Andy Burnham z Partii Pracy zdobywa mandat w brytyjskim parlamencie, torując drogę do ubiegania się o usunięcie premiera Starmera

Burmistrz Partii Pracy Andy Burnham utorował drogę do obalenia brytyjskiego premiera Keira Starmera po zdobyciu w piątek mandatu parlamentarnego w północnej Anglii w prawdopodobnie najbardziej znaczących wyborach lokalnych od ponad sześciu dekad.

Burnham, burmistrz Greater Manchester, nazywany „Królem Północy”, wygrał konkurs w Makerfield w północno-zachodniej Anglii, zdobywając 24 927 głosów, podczas gdy kandydat populistycznej partii Nigela Farage’a Reform UK zajął drugie miejsce z 15 696 głosami.

Jego zwycięstwo oznacza, że ​​będzie mógł teraz zainicjować konkurs lub wziąć w nim udział, aby zastąpić Starmera, zmagającego się z najgorszymi ocenami popularności spośród wszystkich liderów. Kluczowym pytaniem jest jednak to, kiedy i jak Burnham tego dokona.

W swoim zwycięskim przemówieniu Burnham powiedział, że wynik może być „punktem zwrotnym” dla brytyjskiej polityki i powiedział swojej partii, że to ostatnia szansa na zmianę kierunku.

„Musimy to usłyszeć, musimy zareagować i musimy to naprawić” – powiedział. „Nie będzie drugiej szansy”.

Burnham, zawodowy polityk, który wyraził poparcie dla nacjonalizacji kluczowych usług publicznych i skrytykował – jak to określił – cztery dekady nieudanej neoliberalnej ekonomii, powiedział, że będzie starał się zastąpić Starmera i zmienić politykę.

Sondaże pokazują, że Burnham (56 l.) jest najpopularniejszym politykiem Partii Pracy, który wygrałby konkurs na przywództwo rozstrzygnięty przez członków partii, podczas gdy niektórzy legislatorzy Partii Pracy mają nadzieję, że uda się przekonać Starmera do przekazania władzy, aby uniknąć szkodliwej rywalizacji.

Podziały pracy pogłębiają się wraz ze wzrostem presji na Starmera

Dwa lata po zwycięstwie w miażdżących wyborach krajowych 63-letni Starmer jest jednym z najmniej popularnych brytyjskich premierów od czasu rozpoczęcia rejestrowania sondaży po skandalach, zwrotach w polityce i oskarżeniach o niezdecydowanie, które udaremniły wprowadzenie obiecanych niegdyś zmian.

Około jedna czwarta prawodawców Starmera wezwała go do rezygnacji, ponieważ jego partia poniosła ciężkie straty w wyborach lokalnych w zeszłym miesiącu, podczas gdy starsi koledzy, w tym minister obrony i zdrowia, złożyli w ostatnich tygodniach rezygnację z powodu jego przywództwa.

Wyzywający Starmer powiedział w tym tygodniu, że będzie brał udział w każdej rywalizacji o przywództwo i przestrzegł swoją partię przed potencjalnym „chaosem” związanym z potencjalnie gorzkimi i powodującymi podziały wyborami na przywództwo.

Jednak jeden z członków parlamentu Partii Pracy, który nie patrzył na wyniki wyborów w piątek wczesnym rankiem, powiedział, że skala zwycięstwa Burnhama oznacza, że ​​odejście Starmera jest nieuniknione, a jedyną wątpliwością jest czas i sposób opuszczenia przez niego urzędu.

„To już koniec” – powiedział poseł Reuterowi.

Biuro Starmera nie udzieliło natychmiastowego komentarza.

Inny z głównych rywali Starmera, były minister zdrowia Wes Streeting, powiedział w tym tygodniu, że wkrótce wymusi ogłoszenie konkursu, chyba że premier ogłosi, kiedy ustąpi.

Burnham powiedział, że stanie w każdym konkursie przywódczym.

Zgodnie z przepisami Partii Pracy, aby wywołać wyzwanie przywództwa, wystarczyłoby 20 procent partii parlamentarnej, czyli 81 prawodawców, aby ogłosić, że popierają jednego kandydata.

Jeśli Starmer zostanie usunięty, Wielka Brytania będzie siódmym premierem od około dziesięciu lat, co stanowi najwyższą rotację od prawie dwóch stuleci, podczas gdy wyborcy karzą przywódców, którzy nie poprawili standardów życia, usług publicznych i nie poradzili sobie z nielegalną imigracją.

Burnham wybiera się na uroczyste piwo

Podczas miesięcznej kampanii Burnham zachowywał się jak urzędujący premier, wyjaśniając politykę potencjalnego przyszłego rządu.

Burnham wielokrotnie próbował uspokoić zdenerwowanych inwestorów, nalegając, aby trzymał się rządowych zasad fiskalnych i nie wprowadzał żadnego z głównych podatków.

Stało się tak po tym, jak w zeszłym roku powiedział, że Wielka Brytania jest „w dobrej kondycji” na rynkach obligacji, co zinterpretowano w ten sposób, że zwiększy zadłużenie rządu. Od tego czasu stwierdził, że te komentarze zostały błędnie zinterpretowane.

Funt wykazał niewielką reakcję na powszechnie oczekiwane przez inwestorów zwycięstwo Burnhama.

Historycy polityczni twierdzą, że wybór Makerfielda może być najważniejszym jednorazowym głosowaniem w sprawie mandatu w parlamencie w Wielkiej Brytanii od 1963 r., kiedy ówczesny premier Alec Douglas-Home – mający dziedziczny mandat w parlamencie – kandydował do Izby Gmin, aby umocnić swoje stanowisko.

Po swoim zwycięskim przemówieniu Burnham powiedział dziennikarzom, że jego pierwszą czynnością jako nowo wybranego posła do parlamentu będzie wyjście na kufel piwa.