związku z faktem, że rząd Iranu jest poważnie podzielony, co nie jest niespodzianką, oraz na prośbę feldmarszałka Asima Munira i premiera Pakistanu Shehbaza Sharifa poproszono nas o wstrzymanie naszego ataku na kraj Iranu do czasu, gdy jego przywódcy i przedstawiciele będą mogli przedstawić jednolitą propozycję.
„Dlatego poleciłem naszemu wojsku kontynuować blokadę i pod każdym innym względem pozostać w gotowości i zdolności, dlatego przedłużę zawieszenie broni do czasu przedstawienia ich propozycji i zakończenia dyskusji w ten czy inny sposób”.
Oświadczenie Trumpa nadeszło, gdy zbliżał się termin zawieszenia broni uzgodnionego 8 kwietnia za pośrednictwem Pakistanu. Pierwotny termin zawieszenia broni wyznaczono na 21 kwietnia o godzinie 20:00 czasu wschodniego, ale Trump powiedział w poniedziałek, że ma ono obowiązywać do „środowego wieczoru czasu waszyngtońskiego”. Powiedział również, że nie przedłuży rozejmu poza ten okres, ale ostatecznie przedłużył go w środę.
Z drugiej strony pakistański minister informacji Attaullah Tarar powiedział we wtorek, że zawieszenie broni zakończy się 22 kwietnia o godzinie 4:50 czasu PST.
Do wydarzeń doszło w oczekiwaniu na drugą rundę rozmów między Waszyngtonem a Teheranem w Islamabadzie w celu zakończenia działań wojennych – na razie w dużej mierze wstrzymanych – które rozpoczęły się 28 lutego od amerykańsko-izraelskich ataków na Iran.
Jednak niepewność co do perspektywy rozmów przeważyła w związku z odłożeniem przybycia amerykańskich negocjatorów do Islamabadu na środę i brakiem potwierdzenia przez Teheran swojego udziału.
Pierwsza runda historycznych bezpośrednich rozmów USA-Iran, która odbyła się w Islamabadzie 11 i 12 kwietnia, zakończyła się bez porozumienia, ale także bez zerwania, ponieważ nadal obowiązywało zawieszenie broni wynegocjowane za pośrednictwem Pakistanu.
Po pierwszej rundzie rozmów cywilni i wojskowi przywódcy Pakistanu zaangażowali się w gorączkową dyplomację, starając się sprowadzić USA i Iran z powrotem do stołu negocjacyjnego.
Pakistan początkowo pozycjonował się jako podmiot ułatwiający proces pokojowy, ale później Biały Dom i Iran uznały go za „jedynego mediatora” w tym procesie.
Przed przedłużeniem zawieszenia broni Pakistan spędził dzień, kontaktując się z obiema stronami, aby utrzymać proces pokojowy na właściwym torze, ponieważ obie strony wydawały się sztywne w swoim stanowisku.
Jednak impas pozostaje.
W centrum impasu znajduje się amerykańska blokada morska irańskich portów oraz seria zakazów wymierzonych w statki powiązane z Iranem, co Teheran uznał za naruszenie ducha zawieszenia broni i próbę skłonienia Iranu do negocjacji pod przymusem.
Spiker irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf, który był także głównym negocjatorem podczas pierwszej rundy rozmów amerykańsko-irańskich, napisał w środę w poście na X, że „całkowite zawieszenie broni ma sens tylko wtedy, gdy nie zostanie naruszone przez blokadę morską i wzięcie zakładników w światowej gospodarce oraz jeśli zatrzymane zostanie syjonistyczne podżeganie do wojny na wszystkich frontach; ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz jest niemożliwe przy tak rażącym złamaniu zawieszenia broni”.
Dodał: „Nie osiągnęli swoich celów poprzez agresję militarną ani nie osiągną tego poprzez zastraszanie. Jedynym wyjściem jest uznanie praw narodu irańskiego. „
Nieograniczona żegluga przez Cieśninę Ormuz również okazała się jedną z kwestii leżących u podstaw impasu między USA a Iranem, a kolejnym punktem spornym jest żądanie Waszyngtonu dotyczące długoterminowych zobowiązań w sprawie irańskiego programu nuklearnego, w tym ograniczeń we wzbogacaniu i zabezpieczeń przed uzbrojeniem.