Na początku tego miesiąca Maine było na dobrej drodze, aby stać się pierwszym stanem, który wprowadzi moratorium na centra danych AI.
Kontrolowana przez Demokratów legislatura stanowa oficjalnie przyjęła ustawę, która zakazuje stosowania centrów danych o mocy co najmniej 20 megawatów do 1 listopada 2027 r. i ustanawia 13-osobową radę, która ma ocenić wpływ centrów danych. Ustawa została przekazana do zatwierdzenia gubernator Janet Mills.
Jednak w ten weekend Mills zawetował ustawę, a Maine dołączyło do rosnącej listy stanów, które bezskutecznie próbowały wprowadzić moratorium na centra danych.
Sprzeciw Millsa wobec moratorium wynika z pojedynczego projektu centrum danych planowanego w małym miasteczku w hrabstwie Franklin.
„Moratorium jest właściwe, biorąc pod uwagę wpływ ogromnych centrów danych w innych stanach na środowisko i stawki za energię elektryczną” – napisała Mills w piśmie ogłaszającym swoją decyzję weta. „Ale ostateczna wersja tej ustawy nie uwzględnia konkretnego projektu w mieście Jay, który cieszy się silnym wsparciem lokalnym ze strony społeczności i regionu goszczącego”.
Miasto Jay borykało się z utratą pracy po zamknięciu młyna w 2023 r. i według Millsa nie mogło się doczekać setek tymczasowych stanowisk pracy na budowie i kilku stałych stanowisk, które zostaną utworzone w centrum danych, które ma powstać na terenie starego młyna. Mills powiedziała, że urzędnicy z miasta Jay, komisarze hrabstwa Franklin i regionalna Izba Handlowa wysłali do niej listy, w których wyrażali poparcie dla projektu centrum danych i prosili o zwolnienie.
„Popierałem zwolnienie i podpisałbym tę ustawę, gdyby ją zawierała” – powiedział Mills.
Chociaż zawetowała ustawę, Mills ogłosiła, że podpisze oddzielną ustawę, która zablokuje udział projektów centrów danych w niektórych stanowych programach zachęt podatkowych i nadal powoła radę, która „bada i planuje potencjalny wpływ dużych centrów danych w stanie Maine”.
Gdyby została przyjęta, ustawa stanu Maine byłaby pierwszym znaczącym skutkiem regulacyjnym w USA wynikającym z rosnącego sprzeciwu społecznego wobec sztucznej inteligencji i bezprecedensowej rozbudowy centrów danych, do której doprowadziła. Sztuczna inteligencja stała się pojęciem szczególnie niepopularnym w oczach opinii publicznej, w dużej mierze ze względu na jej negatywny wpływ na zdrowie psychiczne, wojnę, środowisko i rynek pracy.
Co więcej, lokalni aktywiści w całym kraju również stanowczo sprzeciwiają się projektom dotyczącym centrów danych, zaniepokojeni rosnącymi rachunkami za media, niedoborami wody, zanieczyszczeniem powietrza i podwyższoną lokalną temperaturą często związaną z megakonstrukcjami. W niektórych przypadkach opozycja stała się nawet brutalna, jak w Indianapolis, gdzie doszło do strzelaniny w domu lokalnego polityka, który opowiada się za kontrowersyjnym projektem lokalnego centrum danych. Zaledwie kilka dni po incydencie w Indianapolis dom dyrektora generalnego OpenAI Sama Altmana w San Francisco został uderzony koktajlem Mołotowa.
Najważniejsza zasada walki z centrami danych przeciwko sztucznej inteligencji wzywa do moratoriów na rozwój nowych projektów, aby dać naukowcom i decydentom czas na dogonienie szybko rozwijającej się technologii i zrozumienie jej prawdziwego wpływu na społeczności lokalne, zdrowie ludzkie, gospodarkę i środowisko. Zwolennicy moratorium twierdzą, że dzięki lepszemu zrozumieniu wpływu sztucznej inteligencji rządy będą mogły wprowadzić odpowiednie bariery ochronne, aby zapewnić odpowiedzialny rozwój centrów danych opartych na sztucznej inteligencji.
Decyzja Millsa w Maine będzie mogła wkrótce zostać poddana ocenie przy urnie wyborczej. Gubernator ubiega się o miejsce w Senacie Demokratów w nadchodzących prawyborach w stanie Maine, a obecnie w sondażach wyprzedza swojego przeciwnika Grahama Platnera. Platner niedawno powiedział prasie, że jego zdaniem Mills powinien podpisać ustawę.








